Kolejny gracz Ajaksu Amsterdam ruszy na podbój Premier League?

Mohammed Kudus
fot. PressFocus Na zdjęciu: Mohammed Kudus

Latem Ajax Amsterdam opuściło kilku czołowych zawodników. Już niedługo ich drogą może podążyć Mohammed Kudus, który budzi poważne zainteresowanie na Wyspach Brytyjskich i w Niemczech.

  • Po odejściu Sebastiena Hallera i Antony’ego to Mohammed Kudus stał się jednym z liderów ofensywy drużyny z Amsterdamu
  • Reprezentant Ghany strzelił osiem bramek w 12 występach
  • Pod wrażeniem jego umiejętności są Borussia Dortmund, Tottenham oraz Everton

Lider ofensywy Ajaksu budzi ogromne zainteresowanie

Latem Ajax Amsterdam przeszedł sporą przebudowę. Zespół opuścili między innymi Antony oraz Sebastien Haller, co oznaczało potrzebę stworzenia nowych liderów. Jednym z nich stał się Mohammed Kudus, który w tym sezonie występuje głównie jego fałszywy napastnik.

Reprezentant Ghany doskonale odnalazł się na nowej pozycji, w związku z czym jego gra na początku rozgrywek może zachwycać. W ośmiu meczach Eredivisie strzelił cztery bramki, a największy kapitał stanowią jego występy w Lidze Mistrzów. 22-latek strzelał już przeciwko Liverpoolowi oraz Napoli, czym zapracował na poważne zainteresowanie ze strony europejskich gigantów.

Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości Kudus podąży drogą Antony’ego oraz Lisandro Martineza, którzy tego lata zdecydowali się na podbój Premier League. Wszechstronny zawodnik znajduje się na listach życzeń Tottenhamu oraz Evertonu. Dużo bardziej zdeterminowana jest natomiast Borussia Dortmund.

Czołowa ekipa Bundesligi cierpi na problemy kadrowe w ofensywie. Pozyskany z Amsterdamu Haller przechodzi proces chemioterapii, w związku z czym w linii ataku występuje głównie Anthony Modeste. Nie prezentuje on jednak wymaganego poziomu, dlatego Borussia szuka nowych możliwości. Jedną z nich stał się właśnie Kudus.

Kontrakt zawodnika Ajaksu obowiązuje do 30 czerwca 2025 roku. Wycenia się go na 10 milionów euro, choć jego dyspozycja może mocno wywindować tę kwotę.

Zobacz również: Kante coraz bliżej wyprowadzki z Londynu

Komentarze