REKLAMA
REKLAMA

Problemy Kogutów na Turf Moor

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Goal.pl  |  26.10.2020 23:00
Problemy Kogutów na Turf Moor

Heung-Min Son  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Trzecie zwycięstw w obecnym sezonie odnieśli w poniedziałek piłkarze Tottenhamu Hotspur. Podopieczni Jose Mourinho w wyjazdowym meczu 6. kolejki Premier League skromnie 1:0 pokonali Burnley. Dla gospodarzy to już czwarta porażka.

W roli faworyta do poniedziałkowego meczu na Turf Moor przystępowały Koguty, które liczyły na potwierdzenie świetnej formy na wyjeździe. We wcześniejszych dwóch meczach na boiskach rywali, Koguty wygrywały efektownie 5:2 z Southampton i 6:1 z Manchesterem United.

W pierwszej połowie zdecydowanie dłużej przy piłce utrzymywali się faworyzowani goście z Londynu, ale nie miało to przełożenia na ilość oddawanych strzałów. Tych po trzech kwadransach na swoim koncie więcej mieli gospodarze. W 21. minucie do siatki Tottenhamu trafił nawet Ashley Barnes, ale gol nie został uznany, bowiem zawodnik Burnley był na spalonym.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. W 72. minucie gospodarze byli bardzo blisko uzyskania prowadzenia, ale Tottenham przed stratą gola uratował... Harry Kane. Napastnik Tottenhamu wybił piłkę sprzed linii bramkowej po strzale głową Jamesa Tarkowskiego.

W kolejnych minutach odważniej zaatakowali goście. W 74. minucie przed pierwszą szansą stanął Son Heung-min, który wpadł z piłką w pole karne, ale jego uderzenie wślizgiem zablokował jeden z obrońców. Dwie minuty później Koreańczyk już się nie pomylił. Son trafił do siatki uderzeniem głową z kilku metrów, po tym jak futbolówkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zgrywał Kane. Jak się okazało było to trafienie na wagę trzech punktów.

Dzięki tej wygranej Tottenham awansował na piąte miejsce w tabeli i traci zaledwie dwa punkty do prowadzącego w niej Evertonu.




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

malko2311 | 27.10.2020 00:27

Pomalutku,po cichutku,  do celu.
COYS!!!!

PLGero | 27.10.2020 00:51

Kilka lat temu nie pomyślałbym, że Son wyrośnie na rasowego napastnika. Ten duet z Kane'em zapowiada się w tym sezonie wyśmienicie. Ciekawe jak wpasuje się do tego Bale ? Totki są już w pierwsze piątce w tabeli, ciekawe na jak długo ...

FCHollywood | 27.10.2020 01:29

Byliby liderami, gdyby nie te dwa frajerskie remisy. Ale "gdyby" jest tu kluczem i pewnie nie jeden klub mógłby zrobić sobie wyliczankę "gdyby". Jest jak jest.

Co do meczu i tytułu artykułu, to problemy były w pierwszej połowie i to ogromne po stronie gości. Mnóstwo niedokładności, błędów i co z tego posiadania piłki, skoro znacznie groźniejsi byli gospodarze. Na deser Kane wystrzeliwujący w powietrze, w poszukiwaniu karnego(?), żenada.

Druga połowa to już inna, odrobinę lepsza, historia. Kane się zrehabilitował w paru sytuacjach, choćby to wybicie piłki z bramki - mega. No i ta asysta, dość specyficzna, bo piłka w powietrzu główka, główka i gol. Taki duet jak Kane i Son? Obecnie najlepsi.

Jak dla mnie mecz nie porywał, czułem bramkę gospodarzy w powietrzu, ale kapitan ratował drużynę. Koguty? Zagrali dość przeciętne zawody(szczególnie w pierych 45 minutach) i zdobyli komplet punktów.

Wszyscy rozpisują się o Manchesterach, o LFC, o niebieskim liderze, a mało uwagi poświęca się Spurs. Może to dla nich dobrze i coś w końcu ugrają, bo sezon zapowiada się szalony i o dziwo Mou ma w końcu mocną ławkę.

Ciekawe jest to że 9 z 11 punktów zdobyli w trzech spotkaniach wyjazdowych, a u siebie nic nie wygrali, ba nawet przegrali w pierwszej kolejce. Nie pozostaje nic innego, jak życzyć drużynie Mou wygranej u siebie w następnej kolejce.

Damian1993 | 27.10.2020 05:12

Totki tak jak to opisał już jeden z kolegów-po cichu do przodu. I dobrze.

Damian1993 | 27.10.2020 05:16

Takimi meczami i wywalczonymi punktami zachodzi się wysoko w tabeli.

redsik | 27.10.2020 05:50

A ja myślę, że Spurs będą w tym sezonie na podium ale mistrzostwa raczej nie wygrają

malko2311 | 27.10.2020 10:33

Tak tak redsik bo przecież Liverpool idzie jak po swoje I obroni tytuł więc zakończymy już ligę I wręczył puchar live... co za uj....

Pepe12LFC | 27.10.2020 12:50

Malko2311 bo napisał to kibic LFC to znaczy ze LFC zdobędzie mistrza ? Jest duzo ekip chętnych na mistrzostwo i jego zdaniem Kogutom się nie uda. Dużo kibiców mówi, ze Liverpool nie obroni tytułu i może tak będzie, ale to są ich prywatne zdania, a co będzie dowiemy się w maju o ile znów nie przerwą ligi :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy