Enrique wymarzonym kandydatem Barcelony. To on zastąpi Flicka
Barcelona w drugim sezonie pod wodzą Hansiego Flicka wciąż prezentuje się znakomicie. Debiutancki rok niemiecki szkoleniowiec zakończył z potrójną koroną na krajowym podwórku – mistrzostwem Hiszpanii, Pucharem Króla oraz Superpucharem Hiszpanii. Niedawno drużyna ponownie sięgnęła po Superpuchar Hiszpanii, a do tego jest faworytem w grze o tytuł. W klubie Flick cieszy się pełnym poparciem – zarówno ze strony władz, jak i zawodników.
Nie zmienia to faktu, że o przyszłości zadecyduje on sam. Flick ma ważną umowę do połowy 2027 roku, a jej przedłużenie wciąż nie jest przesądzone. Hiszpańskie media twierdzą, że wiele zależy od wyników wyborów prezydenckich. Jeśli nie wygra ich Joan Laporta, wówczas Niemiec może zdecydować się na rezygnację z dalszej pracy w Barcelonie.
Oczywiście klub spróbuje do tego nie dopuścić. Jeśli finalnie Flick pożegnałby się z drużyną, jego następcą powinien zostać Luis Enrique. „El Nacional” informuje, że obie strony są bardzo zainteresowane ponowną współpracą.
Hiszpan jest gotowy na zmianę otoczenia po ponad dwuletnim pobycie w Paris Saint-Germain. Wciąż trenuje francuskiego giganta, ale rozgląda się też za nowym pracodawcą. W szczególności intryguje go powrót do Katalonii. Również Barcelona widzi w nim odpowiedniego następcę Flicka.
Enrique w tym aspekcie prezentuje zupełnie inne stanowisko od Pepa Guardioli. Menedżer Manchesteru City wielokrotnie deklarował, że nie wróci do Barcelony, mimo wielkiej sympatii do tego klubu.








