LE: Roma wstała z kolan i zweryfikowała Ajax

Ibanez
Ibanez fot. PressFocus

Ajax przegrał 1:2 z Romą w pierwszym meczu między obiema ekipami w ramach 1/4 finału Ligi Europy. Takie rozstrzygnięcie przed rewanżem stawia w bardzo dobrym położeniu drużynę z Włoch.

Holendrzy nijacy, Włosi statyczni

Ajax w powszechnej opinii przystępował do potyczki z rzymianami w roli faworyta. Podopieczni Paulo Fonseki nie zamierzali jednak tanio sprzedać skóry na stadionie w Amsterdamie. Dlatego można się było spodziewać ciekawej potyczki.

W pierwszym fragmentach rywalizacji nieco niebezpieczniejsi byli piłkarze teamu z Serie A. Już w 11. minucie zaskoczyć bramkarza gospodarzy próbował Edin Dzeko, ale bez efektu. Z kolei w 17. minucie Bryan Cristante oddał mocny strzał, ale także po jego próbie wynik spotkanie nie uległ zmianie.

Tymczasem zawodnicy Ajaxu przez długi czas gry nie mieli pomysłu na to, jak sforsować defensywę rywali. Ostatecznie sztuka ta udała się im w 39. minucie. W roli głównej wystąpił Davy Klaassen, który z zimną krwią wykorzystał zagubienie obrony rywali. Tym samym do przerwy amsterdamczycy prowadzili 1:0.

Giallorossi osiągnęli cel

W drugiej odsłonie ekipa Erika ten Haga miała okazję na podwyższenie prowadzenia już w 53. minucie. Po faulu Ibaneza w szesnastce rzymian sędzia nie miał wątpliwości, że gospodarzom należy się rzut karny. Zmarnował go jednak Dusan Tadić, który chciał podcinką pokonać bramkarza, ale ten nie dał się na takie zagranie nabrać.

Tymczasem w 57. minucie spotkania do wyrównania doprowadził Lorenzo Pellegrini. Pomocnik Romy oddał strzał z rzutu wolnego. Nie popisał się jednak przy tym uderzeniu bramkarz Ajaxu, który w sobie tylko znany sposób dał się pokonać. Chociaż w kolejnych fragmentach gry holenderski team szukał gola na wagę zwycięstwa, to bezskutecznie.

Bramkę zdobyła natomiast Roma. Za przewinienie przy jedenastce zrehabilitował się Ibanez, który w 87. minucie niczym rasowy napastnik oddał efektowne uderzenie z powietrza, ustalając wynik meczu na 2:1 dla rzymian. Rewanżowe starcie między obiema ekipami już w przyszłym tygodniu.

Komentarze