Widzew nie pozwoli na transfer Alvareza
Widzew Łódź tej zimy mocno przebudował kadrę. Sprowadził między innymi dwóch środkowych pomocników, bramkarza czy bocznych obrońców. Nie przyniosło to krótkoterminowych rezultatów – rundę wiosenną zaczął od porażek z Jagiellonią Białystok oraz GKS-em Katowice.
Nowe twarze w zespole sprawiły, że część piłkarzy straciła swoje dotychczasowe statusy. Tyczy się to na przykład Frana Alvareza, który przesiedział mecz z Jagiellonią na ławce rezerwowych, a przeciwko GKS-owi pojawił się na murawie dopiero w drugiej połowie. Mowa o zawodniku, który jesienią zanotował w Ekstraklasie pięć bramek oraz cztery asysty.
Jego sytuację na bieżąco monitorowała właśnie Jagiellonia, która zainteresowana się transferem Hiszpana. Uznała, że w obliczu obecnych problemów może być dostępny na rynku. Długoterminowo to kandydat na następcę Jesusa Imaza, który w dalszym ciągu jest wielką gwiazdą klubu z Białegostoku.
Łączący Alvareza z Jagiellonią dziennikarze nie dawali zbyt dużych szans na powodzenie tej operacji. Tomasz Włodarczyk potwierdza, że Widzew zimą nie sprzeda środkowego pomocnika. Celem jest posiadanie szerokiej kadry, tak aby utrzymać rywalizację na najwyższym poziomie. Białostoczanie będą mogli wrócić do tego tematu najwcześniej latem.









