Yamal szczerze opowiedział o byciu nastolatkiem
FC Barcelona od miesięcy opiera swoją narrację na młodości i świeżości, a Lamine Yamal jest jej symbolem. Skrzydłowy w wywiadzie dla ESPN zaskoczył szczerością i prostotą. Zamiast opowieści o presji i ambicjach, opisał życie nastolatka, który chce pozostać sobą mimo ogromnej popularności.
Yamal jasno przyznał, że poza boiskiem funkcjonuje jak każdy inny osiemnastolatek. – Robię to, co każdy chłopak w moim wieku. Jestem z przyjaciółmi, opiekuję się bratem, gram na konsoli, wychodzę na spacer – powiedział. Podkreślił, że właśnie to pozwala mu zachować równowagę.
Młody piłkarz zdradził też, że świadomie odcina się od futbolu po treningach i meczach. – Staram się nie skupiać tylko na piłce. Nie oglądam w kółko rywali ani analiz. Na boisku daję z siebie wszystko, ale po zejściu chcę się całkowicie odłączyć – wyjaśnił.
Zapytany o to, jak wyglądałby jego dzień bez sławy, odpowiedział bez wahania. – Poszedłbym na śniadanie na taras. Potem zagrałbym mecz w parku w Rocafonda. A wieczorem pojeździłbym na rowerze albo hulajnodze z kolegami – wyliczał. Bez luksusu, bez ochrony, bez kamer.
Yamal z humorem odniósł się też do dawnych planów. Przyznał, że porzucił lekcje gotowania. – To nie było dla mnie. Byłem bardzo słaby. Mogę zrobić nuggetsy z frytkami i na tym koniec – zażartował.
Na koniec wrócił wspomnieniami do dzieciństwa. – W szkole graliśmy kartami Pokemon. Konsoli prawie nikt nie miał. Te karty kosztowały euro i wystarczały – wspominał.
Zobacz również: Zieliński zmienił układ sił w Interze. Gwiazdor może odejść przez Polaka








