Młodzieżowcy rozczarowali w Łodzi. Niemcy przekreślili szanse Polaków na awans

Reprezentanci Polski U-21
Pressfocus Na zdjęciu: Reprezentanci Polski U-21

Porażką 1:2 zakończył się ostatni mecz Polaków w eliminacjach do Mistrzostw Świata Europy. Kadra U-21 przegrała z Niemcami i straciła szanse na awans do baraży. Ten przypadł w udziale reprezentacji Izraela, który wygrał ostatnie spotkanie i przeskoczył biało-czerwonych w tabeli.

  • W przypadku wygranej z Niemcami, Polacy awansowaliby do baraży eliminacji do Euro
  • Niemcy wygrali 2:1 po dwóch golach Moukoko i stracili szanse ma awans
  • Potknięcie biało-czerwonych wykorzystał Izrael, który wskoczył na drugie miejsce

Przewaga Polaków nieudokumentowana bramkami

Stawka ostatniego meczu w eliminacjach do Mistrzostw Europy U-21 z Niemcami była wysoka. Wygrana gwarantowała Polakom awans do baraży. Niemcy byli pewni pierwszego miejsca w grupie B jeszcze przed ostatnią kolejką, zatem spotkanie z biało-czerwonymi mogli potraktować jako sparing. Już od początku spotkania widać było jednak, że rywale Polski podeszli do niego ambitnie i z zamiarem gry na 100%. Opłaciło im się to już po 25 minutach. Błąd popełnił Mosór, który zbyt lekko dogrywał do Miszty. Podanie padło łupem Youssoufa Moukoko, który silnym uderzeniem zapewnił gościom prowadzenie.

Polacy odpowiedzieli już 10 minut później. Precyzyjną wrzutką popisał się Kacper Kozłowski, a Bartosz Białek pokonał bramkarza Niemiec strzałem głową. Biało-czerwoni kreowali więcej groźnych sytuacji, ale brakowało im odpowiedniego ich wykończenia.

Zabójcze kontry pogrzebały szanse na awans

Zaraz po przerwie znakomitą szansę do objęcia prowadzenia miała reprezentacja Polski. Strzał Skórasia zatrzymał się niestety tylko na poprzeczce. Niewykorzystana sytuacja mogła zemścić się na biało-czerwonych w 59 minucie. W polu karnym Miszty zrobiło się ogromne zamieszanie, a z linii bramkowej piłkę wybił Białek. Chwilę później minimalnie nad poprzeczką uderzył Samaradzic. 10 minut przed końcem Moukoko strzelił drugiego gola, jednak sędzia bramki nie uznał, sygnalizując zagranie ręką napastnika Borussi Dortmund.

Niestety w 85 minucie sędzia nie miał już żadnych obiekcji co do słuszności bramki zdobytej przez aktywnego tego wieczoru Moukoko. Gol dla Niemców wisiał w powietrzu już od dłuższego czasu. Polacy dość rozpaczliwie bronili się, ale na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry 17-latek pokonał Misztę i zapewnił swojej drużynie prowadzenie. Stracona bramka podcięła skrzydła Polakom, którzy nie byli w stanie już do końca meczu zawiązać żadnej udanej akcji ofensywnej.

Komentarze