REKLAMA
REKLAMA

UEFA naciska na dokończenie rozgrywek

dodał: CB  |  źródło: Goal.pl  |  03.04.2020 14:35
UEFA naciska na dokończenie rozgrywek

UEFA

Piłkarze wracają na boiska!
Władzom europejskiej federacji piłkarskiej nie podoba się pomysł wcześniejszego kończenia rozgrywek ligowych.

Na taki właśnie krok zdecydowały się władze Jupiler Pro League, które ogłosiły wczoraj, że rozgrywki piłkarskie w Belgii nie zostaną dokończone. Mistrzem miałby zostać Club Brugge, który po 29 rozegranych kolejkach ma 15 punktów przewagi nad KAA Gent.

Decyzje te miałyby zostać oficjalnie zatwierdzone 15 kwietnia. Rozwiązanie takie krytykuje UEFA w liście wystosowanym do krajowych federacji - ujawniła agencja Associated Press, cytowana przez europejskie media sportowe.

W piśmie tym UEFA informuje, że możliwy jest scenariusz zakończenia rozgrywek ligowych nawet w lipcu i sierpniu (wcześniej ostatecznym terminem miał być koniec czerwca). Znajduje się w nim sugestia, że przedstawiciele lig, w których przedwcześnie zakończono rywalizację mogę nie zostać dopuszczeni do europejskich pucharów w przyszłym sezonie.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 17 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

LM10FCB | 03.04.2020 16:29

Ale to sa dzbany z tej uefy a co maja kluby zrobic jak caly swiat jest z paraliżowany przez wirusa  najprosciej bylo by zakonczyc sezony   wtedy bylo by pelne skupienia na walce z wirusem

xxBANGxx | 03.04.2020 16:54

UEFA to stan umysłu.
Jeszcze trochę, a wizja SuperLigi nie będzie jedynie pomysłem.

WschodniaHorda | 03.04.2020 17:43

To teraz wszyscy jak jeden mąż powinni zakończyć rozgrywki. Ciekawe co wtedy na to uefa

dalmare | 03.04.2020 19:22

"...Ale to sa dzbany..."-  Przecież UEFA nie wyskakuje przeciw wszystkim lecz cały czas naradza się z federacjami śledząc sytuację.
Prezydenci Ceferin (UEFA), Agnelli (ECA, Europejskie Stow. Klubów) i Olsson (Liga Europejska) opublikowali list do federacji i klubów o powstrzymanie się od nadawania tytułów śladem Belgii gdyż obecnie jest to przedwczesne, a kryteria powinny być jednolite.
Jeśli epidemia wygaśnie będzie można w lipcu i sierpniu dokończyć rozgrywki.

CiasnyWiesiek | 03.04.2020 19:51

Skoro inni ludzie mogą pracować to piłkarzyki też mogą grać bez kibiców. Zarabiają grube miliony nie za siedzenie w domu.

Wojo666 | 03.04.2020 22:02

Głupio się przyznać ale zgadzam się z LuźnymWieskiem

BOYSSAN | 03.04.2020 22:04

Wcale mnie dziwi ze Andrea Agnelli naciska na SuperLige

dalmare | 03.04.2020 22:31

Superliga nic do tego nie ma. Chodzi o 'wywalczyć' nie 'nadać' jeżeli wirus się wycofa.

Ermac | 04.04.2020 00:25

"Prezydenci Ceferin (UEFA), Agnelli (ECA, Europejskie Stow. Klubów) i Olsson (Liga Europejska) opublikowali list do federacji i klubów o powstrzymanie się od nadawania tytułów śladem Belgii gdyż obecnie jest to przedwczesne, a kryteria powinny być jednolite."

Pamiętam jeszcze jak nie tak dawno 3000 kibiców Atletico wybrało się na wycieczkę do Anglii, na mecz z Liverpoolem. Kibiców, którzy w tamtym momencie nie mogli pojechać na mecze ligowe do Bilbao, albo Pampeluny ze względu na ryzyko rozniesienia zabójczego wirusa.
Na Anfield weszli sobie bez problemów, ba, nawet po zwycięstwie ruszyli w miasto.
Dlaczego do tego doszło? Ponieważ UEFA stwierdziła, że "OBECNIE JEST TO PRZEDWCZESNE".

Komunikat ze strony Atletico w tej sprawie "UEFA i władze lokalne podczas spotkania w sprawie bezpieczeństwa na Anfield potwierdziły, że mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów zostanie rozegrany w normalnym trybie i przy udziale publiczności"

Tyle "dobrego" z tego ich naradzania.

dalmare | 04.04.2020 02:39

"[Liverpool-Atletico z kibicami] ...Ponieważ UEFA stwierdziła, że 'OBECNIE JEST TO PRZEDWCZESNE'..."-
-  Chyba nie było takiej^ wypowiedzi. W obecnej chodzi o nienadawanie przy biurku tytułów które wygrywa się na boisku, skoro nie wiadomo czy epidemia będzie jeszcze trwać latem.

