Jagiellonia czai się na gwiazdę Widzewa. Transfer dopiero latem?

Jagiellonia Białystok monitoruje sytuację jednego z ważniejszych piłkarzy Widzewa Łódź. Fran Alvarez może wiosną stracić miejsce w składzie. Białostoczanie chcą to wykorzystać - informują Paweł Gołaszewski i Jakub Seweryn.

Adrian Siemieniec
Obserwuj nas w
fot. Pressfocus Na zdjęciu: Adrian Siemieniec

Widzew puści ważnego piłkarza do Jagiellonii?

Jagiellonia Białystok na inaugurację rundy wiosennej pokonała Widzew Łódź 3-1 i potwierdziła, że liczy się w grze o mistrzostwo Polski. Mimo odejścia Oskara Pietuszewskiego i braku istotnych wzmocnień, zespół Adriana Siemieńca dalej zachwyca kulturą gry i skutecznością. Kibice wciąż mają jednak obawy dotyczące jakości kadry, zwłaszcza przy grze na dwóch frontach. Niewykluczone, że przed końcem okienko na Podlasie trafi jeszcze nowy skrzydłowy.

Do tej pory Jagiellonia pozyskała Matiasa Nahuela, Guilherme Montoię, Apostolosa Konstantopoulosa oraz Sameda Bazara. Ewidentnie brakuje tu skrzydłowego, który z miejsca wejdzie w buty Pietuszewskiego i będzie stanowił o sile ofensywy. Od poniedziałku Jagiellonia jest łączona również z gwiazdą Widzewa Łódź, której sytuacja po zimowym okienku mocno się zmieniła. Fran Alvarez w pierwszej części sezonu był podstawowym zawodnikiem drużyny, ale teraz może mieć problemy z regularną grą.

POLECAMY TAKŻE

Widzew zimą sprowadził dwóch nowych pomocników, a Alvarez przesiedział cały mecz z Jagiellonią na ławce rezerwowych. To sugeruje, że nie jest pierwszym wyborem trenera Igora Jovicevicia. Paweł Gołaszewski ujawnił, że Jagiellonia monitoruje jego sytuację i jest zainteresowana transferem. Potwierdził to Jakub Seweryn, jednocześnie zakładając, że dopięcie tej operacji może być bardzo wymagające.

Jagiellonia myśli o Alvarezie w kontekście letniego okienka. Wiele zależy od tego, czy Hiszpan będzie mógł liczyć w Łodzi na zaufanie szkoleniowca. Jego umowa z Widzewem jest ważna do połowy 2028 roku.