Mbappe podgrzewa temat transferu do Realu. “Nigdy nie wiesz co się wydarzy”

Kylian Mbappe
fot. PressFocus Na zdjęciu: Kylian Mbappe

Kiedy wydawało się, że Kylian Mbappe przeniesie się do Realu Madryt, ten przedłużył kontrakt z Paris Saint-Germain. W ostatnim wywiadzie reprezentant Francji stwierdził natomiast, że w przyszłości taki ruch nie jest wykluczony.

  • Real Madryt od dawna stawiał sobie za cel ściągnięcie Kyliana Mbappe
  • Skuszony wielkimi pieniędzmi przez Paris Saint-Germain zdecydował się natomiast zostać we Francji
  • Napastnik nie wyklucza, że w przyszłości jego przenosiny do Królewskich zostaną sfinalizowane

Mbappe nie zamyka sobie drogi do Madrytu

Kylian Mbappe to jeden z najlepszych zawodników na świecie, który w następnych kilkunastu latach może zdominować scenę piłkarską. Od dawna pozostaje w wybornej dyspozycji, a obecny sezon tylko to potwierdza. W pięciu ligowych meczach strzelił siedem bramek, a ponadto stworzył zgrany i skuteczny tercet z Neymarem i Leo Messim.

Na wiosnę walkę o reprezentanta Francji stoczyli Real Madryt oraz Paris Saint-Germain. Dla Królewskich był on transferowym celem numer jeden oraz w pewnym rodzaju sygnałem, że klub w dalszym ciągu jest w stanie ściągać największe nazwiska. Skuszony ogromnymi pieniędzmi i wieloma bonusami zdecydował się natomiast pozostać w Paryżu i podpisać nowy kontrakt.

Mbappe podpadł hiszpańskim kibicom, którzy wierzyli w jego przenosiny do Madrytu. W niedawnym wywiadzie 23-latek ponownie podgrzał atmosferę i stwierdził, że temat jego transferu do Realu pozostaje otwarty.

Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę rozmawiał z prezydentem Francji o mojej przyszłości, więc było to naprawdę szalone. Powiedział mi, że chce, żebym został we Francji. Real? Nigdy nie wiesz co się wydarzy, nigdy tam nie byłeś, ale wygląda na to, jakby Real to był twój dom.

PSG nad Realem Madryt z powodu pieniędzy? Nie, bo gdziekolwiek pójdę, dostanę podobne pieniądze. Jestem tego typu graczem – przekonuje Mbappe.

Zobacz również: Napoli nie chciało transferu Cristiano Ronaldo. Dyrektor sportowy zdementował medialne doniesienia

Komentarze