Nie całe zło świata to UEFA. Uefa 'naradza się' w sprawach możliwych terminarzy rozgrywek-  od zarządzeń bezpieczeństwa publicznego są rządy i premierzy z doradcami naukowymi.
We Włoszech i w Hiszpanii dekrety premiera określają co wolno w sprawie zgromadzeń.
W Anglii szkoły, puby i imprezy masowe funkcjonowały przez wiele dni po wymienionym meczu, zgodnie z zaleceniem rządowego zespołu doradców  d/s epidemii, którego szef David Halpern stwierdził: 'Jeśli zamkniemy szkoły dzieci będą przebywać z dziadkami co jest niebezpieczne, zaś jeśli zamkniemy stadiony ludzie będą zbierać się w pubach a przecież wirus bardziej rozprzestrzenia się w zamkniętych pomieszczeniach.'(sic)
Cytowałam już wypowiedż brytyjskiego lekarza i osobowości telewizyjnej, dra Christiana Jessena z 13.marca:
'Włosi chcą długiej sjesty. Może to rasistowskie i będę musiał przepraszać ale Włosi wykorzystaliby każdy pretekst by wszystko zamknąć i przestać pracować. Zgadzam się z premierem Borisem Johnsonem że ta epidemia to bardziej wymysł prasy niż rzeczywistość.'
gonfialarete.com/2020/03/13/coron avirus-il-medico-della-tv-britannic a-schock-italiani-vogliono-lunga-si esta/
(Nota bene 27go Johnson okazał się 'pozytywny'.)
Tak że, stosując ulubione określenie niektórych tu, raczej Anglia to 'stan umysłu'.

TteamWand | 04.04.2020 14:51

Wojo
Tylko weź pod uwagę że organizacja meczu to kilkadiesiąt jak nie kilkaset osób z tym związanych , prócz oczywiście samych zawodników. Cała obsługa techniczna stadionu, sztab klubowy obu ekip, ludzie którzy są odpowiedzialni za tansmisje itp czy w końcu sędziowie. Ich też będziemy narażać ?

Liga Belgijska a w ślad za nią idąca Holenderska robią to co wiadomo już od dawna. Nie da się w sposób normalny zakończyć tego sezonu.
Zresztą ostatnio czytałem że przedstawiciele klubów PD również są za tym żeby zakończyć rozgrywki i normalnie przygotować się do kolejnych.

Real Madridista | 04.04.2020 15:11

UEFA ale i kluby to przesiebiorstwa, ktore przy dluzszej pauzie moga zbankrutowac lub powaznie podupasc finansowo.
Z tego pkt. widzenia jestem w stanie zrozumiec nacisk na kluby.
To sa tez elementy gospodarki, ktore kreuja podaz i popyt, wiec jesli gospodarka padnie to po kolei padna kolejne zalezne od niej ogniwa. To proces scisle ze soba polaczony.
W nieskonczonosc nie mozna siedziec w domu i sie izolowac, bo skonczy sie to inflacja i ogolnie rzecz biorac powrotem do PRLu kiedy brakowalo towarow w sklepach.
Niestety ale kwarantanna to srodek dorazny i w niedlugim czasie bedzie trzeba wznowic produkcje, uslugi i takze ligi.
Dlatego tez UEFA naciska, ale i dyskutuje z ligami, klubami o dokonczeniu rozgrywek.
Zakonczenie rozgrywek teraz nie spowoduje, ze znikna rachunki, kontrakty czy dlugi.
Kraje musza wypracowac wyjscie z tego impasu, bo kwarantanna nie moze trwac w nieskonczonosc.
Produkcja musi ruszyc.
Mysile, ze max w maju musza zapasc konkretne decyzje jak wznowic dzialanie gospodarki.
Pzdr.

Rob66 | 04.04.2020 16:38


Real Madridista ..
Racja.Ale musisz jednak przyznać że życie i zdrowie ludzkie jest najważniejsze.
Ja optuję nawet na skończenie sezonu póżnym latem.A zaczęcie nowego  nawet na wiosnę.Ten jedyny raz nie było by chyba tragedii..prawda?

CLUBLAND_JJ | 04.04.2020 19:38

skoro ja muszę isc do pracy gdzie dziennie na produkcji mam kontakt z dziesiątkami osób z regionu i poza niego bez praktycznie żadnych ograniczeń prucz płynu do dezynfekcji rąk i to za 2 tysiace zł miesiecznie.. ryzykując swoje życie i zycie starszych np rodziców w domu. bo z czego zapłace rachunki itd..
to chyba bez publiczności piłkarze te 10 meczy za grube mln moga spokojnie dokońćzyc!!

dalmare | 04.04.2020 20:17

"...Tylko weź pod uwagę że organizacja meczu to kilkadiesiąt jak nie kilkaset osób z tym związanych (...) Ich też będziemy narażać ?..."-
-  Ale to nie jest dyskusja o meczach w stanie epidemii. Chodzi o planowanie na czas po epidemii.
Rządy zdecydują czy wraca się do szkół i do pracy.

V1ctor | 04.04.2020 21:56

Jeśli to jest prawdziwa epidemia to nie skończy się w trzy miesiące, co najmniej rok będzie trwała. Niektóre epidemię zostały wygaszone po stu latach. Sytuacja w klubach piłkarskich to nie jest nasz największy problem w tej chwili, to jest nasz najmniejszy problem niestety.

dalmare | 04.04.2020 23:48

Dzielę się:
as.com/deporteyvida/2020/04/03/vi deos/1585937452_129381.html

^ as.com zamieszcza wywiad z wirusologiem, 3 scenariusze:
1) jeśli kraje będą konsekwentnie współpracować może wygasnąć lipiec-sierpień,
2) może wygasnąć na półkuli północnej, przejść latem na południową i w listopadzie-grudniu wrócić na północną, przechodząc w sezonowość jak jest to z grypą,
3) jeśli USA lub Chiny wynajdą i wprowadzą (18 miesięcy) szczepionkę i zostanie zaszczepiona całość populacji świata- zniknie z powierzchni ziemi jak stało się z ospą;
ale: będą priorytety, kraje nie podzielą się z innymi zanim nie zaszczepią swojej ludności a zaszczepienie 300 milionów potrwa długo; nie będą szczepieni nastolatkowie i po 20ce.
---
Zatem oby nie przeszedł w sezonowość.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy