REKLAMA
REKLAMA

Aston Villa vs Arsenal

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  13.12.2015 09:00
Arsenal Londyn w środku tygodnia zdobył niezwykle cenne trzy punkty pokonując na wyjeździe Olympiakos Pireus, gwarantując sobie tym samym udział w fazie pucharowej Champions League. W niedzielę zaś piłkarze z The Emirates będą mogli wskoczyć na pozycję lidera Barclays Premier League, pod warunkiem, że wywiozą komplet punktów z boiska ostatniej aktualnie drużyny angielskiej ekstraklasy – Aston Villi.

HISTORIA

Rywalizacja pomiędzy tymi zespołami liczy sobie już ponad 110 lat! Licząc wszystkie rozgrywki, Aston Villa mierzyła się z Arsenalem aż 185 razy – aktualnie bilans jest bardziej korzystny dla Kanonierów, którzy wygrali 77 razy, przy 65 zwycięstwach drużyny z Birmingham. Poprzednim razem obie ekipy spotkały się na Wembley w spotkaniu wieńczącym sezon na Wyspach - The Gunners z przytupem zdobyli FA Cup drugi rok z rzędu, rozbijając Aston Villę 4:0.

OSTATNIE WYNIKI

Sezon 2015/2016 od samego początku jest dla sympatyków Aston Villi koszmarny i podobnie sytuacja wyglądała w ostatnich tygodniach. Po zwolnieniu Tima Sherwooda na Villa Park pojawił się nowy szkoleniowiec – Remi Garde. Francuz rozpoczął obiecująco, od bezbramkowego remisu z Manchesterem City, ale w kolejnych trzech ligowych meczach jego drużyna zdobyła tylko punkt. The Villans musieli uznać wyższość Evertonu (0:4) i Watfordu (2:3), a w ostatniej kolejce podzielili się punktami z Southampton (1:1).

Piłkarze z północnego Londynu po niezbyt udanym listopadzie wracają na właściwe tory w grudniu. W pierwszym grudniowym meczu Premier League podopieczni Arsene’a Wengera, nie bez problemów, pokonali przed własną publicznością Sunderland 3:1. Prawdziwy test Kanonierzy przeszli jednak w środę i zdali go celująco – na Stadionie Georgiosa Karaiskakisa londyńczycy uratowali swoje marzenia o Lidze Mistrzów, pokonując Mistrza Grecji aż 3:0. Awans do 1/8 finału tych elitarnych rozgrywek zapewnił im fantastyczny tego wieczora Olivier Giroud, który zaliczył hat-tricka.

CIEKAWOSTKI

W ostatnich latach piłkarze z Birmingham mają ogromne problemy w starciach z Arsenalem. Aston Villa wygrała bowiem tylko raz w dziesięciu ostatnich próbach (na otwarcie sezonu 2013/2014), a aż ośmiokrotnie w tym czasie kończyła zawody z pustymi rękoma. Szczególnie nieprzyjemnie sympatycy klubu z Villa Park wspominają trzy poprzednie mecze przeciwko Kanonierom - trzy porażki, zero strzelonych bramek i dwanaście straconych z pewnością nie poprawia humoru kibicom z Birmingham.

The Villans na zwycięstwo nad Arsenalem przed własną publicznością czekają już… 17 lat! Tyle czasu minie dokładnie w dniu meczu od ostatniego triumfu gospodarzy na Villa Park przeciwko londyńczykom. Aston Villa 13 grudnia 1998 roku pokonała bowiem The Gunners 3:2 – od tego czasu Arsenal meldował się na Villa Park 16 razy i nigdy nie wracał na tarczy!

Aston Villa zajmuje obecnie ostatnie miejsce w Barclays Premier League z zaledwie jednym zwycięstwem w 15 spotkaniach. The Villans pozostają jedyną ekipą w ligowej stawce, która nie wygrała jeszcze meczu na własnym obiekcie. W siedmiu spotkaniach w Birmingham, podopieczni wcześniej Tima Sherwooda, a teraz Remi’ego Garde dwukrotnie remisowali i ponieśli aż pięć porażek. Dodatkowo drużyna z Villa Park łącznie schodziła z boiska pokonana aż 11 razy w trwającej kampanii.

Londyńczycy znajdują się za to niemalże na drugim biegunie tabeli – The Gunners z 30 punktami na koncie ustępują tylko niespodziewanemu liderowi z Leicester, legitymując się dziewięcioma zwycięstwami, co jest do spółki z Leicester i Manchesterem City najlepszym wynikiem w całej stawce.

The Villans z 13 bramkami po stronie zysków zajmują ostatnie miejsce pod względem liczby zdobytych bramek w lidze do spółki ze Stoke. 13 goli stracił w trwającej kampanii za to Arsenal, legitymujący się trzecią najlepszą defensywą w Premier League (za Manchesterem United i Tottenhamem).

