REKLAMA
REKLAMA

Sześć goli w Sewilli, dramat Perquisa

dodał: Tomasz Matuszczak  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  26.09.2012 22:56
Fantastyczne widowisko zaprezentowali nam piłkarze Realu Betis i Atletico Madryt w zaległym spotkaniu trzeciej kolejki Primera Division. Dużo emocji, sześć goli, dwie czerwone kartki i niestety słaby występ wyrzuconego z boiska Damiena Perquisa - to mogliśmy dziś oglądać na Estadio Benito Villamarin.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Obie drużyny znakomicie zainaugurowały rozgrywki ligowe, wygrywając trzy z pierwszych czterech spotkań. Stawką meczu była pozycja wicelidera La Liga.

Gospodarze objęli prowadzenie za sprawą Salvadora Agry, a miało to miejsce w 26. minucie. Napastnik Betisu wrzucił piłkę w pole karne, a ta, niedotknięta przez nikogo, kompletnie zaskoczyła Sergio Asenjo.

Po chwili podopieczni Pepa Mela powinni prowadzić 2:0, ale znakomitej okazji na bramkę nie zamienił Castro. Niewykorzystane sytuacje lubią się jednak mścić, o czym przypomniał nam Radamel Falcao. Po dośrodkowaniu Raula Garcii „El Tigre” z kilku metrów skierował piłkę do bramki gospodarzy. Niestety przy golu zawinił Perquis, który był odpowiedzialny za krycie Kolumbijczyka.

Goście mieli jeszcze okazje na bramkę przez przerwą, ale świetnie spisywał się Casto. Tymczasem już w doliczonym czasie gry Los Verdiblancos odzyskali prowadzenie. Z boku pola karnego zagrywał Aseco, a niefortunną interwencją popisał się Juanfran. Pomocnik Atletico próbował zablokować zagranie przeciwnika, ale zmienił tor lotu piłki w taki sposób, że ta przelobowała Asenjo.

Podopieczni Simeone tuż po przerwie zaatakowali i od razu przyniosło to wymierne rezultaty. W 47. minucie Perquis znów nie poradził sobie w polu karnym z Falcao i uciekł się do faulu. Obrońca reprezentacji Polski obejrzał czerwoną kartkę, a rzut karny pewnie wykorzystał sam poszkodowany, wysuwając się na prowadzenie w klasyfikacji strzelców La Liga.

Los Rojiblancos poszli za ciosem i po kilku minutach cieszyli się z prowadzenia. Gola zdobył wprowadzony chwilę wcześniej Diego Costa, który z najbliższej odległości pokonał golkipera gości.

W 78. minucie dramat gospodarzy trwał dalej. Drugą żółtą kartkę, za zagranie piłki ręką, obejrzał Joel Cambell. Problem w tym, że nastąpiło to zaraz po tym, jak ręką pomagał sobie Filipe Luis, a sytuacja miała miejsce w polu karnym Atletico. Gospodarze zostali więc skrzywdzeni podwójnie. Nie otrzymali rzutu karnego, a co więcej, do końca musieli grać w dziewiątkę.

Piłkarze Betisu do końca szukali wyrównującego gola, ale to Atletico ustaliło wynik spotkania. Na listę strzelców wpisał się Raul Garcia, który mocnym strzałem z kilku metrów pokonał Casto. Asystę zaliczył Arda Turan.

Atletico z dorobkiem 13 punktów zajmuję drugie miejsce w Primera Divison. Nam szkoda Damiena Perquisa, który niestety nie wykorzystał swojej szansy. Reprezentant Polski miał dziś rywala najgorszego z możliwych, niemniej kariera w Hiszpanii 28-latka może utknąć w martwym punkcie. Oby nie.

Real Betis Sewilla - Atletico Madryt 2:4 (2:1)
1:0 Agra 26'
1:1 Falcao 28'
2:1 Juanfran (sam.) 45+2
2:2 Falcao (k.) 48'
2:3 Costa 55'
2:4 Garcia 90+3

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 16 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Betico | 26.09.2012 22:59

To nie dramat Perquisa tylko sędziego, który na potęgę pomagał Atletico ;/ za co czerwona dla Perquisa i Campbella ? Sam sędzia sobie chyba odpowiada na to pytanie, a gdzie czerwone za łamanie naszych i karny po ręce Filipe po ktorej o dziwo wyleciał Campbell ? żal i tyle, szkoda słow.

atlmad18 | 26.09.2012 23:09

Betico, już nie przesadzaj Perquisowi należała się czerwona, w drugiej sytuacji masz rację bo najpierw była ręka Filipe, natomiast nie wiem których to piłkarzy tak strasznie połamali, owszem grali dośc ostro ale to nie były faule na czerwone kartki.

Stazx | 26.09.2012 23:11

Sedzia popełnił dziś jeden błąd i było nim nie odgwizdanie karnego po zagraniu ręką Filipe. Czerwona kartka dla Perquisa absolutnie zasłużona, co do faulu to nie było wątpliwości, a powstrzymał w ten sposób Falcao od oddania strzału z odległości... Ja wiem... 3 metrów? 4? Toż to byłby pewny gol. Przepisy są w takim przypadku jasne. Żółte kartki pokazuje się za faule taktyczne, ale w połowie boiska.


Wynik po pierwszej połowie mógł być mylący, bowiem Betis wcale lepszym zespołem nie był. Świadczą o tym chociażby statystyki - 5 okazji do zdobycia gola Atletico kontra 4 Betisu. Wynik? 1 : 2.

Początek drugiej połowy świetny w wykonaniu Los Colchoneros, zasłużone wyrównanie i objęcie prowadzenia. Potem mecz się uśpił, Atletico nie kwapiło się do szaleńczych ataków, a ten w "10" miał problemy z przeprowadzeniem piłki przez środek pola. Kontrowersja  z Filipe wystąpiła przy jednej z dwóch albo trzech sytuacji kiedy Betis znalazł się na połowie Atletico.

Ogółem, fani Betisu mogą mieć uzasadnione pretensje o tego karnego i czerwoną kartkę, ale w przekroju całego spotkania Atletico było tak czy owak zespołem lepszym i zasłużyło na zwycięstwo.

A jeszcze druga bramka dla Betisu to jakiś kabaret był, tak farfocel wpada raz na dekadę.... Próba dośrodkowania z zerowego kąta, piłka rykoszetuje po nogach robiącego wślizg obrońcy mieści się w bramce przy dalszym słupku, lobując bramkarza O.o

Betico | 26.09.2012 23:11

Ruben Perez, Juankar, Agra ? a co do sędziego to żal...stronniczy jak nikt inny ;/

Adrian2805 | 26.09.2012 23:12

Widzę że Falcao nadal błyszczy, na razie najlepszy strzelec PD, Atletico drugie w lidze, oby tak dalej. Gratulacje.

Betico | 26.09.2012 23:13

Kabaret to dzisiaj był jednoosobowy...sędzia go przedstawił ;/ http://www.eurofutbol.pl/news/59865 4-Primera-Division-Atletico-na-drug im-miejscu/ tu są dzięki Bogu w miare sprawiedliwi i nie ślepi ludzie ;/

kolsi Atletico | 26.09.2012 23:16

Wygrał zespól lepszy i tyle w temacie. Co do gwizdania rąk to radzę przeczytać najnowsze wytyczne FIFA tam dowiecie się dlaczego nie było karnego i ten Campbell dostał żółtko idealny przykład.

WorldX | 26.09.2012 23:18

Czego tu wymagać, przeciętny grajek z Francji/Polski kontra jeden z najlepszych napastników świata.

sibelkacem | 26.09.2012 23:24

kolsi, zapodaj linka :)

ziutek | 26.09.2012 23:35

Florentino niedawno jadł obiad z Gilem czyli oficjalnie witamy zimą Falcao w Realu!

Inspektor Gadże | 26.09.2012 23:42

Rabunek.Może i wygrał zespół lepszy ale ta ręka,czerwo i kretyńsko ostra gra Atletico to nie jest w porządku.
Betico ma rację a  Stazx kręcisz jak mało kto.
Jednym wielkim farfoclem to był  ten sędzia który prowadził mecz.
Gdyby był karny i nie było czerwonej to nikt nie wie jaki byłby końcowy wynik.

[edit]

Joker | 27.09.2012 01:04

ziutek
A ja dziś jadłem obiad z prezesem Biedronki i myślisz, że od stycznia bede stał tam na kasie?

Mecz przedni, szkoda tylko że Perquis było nie było został negatywnym bohaterem tego meczu, bo zaspał przy pierwszym golu, a także zrobił karnego i wyleciał z boiska... A mógł sobie wywalczyć miejsce w składzie na dłużej, bo debiut miał bardzo udany...
Tak generlanie z jakości gry na pewno zdecydowanie zespołem lepszym było Atletico, ale cieniem kładzie się ten brak karnego za reke Filipe i niesłuszna czerwień dla Campbella w tej samej akcji... To była bardzo kuriozalna sytuacja, która mogła odwrócić losy meczu...

hulk12 | 27.09.2012 07:48

FALCAO=(messi+ronaldo)*2

kamikazze | 27.09.2012 09:03

Panowie naprawdę radzę zapoznać się z zasadami fifa na rok 2011 i dopiero narzekać. czerwo dla Perquisa słuszne, co za tym idzie karny  też słuszny. wszystko się działo może 1 metr przed polem BRAMKOWYM.

Y4R0 | 27.09.2012 10:30

i wszystko wróciło do normy Barca i Madryt na czele - tylko nie ten Madryt hehe :)

PS: Teraz się będą podniecać Falcao... Moim zdaniem mieści się obecnie w Top 3. Dogonił wielką dwójkę. Czy lepszy nie wiem. Niech pierw pogra kilka dobrych sezonów - na takie coś trzeba zasłużyć panie hulk12.

Amunt Valencia

hardin77 | 27.09.2012 19:32

juz sobie Perquis pogral w La Liga pisze to serio, szybko wydusic konkretny grosz i kupic na gwałt nowy srodek obrony do betisu bo kiszka straszna, sędziowanie jak to czasami w Hiszpanii kiepskie,



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy