Barcelona może go stracić już latem. Nie gra przez Yamala

Barcelona nie może być pewna pozostania jednego ze swoich piłkarzy na przyszły sezon. Roony Bardghji gra niewiele, a jego agenci odbyli rozmowę z Deco - ujawnia "Sport".

Lamine Yamal i Roony Bardghji
Obserwuj nas w
fot. rosdemora Na zdjęciu: Lamine Yamal i Roony Bardghji

Bardghji gra niewiele. Barcelona straci skrzydłowego?

Barcelona zeszłego lata skorzystała z okazji i wyciągnęła utalentowanego Szweda za kwotę zaledwie 2,5 mln euro. Roony Bardghji podczas swojego debiutanckiego sezonu w Katalonii zdążył potwierdzić, że ma naprawdę duży potencjał. W sumie zanotował dwa trafienia oraz cztery asysty, przebywając na boisku przez nieco ponad 600 minut.

Choć Hansi Flick nie ma zbyt dużego manewru przy ustalaniu ofensywnych zawodników do pierwszej jedenastki, Bardghji niespecjalnie może liczyć na jego zaufanie. Głównym czynnikiem jest rywalizacja z Lamine Yamalem na tej samej pozycji – Szwed zwyczajnie nie może jej wygrać. Dodatkowo, 18-latek nie lubi pauzować, ani schodzić z boiska przed ostatnim gwizdkiem, więc trzykrotny reprezentant kraju musi zadowalać się znikomymi minutami.

Ta sytuacja powoli niepokoi zawodnika oraz jego otoczenie. „Sport” ujawnia, że agenci Bardghji’ego spotkali się z Deco, aby omówić plany klubu na jego rozwój. Na tym etapie nie można przesądzać, że dojdzie do rozstania, ale Szwed na pewno nie będzie narzekał na brak zainteresowania. W grę wchodzi zarówno wypożyczenie, jak i transfer definitywny, na którym Blaugrana zarobiłaby niezłe pieniądze.

Bardghji uważa, że na obecnym poziomie jest w stanie grać znacznie więcej. Jednocześnie niewiele wskazuje na to, aby przy dyspozycyjności Yamala Flick częściej korzystał z jego usług.

Tylko u nas