Glik: Czeka nas ciężkie spotkanie z Włochami

Kamil Glik
Kamil Glik fot. Grzegorz Wajda

Kamil Glik nie krył zadowolenia, że w końcu było mu dane pojawić się na konferencji prasowej reprezentacji Polski, na której obecni byli także dziennikarze. Defensor Biało-czerwonych w trakcie spotkania z przedstawicielami mediów nie szczędził pochlebnych słów w kierunku Włochów, a także zabrał głos na temat tego, z kim może zagrać na środku defensywy w niedzielnym boju.

Czytaj dalej…

Kamil Glik do starcia z ekipą Roberto Manciniego podejdzie być może z dodatkową mobilizacją, gdyż niedawno zawodnik po czterech latach wrócił na Półwyspie Apenińskim, zasilając szeregi Benevento Calcio. Team z Kampanii w dwóch meczach Serie A w sezonie 2020/2021 sięgnął po komplet punktów. Jedyną porażkę Czarownice z Benevento poniosły z Interem Mediolan, przegrywając 2:5.

– Włosi to drużyna, która przez ostatnie dwa lata poszła bardzo do przodu. Odnieśli 14 zwycięstw i jest to jeden z faworytów na mistrzostwa Europy. Czeka nas ciężkie spotkanie, ale jesteśmy przygotowani – mówił Glik w trakcie konferencji prasowej.

Kto partnerem Glika w obronie? Zagadka nie rozwikłana

W związku z tym, że z powodu kartek pauzować będzie w niedzielnym boju Jan Bednarek, to doświadczony defensor będzie miał nowego partnera na środku obrony. Kto nim będzie, na razie nie wiadomo. Glik jest jednak pewny, że żaden z kandydatów do gry u jego boku nie pojawił się na zgrupowaniu drużyny narodowej przez przypadek.

– Sebastian Walukiewicz i Paweł Bochniewicz nie są tutaj przez przypadek. Każdy z nich dostał po 45 minut, aby trener mógł ich sprawdzić. Mają przed sobą karierę i mam nadzieję, że w przyszłości będą stanowili o sile tej reprezentacji – rzekł pochodzący z Jastrzębia-Zdroju zawodnik.

Glik kolejny raz wspomniał też o tym, że zależało mu bardzo na tym, aby wrócić na Półwysep Apeniński. – Zależało mi na tym, aby do wrócić do ligi włoskiej i ta decyzja była podjęta już wcześniej. Zgłosiło się Benevento, które przedstawiło mi konkretny plan. Jestem bardzo zadowolony z tej decyzji – mówił 32-latek.

Glik jak na razie wystąpił w koszulce z orzełkiem na piersi 75 razy, notując w nich sześć trafień. Debiut w reprezentacji Polski defensywny piłkarz zaliczył w 2010 roku.

Komentarze