TAKTYKA

Jak co roku w szeregach Kanonierów panuje istny szpital. W niedzielę na pewno na murawie nie zobaczymy Artety, Coquelina, Alexisa Sancheza, Wilshere'a, Cazorli, Welbecka i Rosickiego. Arsene Wenger pośle więc pewnie do boju identyczną jedenastkę, jak w środowym starciu z Olympiakosem. Ewentualna zmiana może zajść na którymś ze skrzydeł, gdzie w miejsca Walcotta bądź Campbella może wskoczyć Oxlade-Chamberlain. Po udanym meczu wątpliwa jest jednak absencja Kostarykanina, dlatego bardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wymiana Anglika na Anglika.

DYSKUSJA

Do dyskusji na temat niedzielnego meczu zapraszamy w komentarzach. Najciekawsze z nich pojawią się poniżej...

13.12.2015, godz. 14:30, Villa Park w Birmingham
ASTON VILLA – ARSENAL LONDYN

Przewidywane składy:

Aston Villa (1-4-2-3-1): Guzan – Richardson, Okore, Lescott, Hutton – Veretout, Westwood, Gueye – Jordan Ayew, Gestede, Sinclair

Arsenal (1-4-2-3-1): Cech – Monreal, Koscielny, Mertesacker, Bellerin – Flamini, Ramsey – Campbell, Ozil, Walcott - Giroud

Nie zagrają:

Aston Villa: Amavi, Gardner, Richards (kontuzje), Carlos Sanchez (występ niepewny)

Arsenal:  Arteta, Cazorla, Coquelin, Rosicky, Alexis Sanchez, Welbeck, Wilshere (kontuzje)

SZANSE WEDŁUG TOTOLOTKA:

wygra Aston Villa: 16%
remis: 24%
wygra Arsenal: 60%

Według analityków Totolotka zdecydowanym faworytem niedzielnego starcia będą Kanonierzy – podopiecznym Arsene’a Wengera przypisuje się bowiem 60% szans na zwycięstwo.

Więcej >>

TYP REDAKCJI: 0:3.

Arsenal podbudowany awansem do 1/8 finału Ligi Mistrzów powinien pewnie pokonać pogrążonych w sporym kryzysie The Villans.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

arsenal&wisla | 12.12.2015 08:09

Tutaj kazdy inny wynik oprocz wysokiego zwyciestwa Arsenalu bedzie ogromna niespodzianka. Aston Villa lezy Arsenalowi jeszcze bardziej niz West Brom z ktorym kanonierzy przegrali. Istnieje szansa na przewodzenie w tabeli az do poniedziałku wiec do 3 razy sztuka i moze tym razem uda sie wygrac majac na wzgledzie 1 miejsce. Ostatnie mecze z Villa to 0 straconych goli ale byc moze dzisiaj uda im sie cos strzelic no chyba, ze obrona zagra tak jak w meczu z Olympiacosem. 0-3 ostatecznie 1-3, porazka nie wchodzi w gre

MasterArsenal | 12.12.2015 10:34

Swietnie byloby wygrac tuz przed najwazniejszym spotkaniem z City w tym roku.

0-2

LeonidasAFC | 12.12.2015 12:28

3pkt.byc muszą bo jakis pretendent do mistrza na pewno straci.
Trzeba to wykorzystac po raz drugi.

RozbawionyPepit | 13.12.2015 11:34

A ja jestem ostrożny i szykuję się na trudną przeprawę. Owszem, Arsenal ostatnio wygrał na Villa Park 3:0, ale gdyby Kanonierom nie włączył się wtedy Lewandowski (3 gole w 4 minuty), to różnie mogło być. Pamiętam, że w pierwszych 30 minutach rywale postawili dość trudne warunki, więc gdyby dziś pierwsi strzelili bramkę, to wszystko możliwe.

Dominik_S | 13.12.2015 11:51

Ja również nie spodziewam się wysokiego zwycięstwa Arsenalu. Myślę, ze to będzie trudna przeprawa-tym bardziej ze względu licznych kontuzji. Bilans z Villą jest bardzo dobry, ale już się przekonaliśmy, że to nie zawsze gwarantuje kolejnej wiktorii(WHU, WBA). Niech Kanonierzy wygrają-choćby nawet 3-2 ,ale zwycięstwo to obowiązek-zwłaszcza, że następny mecz z MC (które na Villa Park tylko zremisowało).

AVFC | 13.12.2015 14:15

Do boju łamagi :D Czas zmienić bilans ostatnich spotkań (5:0, 4:0, 3:0) z Arsenalem. To naprawdę lepszy moment niż finał FA Cup z zeszłego sezonu :) COYV

arsenal&wisla | 13.12.2015 16:21

Przykro mi, niespodzianki nie bylo



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy