LE: Villarreal przetrwał napór Man United. Historyczny triumf!

Geronimo Rulli
Geronimo Rulli PressFocus

Villarreal w środowy wieczór w Gdańsku odniósł historyczny sukces. Po niesamowitej serii rzutów karnych w finałowym meczu Ligi Europy pokonał 11:10 Manchester United. W podstawowym czasie gry spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

  • W pierwszej połowie przewagę miały Czerwone Diabły, ale to Villarreal objął prowadzenie
  • Po zmianie stron Manchester United zdołał wyrównać i wciąż miał inicjatywę
  • Do wyłonienia zwycięzcy konieczne były rzuty karne. Zakończyły się one dopiero w jedenastej serii, gdy Geronimo Rulli obronił strzał Davida De Gei
  • Puchar Ligi Europy to pierwsze trofeum zdobyte przez drużynę Villarreal w historii

Defensywa Villarrealu na wagę pierwszego trofeum w historii

Od początku spotkania to Manchester United starał się dominować, zwłaszcza w posiadaniu piłki. Znacznie konkretniejsi byli jednak gracze Villarrealu. Przed upływem kwadransa po sprytnie rozegranym rzucie rożnym z bliska pomylił się Manu Trigueros. W 29. minucie było już 1:0. Z rzutu wolnego świetnie dośrodkował Dani Parejo. Gerard Moreno z łatwością uciekł Victorowi Lindeloefowi i zdołał trafić do bramki. Dobrze zorganizowana defensywa podopiecznych Unaia Emery’ego doprowadziła do zaledwie jednej groźnej okazji pod własną bramką. Już w doliczonym czasie gry po szybkiej akcji Masona Greenwooda piłka zmierzała do Edinsona Cavaniego, ale w ostatniej chwili to podanie wybił Raul Albiol.

Po zmianie stron Villarreal zdawał się przejmować inicjatywę, ale to szybko odbiło się czkawką. Po raz kolejny kluczowy okazał się stały fragment gry. Po kornerze jeden z obrońców hiszpańskiej ekipy wybił piłkę głową. W sporym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Edinson Cavani, który wyrównał stan spotkania. Od tamtej pory Czerwone Diabły nabrały wiatru w żagle. Gracze Solskjaera mieli dwie stuprocentowe okazje, przy których jednak pomylili się Cavani i Marcus Rashford. Poza nimi, jednak, Hiszpanie trzymali zwarte szyki defensywne.

Niesamowita seria rzutów karnych!

Arbiter zarządził dogrywkę, ale ta nie przyniosła rozstrzygnięć. W serii rzutów karnych aż do jedenastej serii nikt się nie pomylił. Wszyscy zawodnicy z pola oddali perfekcyjne – lub bliskie perfekcji – strzały. Wreszcie, w pojedynku bramkarzy Geronimo Rulli najpierw wykorzystał swoją jedenastkę, a później obronił strzał Davida De Gei, pieczętując pierwsze trofeum w historii klubu Villarreal!

Komentarze

Comments 46 comments

Bardzo szkoda tego finału, bo sezon z drugim miejscem w lidze i wygraną LE można by uznać za całkiem niezły. Ogólnie nie mam wielkich zarzutów do piłkarzy United, bo nie było wielu błędów indywidualnych, zabrakło trochę szczęścia, kilka niewykorzystanych sytuacji, ogólnie całkiem niezły mecz, jednak rywal miał swój plan na mecz i okazał się skuteczny.
Seria 11 na długo zostanie w pamięci, jeszcze nigdy nie widziałem 22 karnych, i trzeba przyznać, że 21 strzelających piłkarzy oddało dobre, lub bardzo dobre strzały.
Na duży plus Shaw, który napędzał akcje ofensywne, mało tracił, dużo kreował, nieźle w odbiorze. Cavani jak zawsze waleczny do końca, natomiast Rashford przez bardzo dużą część spotkania niewidoczny i to moim zdaniem największe zaskoczenie na minus w United. Pozostaje liczyć na lepszy następny sezon, a Villarreal gratuluję i w sumie fajnie, że zobaczymy ich w LM.

Wyjątkowa seria jedenastek i wyjątkowo słaba dyspozycja bramkarzy. Trzy celne strzały w 120 min. gry i dwie bramki, a w karnych wpuszczali wszystko jak leci.

Wicemistrz Anglii przegrywa finał z 7 ekipą z Hiszpanii… O dysproporcji finansowej nawet nie piszę. Wstyd dla klubu i dla ligi.
Solskjaer niczym Nawałka zmian nie uznaję. Nie daję rady w LE to jak ma dać w LM?

Ten klub przynosi wstyd Premier League w Europie np. Chelsea w grupie ograła Seville 4:0 czyli 4. drużynę w zakończonym sezonie ligi hiszpańskiej , spokojnie ograła mistrza i wicemistrza tej ligi a United nie poradzilo sobie z 7 . Drużyną z tej ligi 🤗 Wstyd i hańba , ale jest teraz liga konferencji , może tam spróbują swoich sił 😁

Żarty żartami , z racji że United to klub mem to oczywiście morzna jednak tak całkiem serio to może to dziwnie zabrzmi ale mnie osobiście nie ciszy porażka united a to dlatego że boję się żeby nie przyszło im do głowy zwalniać pana od wuefu , bo z jednej strony 2 miejsce w lidze wprawdzie dzięki pomocy sędziów i tego że inni mieli problemy ale 2 miejsce było to fakt , jednak z drugiej strony wuefista nadal nic nie wygrał , oczywiście jest dobrze bo United nie wygrywają żadnych poważnych pucharów a w lidze raz na 5 lat są mistrzem to jednak gdyby nie wuefista na ławce to miejsce może być inaczej , dlatego Ole musi zostać!!!

W sumie mecz do jednej bramki. Szkoda bo brakowało jednego dobrego podania, albo strzału aby zamknąć mecz, ale zawsze coś stanelo na przeszkodzie. Różnica w jakości gry była ogromna na korzyść United, ale wygrywa ten co strzela. Ogólnie nie mam żalu do De Gea że nie strzelili, bardziej o to że z jedenastu karnych obronił 0, od dawna wiadome że jest słaby w bronieniu karnych, czemu Ole nie wpuścił Hendersona hmm… Widać też że brakuje nam z trzech graczy na ławce co mogą wejść i odmienic wynik, także liczę na dobre transfery Ole i jazda w nowy sezon.

Jak dla mnie Rashford w ogóle nie powinien wychodzić na to spotkanie. Co się z nim dzieje to się w głowie nie mieści?? Dosłwnie wrak piłkarze i jeszcze ta zmarnowana patelnia.. Chwile później Cavani, choć ta piłka była za mocna, ale to decydujące chwile meczu.. Dlatego w ogóle nie nie mam pretensji do De Gei, bo o co mieć pretensje do bramkarza, który nie strzelił karnego przy 11 próbie? W takim momencie musi być nieprawdopodobna presja. Szkoda, choć dla mnie bardziej bolesne było odpadnięcie z FA Cup. LE mniej istotna (chyba że gra się w LE o LM..).

Jeszcze jedno, wczoraj pierwszy raz widziałem Solskjaera jak podczas meczu wyraźnie jest wściekły, nawet chyba przeklinał?? Tylko nie wiem do kogo.. Coś nowego w jego zachowaniu, może trzeba było tak cały mecz..

Na pewno nie było to dobry mecz Manchesteru, ale i tak grali o dwie klasy lepiej od Villarealu. Hiszpanie skutecznie się bronili i to wszystko. Nie zasłużyli na finał, a tym bardziej na puchar. MUFC zabrakło Bruno F. i Pogby i Rashforda w ich normalnej dyspozycji. Cała trójka zawiodła. Tominey, Luc Shaw i Cavani grali świetnie, ale to było za mało. Mimo to szkoda, że puchar przypadł sympatycznym ogórkom.

A niby czemu to nie zasłużyli na finał?? Zasłużyli jak najbardziej, a wczoraj pokazali, że zasłużyli na wygraną!
To o czym to dopiero świadczy, że nie ma Bruno i Rashforda w najlepszej formie i już takie problemy MU? Co to by dopiero było jakby w ogóle ich zabrakło w składzie..

Każdy ma prawo mieć słabszy mecz, niestety w przypadku Rasha to kolejny z wielu w tym sezonie, gdy w zasadzie pałęta się po boisku ze spuszczoną głową.. Był kiedyś taki artykuł, w którym pisano, że On gra z kontuzjami, które mają być leczone operacyjnie. Można grać, ale nie na 100% swoich możliwości. Przypomnijmy sobie co to był za gość.. na lewej stronie drybling, sprint duża częstotliwość… u van Galla na szpicy dynamika, przebojowość.. i pstryk, u Mourinho zaczął się zwijać. Czasem są takie kariery “odwrócone” za młodu kozak, a im dalej w las tym zgasł… Ot choćby z naszego podwórka Januzaj.
.
Mnie po prostu zastanawia jedno: w jak słabej formie musiałby być Rashford, żeby Ole podjął decyzję – ławka.. I jaki wpływ ma to na zawodników z ławki, którzy żyją ze świadomością, że Rash jest na specjalnych warunkach? W tym momencie to jest średni piłkarz z przebłyskami. a miało być inaczej, jak przypomnę sobie te porównania do Ronaldo, to Ronaldo w jego wieku… hohohoho… unosił się nad ziemią, a nie człapał ze spuszczoną głową 🙂