REKLAMA
REKLAMA

Bordeaux pierwszym pogromcą Lyonu

dodał: Piotr Wojciechowski  |  źródło: Francja.goal.pl  |  30.09.2012 22:55
Każda seria się kiedyś kończy. Po pierwszej porażce OM przyszedł czas na przegraną OL. Defensywne Bordeaux było do bólu skuteczne i po golach Tremoulinasa oraz Diabate wywieźli ze Stade Gerland komplet punktów.

W pierwszej odsłonie widowisko nie zachwyciło, a wręcz znudziło kibiców. Nastawione defensywnie Bordeaux nie podjęło walki o trzy punkty, lecz starało się szczelnie zablokować własną bramkę. Napory gospodarzy rzadko dawały skutek przy takiej defensywie. Cedric Carrasso tylko raz musiał interweniować po strzale z szesnastego metra Clemanta Greniera. W innych przypadkach uderzenia były niecelne albo dużo wcześniej zblokowane.

Znacznie ciekawiej było po przerwie. Żyrondyści nieco chętniej zaatakowali, co przynosiło częstsze efekty strzeleckie po obu stronach boiska. To nie był jednak udany dzień dla Lyonu. Wyśmienitych okazji stworzyli sobie sporo, a bramki i tak strzelali goście. Co prawda najpierw dogodne okazje mieli liończycy, lecz wynik chwilę później otworzył Benoit Tremoulinas. Lewy defensor zagrał klepkę z Obraniakiem, zszedł do środka i uderzył. Strzał był słaby, ale lot piłki zmienił Dejan Loren i tym samym zupełnie zmylił swojego golkipera.

Lyon mógł szybko wyrównać, lecz Gomis nie zdołał przelobować Carrasso. Później niechlubnie w historię meczu wpisał się sędzia liniowy, który uznał, że przy wykonywaniu rożnego piłka przekroczyła linię końcową. Takie zdarzenie nie miało miejsca i Alexandre Lacazette cieszył się z poprawnie zdobytego gola. Arbiter był jednak nieugięty.

Pomimo kolejnych sytuacji - wybroniony strzał Greniera czy strzał głową tuż obok słupka Brianda - wynikł uległ zmianie na korzyść Bordeaux. Ponownie akcję na lewym skrzydle przeprowadzili Tremoulinas z Obraniakiem, a dośrodkowanie tego pierwszego podbił rozgrywający słaby Lovren. Ustawiony tuż przed bramką Diabate wykorzystał swój wzrost i lekkim uderzeniem przeniósł piłkę nad Vercoutrem. Trzeba jednak dodać, że bramkarz OL też się nie popisał, bo wyskoczył nie w tym momencie, co trzeba.

Tak skończyła się seria meczów bez porażki Lyonu w tym sezonie. Teraz w lidze niepokonane zostały tylko PSG, Lorient i Bordeaux.

Olympique Lyon - Girondins Bordeaux 0:2 (0:0)
0:1 Tremoulinas 65'
0:2 Diabate 82'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

DZINDYBRY | 30.09.2012 23:01

Oglądałem mecz i powiem tak Bordeax nie zasłużyło na wygraną, co najwyżej na remis, ale porażka OL cieszy PSG już na 2 pozycji

FCGB ;) | 30.09.2012 23:02

i teraz muszę zadać pytanie... dlaczego remisowaliśmy z Ajaccio i z Niceą? traciliśmy te 3 pkt w końcówkach, bo głupich błędach... piłkarze wtedy stawali się pyszni, bo prowadzili z "gorszymi" zespołami... tutaj w meczu z OL bali się, grali wstrzemięźliwie i zachowawczo, uważali bardziej no i jest zwycięstwo. fakt faktem nie do końca zasłużone, dużo szczęścia i przypadku, ale zabierają 3 punkty z Gerland i wracają z nimi do siebie... gratulacje i mam nadzieję, że nauczą się nie tracić zwycięstw w końcówkach, przez głupie błędy!
Allez les Girondins!!

Kan | 30.09.2012 23:13

Sędzia odebral nam gola jak najbardziej prawidlowego na 1:1 Lacazette miał prawo się tak długo cieszyć i tyle w temacie 20 strzalów na bramke przy tylko 3 Bordeaux. Tracone gole to Lovren, który niefortunnie interweniował. Mecz powinnienbyć wygrany i to bardzo wysoko jednak zabrakło skuteczności i to było najgorsze tak jak i sędzia :/ Trzeba jak najszybciej zapomnieć o tym meczu i zgarnąć za tydzień 3 pkt.

bartekm123 | 30.09.2012 23:13

jaka masakra... OL gra-Bordeaux wygrywa. Przy stanie 0-1 jeszcze niezaliczony gol Lacazetta... błędy sędziego i brak skuteczności to przyczyny pierwszej porażki Lyonu.

Jimmy_FH | 01.10.2012 00:02

Takie dni ..po prostu  w****iają. Grało tylko OL, ale władzę na boisku i tak trzymał sędzia.. OL paradoskalnie grało dzisiaj fajną piłkę. Zdecydowana przewaga w polu, dobra gra indywidualna prawie wszystkich zawodników z wyjątkiem dwóch wpadek duetu Lovren - Vercoutre. Dabo ewidentnie nabiera wiatru w żagle, zaczyna grać coraz swobodniej i dużo mniej przewidywalnie od Cissokho.
Cholernie szkoda tej nieskuteczności, ilość sytuacji robiła wrażenie. Kilka ładnych kombinacji mogło się zakończyć fajnymi bramkami. Trudno. Czasami trzeba znieść takie mecze.
Zwycięstwa też nie ma co gratulować, z taką grą Żyrondyści daleko nie pofruną.

Pozdrawiam

FCGB ;) | 01.10.2012 00:29

panowie, jaki sędzia... piłkarze Lyonu byli po prostu aż do bólu nieskuteczni i nie mieli szczęścia... a Wy od razu sędzia sędzia sędzia... sędzia tylko jeden błąd popełnił po prawdzie... fakt, że w istotnym momencie, bo na 1:1 praktycznie zaraz po straconej bramce i to mogło mieć najistotniejszy wpływ na dalszy przebieg meczu... ale w końcu co poradzić? taka jest piłka i nie ma co teraz tutaj rozpaczać, a mi pozostaje się cieszyć z wyniku, który jak słusznie zauważacie był zupełnie odmienny od sytuacji panującej na boisku.

kuba_psg | 01.10.2012 00:57

Ta defensywna gra dała już Bordeaux remis z PSG i wygraną z Lyonem, czyli w sumie 4 punkty wywalczone na stadionach teoretycznych faworytów do mistrzostwa. Wiadomo, że przy takiej grze trzeba mieć szczęście, ale to jest o wiele rozsądniejsze podejście niż takiej Basti czy Sochaux co grają z PSG otwartą piłkę i dostają baty.

Joker | 01.10.2012 01:00

Jabym głowy nie dał, że ta piłka nie opuściła boiska przy tym wyrównującym golu, bo powtórka naprawde nie była ze zbyt korzystnej kamery... Stawiam 60-40, że jednak była ciągle w boisku, ale na 100% to przekonany nie jestem...
Bordeaux wyraźnie lepiej się gra jełsi nie są faworytem i moga się kurczowo bronić i od czasu do czasu zaatakować... Troszke szkoda dla widowiska, ze tak zagrali, no ale Żyrondystom zależało przede wszystkim na punktach, a nie na widowisku, zwłaszcza iż ostatnio stracili punkty ze słabeuszami i to u siebie... W zwiazku z taką a nie inną grą gosci cięzko ocenić Ludo... Zaliczył pare strat, ale też zainicjował kilka ataków, a dodatkowo zaliczył bardzo ładną asyste... Także w sumie chyba trzeba go ocenić pozytywnie...

girondins | 01.10.2012 07:08

Aż mnie ściskalo jak widziałem jak bardzo sędziowie pomagali Lyonowi w meczach z Bordeaux w czasie jak seryjnie zdobywali mistrzostwa Francji. Potrafili nie zauważyć dwóch zagram ręką w swoim polu karnym a teraz mimo iż sytuacja nie była pokazana z linii to wszyscy mieli widzieć że piłka nie wyszła i tylko przez to Lyon nie wygrał. Bordo grało gorzej dla oka, mi się też nie podobało ale wolę tak wygrać niż przegrać jak Lyon.

Wkurzony | 01.10.2012 10:57

sochaux dostalo baty od psg? masz na mysli te 6-1 z zeszlego sezonu?

Adam89 | 01.10.2012 12:52

Jak dla mnie to Lyon chyba w drugiej polowie opadl z sil, bo o ile w pierwszej odslonie byl agresywny pressing i Zyrondysci mieli problem by wyjsc z wlasnej polowy i wymienic kilka podan to jednak po przerwie Bordeaux atakowalo juz nieco czesciej... czy zwyciestwo bylo niezasluzone? ciezko dywagowac na taki temat, rownie dobrze mozna powiedziec co by bylo gdyby Diabate nie strzelil w srodek bramki z 5. metra albo jakby bramkarz nie obronil strzalu Gouffrana... 0:4? to tez bylaby przypadkowa wygrana?
Rozumiem frustracje sam przezywam wieksza niemal przy kazdym spotkaniu Zyrondystow gdy traca gola w doliczonym czasie gry.
Faktem jest ze rowniez szczescie dopisywalo i w waznych momentach bramkarz byl tam gdzie powinien lub napastnicy gospodarzy sie nie popisywali...
W ogole to Bordeaux chyba nie przegralo meczu od marca/kwietnia?

Adam89 | 01.10.2012 13:13

Jak dla mnie to Lyon chyba w drugiej polowie opadl z sil, bo o ile w pierwszej odslonie byl agresywny pressing i Zyrondysci mieli problem by wyjsc z wlasnej polowy i wymienic kilka podan to jednak po przerwie Bordeaux atakowalo juz nieco czesciej... czy zwyciestwo bylo niezasluzone? ciezko dywagowac na taki temat, rownie dobrze mozna powiedziec co by bylo gdyby Diabate nie strzelil w srodek bramki z 5. metra albo jakby bramkarz nie obronil strzalu Gouffrana... 0:4? to tez bylaby przypadkowa wygrana?
Rozumiem frustracje sam przezywam wieksza niemal przy kazdym spotkaniu Zyrondystow gdy traca gola w doliczonym czasie gry.
Faktem jest ze rowniez szczescie dopisywalo i w waznych momentach bramkarz byl tam gdzie powinien lub napastnicy gospodarzy sie nie popisywali...
W ogole to Bordeaux chyba nie przegralo meczu od marca/kwietnia?

kuba_psg | 01.10.2012 16:36

Wkurzony
Mam na myśli 2:0 przy absolutnie minimalnym wysiłku włożonym w mecz ze strony PSG. Oczywiście możesz twierdzić, że to był wyrównany mecz, ale może lepiej zmień ksywkę na Zaślepiony ;)

Wkurzony | 02.10.2012 12:04

nie rozsmieszaj mnie. 2-0 to niby jakie baty. i co z tego ze przy minimalnym wysilku. baty do by moglo sochaux zebrac jakby psg gralo na wiekszych obrotach niz wtedy. piszesz o czyms co nie mialo miejsca. niski wynik. malo zaangazowania i baty? tak tak. tlumacz to tak sobie.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy