Rashford czeka na wyniki wyborów. Od tego zależy przyszłość w Barcelonie
FC Barcelona latem ubiegłego roku postawiła sobie za cel transfer nowego skrzydłowego. Na początku w grę wchodził Nico Williams, ale finalnie odmówił. Potem celem numer jeden był Luis Diaz. Kolumbijczyk wybrał jednak Bayern Monachium. Katalończykom brakowało opcji, więc zdecydowali się na niespodziewane wypożyczenie piłkarza Manchesteru United.
W efekcie na Camp Nou trafił Marcus Rashford, co z perspektywy czasu można uznać za trafiony wybór. Anglik świetnie odnalazł się w klubie, czego dowodem jest 10 goli i 13 asyst w 34 meczach we wszystkich rozgrywkach. Barcelona ma możliwość wykupu zawodnika.
Kontrakt zawiera klauzulę wykupu, która opiewa na 26 milionów funtów. Duma Katalonii jest zdecydowana na transfer, ale przyszłość piłkarza wciąż pozostaje niepewna. Wszystko przez rozpoczynające się wybory prezydenckie w klubie. Jak donosi The Times to, czy Rashford zostanie w Barcelonie, zależy od tego, kto wygra wybory. Joan Laporta ubiegający się o reelekcję chce priorytetowo zatrzymać 28-latka na Camp Nou.
Kolejny znak zapytania w sprawie przyszłości reprezentanta Anglii to zmieniająca się sytuacja Man United. Odkąd w klubie zatrudniony został Michael Carrick, w mediach pojawiają się informacje, że Czerwone Diabły chcą odzyskać wychowanka. W przypadku awansu do Ligi Mistrzów będą mieć argumenty, aby przekonać Rashforda do ponownej gry w barwach 20-krotnych mistrzów Anglii. Wygląda więc na to, że przyszłość zawodnika rozstrzygnie się nie wcześniej niż pod sam koniec sezonu lub nawet po jego zakończeniu.









