Papszun ujawnił. „Z tego wynikała ta zmiana”
Najpierw od kwietnia 2016 roku do końca sezonu 2022/23, a następnie od lipca 2024 roku do 18 grudnia – Marek Papszun poprowadził Raków Częstochowa w łącznie 355 meczach. W końcu doświadczony szkoleniowiec uznał, że czas na kolejny przystanek w karierze. O powodach swojej decyzji mówi w rozmowie z Piotrem Kamienieckim z TVP Sport.
– Geneza przenosin do Legii wynikała z determinacji i mojej osobistej historii. To wielki klub, który ma ogromny potencjał widoczny przy analizie bardzo dobrych zawodników. Oczywiście, jesteśmy na miejscu w strefie spadkowej i trzeba poradzić sobie z tą sytuacją. Jednocześnie od początku komunikowałem to wszystko zawodnikom. Trzeba było pokazać cele, oczekiwania i nastawienie – przyznał 51-latek.
– Legia ma wielu bardzo dobrych zawodników, choć trzeba mieć świadomość, że temu klubowi nic się nie należy. Często można mieć wrażenie, że za samo bycie w klubie niektórzy mają dostawać przywileje. Noszenie tej koszulki nie jest jednak nagrodą samą w sobie. To wszystko trzeba sobie wywalczyć i na to zapracować. To fundament – kontynuował Papszun.
– Należy połączyć doświadczenia, młodość ze starszyzną i zbudować odpowiednie fundamenty wiary, pewności siebie i przekonania, że tę drużynę stać na znacznie więcej. Istotne są wspólne działania. Trzeba je nakreślić i nadać kierunek, a potem już systematyczna praca i przetwarzanie teorii na praktykę – zakończył nowy trener Wojskowych.









