REKLAMA
REKLAMA

Remis w Bremie

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  26.01.2019 20:28
Remis w Bremie

Bundesliga

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
W ostatnim sobotnim spotkaniu 19. kolejki niemieckiej Bundesligi, Werder Brema zremisował przed własną publicznością z Eintrachtem Frankfurt 2:2 (1:1). Gospodarze dwukrotnie obejmowali prowadzenie, najpierw za sprawą Maximiliana Eggesteina, a później Harnika, ale goście odpowiadali bramkami Rebicia i Hallera.

Na dwie zmiany po zwycięstwie w Hanowerze zdecydował się trener Kohfeldt - zamiast Sahina i Rashicy mogliśmy oglądać Bargfrede i Johannesa Eggesteina. Także dwóch piłkarzy po wygranej z Freiburgiem wymienił trener Hutter - N'Dicka i Fernandes zostali zastąpieni przez Falette'a i de Guzmana.

Od początku spotkania groźniejsze ataki konstruowali goście - w dziesiątej minucie, efektowny strzał nożycami w wykonaniu Jovicia wybronił Pavlenka, a osiem minut później, po centrze de Guzmana z rzutu wolnego, minimalnie niecelnie główkował Haller.

W 27. minucie prowadzenie objęli jednak gospodarze - kapitalną indywidualną akcją popisał się Maximilian Eggestein, który poradził sobie w szesnastce z trzema obrońcami, a następnie pokonał bramkarza gości.0

Osiem minut później było już jednak 1:1 - po drugiej stronie boiska, przepięknym, technicznym strzałem popisał się Rebić. W końcówce pierwszej połowy bliski zdobycia drugiej bramki był Maximilian Eggestein, którego strzał na słupek zdołał sparować Trapp.

Druga odsłona rozpoczęła się od gola dla gospodarzy - w 52. minucie, prostopadłym podaniem linię obrony przeszył Kruse, a Harnik sprytnie puścił sobie futbolówkę obok bramkarza, a następnie posłał ją do pustej siatki. Pięć minut później mogło być już nawet 3:1, ale silne uderzenie Maxa Kruse zdołał zatrzymać Trapp.

W 68. minucie do gry wrócili jednak goście z Frankfurtu - ręką we własnym polu karnym zagrał leżący na ziemi Augustinsson, a ze stoickim spokojem jedenastkę wykorzystał Haller. Cztery minuty później, bramkarza Werderu nożycami próbował zaskoczyć Jović, ale trafił w Pavlenkę.

Z dążenia do wygranej nie rezygnowali także gospodarze, którzy dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, znów wypracowali sobie klarowną sytuację - tym razem po dośrodkowaniu z lewej flanki, piłkę po strzale głową Maximiliana Eggesteina odbił przed siebie Trapp.

Kiedy następne mecze?


Eintracht Frankfurt przynajmniej do jutra zajmować będzie czwartą lokatę, na którą wskoczył kosztem RB Lipsk. W następnej serii gier, Orły zmierzą się z liderem z Dortmundu, natomiast Werder zagra o ligowe punkty z Nurnbergiem.

Werder Brema - Eintracht Frankfurt 2:2 (1:1)


1:0 M. Eggestein 27'
1:1 Rebić 35'
2:1 Harnik 52'
2:2 Haller (k.) 68'

Zobacz pełną statystykę meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

Stormblast | 26.01.2019 20:59

Jak tego nie wygraliśmy...
To co zrobił Maxi Eggestein przy pierwszej bramce - klasa światowa. Jednym (znakomitym!) zwodem nabrał trzech obrońców i posłał piłkę obok Trappa. Szkoda też uderzenia w słupek czy wielu innych dobrych akcji. Bramka Harnika też stadiony świata. Natomiast Austryjak powinien strzelić przynajmniej dwie kolejne bramki i mówię tu jedynie o pierwszej połowie. Bargfrede mimo paru błędów bardzo przydatny w ataku i obronie, ale też zarobił głupią żółtą kartkę i w kolejnym meczu nie zagra. Jak dla mnei Klaassen mógłby być na ławce rezerwowych, bo w tym momencie to jawne krzywdzenie Mohwalda. Zawiódł mnie dziś Jojo Eggestein. Szkoda Langkampa, ale obiektywnie rzecz biorąc to Velijković jest dużo bardziej pewny. Stracona bramka obciąża konto Moisandera. Swoją drogą Rebić zabawił się lepiej niż sobie wyobrażał. Karny zrobiony przez Augustinnssona co najmniej śmieszny. Wyglądało tak jak scena z Kiepskich rodem ze Śmiechu Warte - "przypadkowe" wejście na grabie i "oj, jak boli".

Piłkarsko Werder po prostu zasłużył na trzy punkty, ale ciężko to zrobić bez napastnika. Pomogło by też wykluczenie Rode, ale to już szczegóły.

SGE1899 | 26.01.2019 21:40

Parodia z tym VARem! W doliczonym czasie powinien być karny dla Eintrachtu. Fart dla Bremy, że punkt uratowali.

KAT | 27.01.2019 00:45

Werder kolejny mecz jest drużyna lepsza, a któregoś już w tym sezonie nie wygrywa. Fakt że za to zagranie ręką w polu karnym w doliczonym czasie można było zagwizdac, ale z przekroju meczu jednak Werder miał więcej sytuacji. Szkoda, bo zwycięstwo wywindowalo by nas na 7 miejsce z 2pkt straty do piątego Eintrachtu. Tak dalej jest 5 pkt a i rywale nas wyprzedzili. Jednak w środku ścisk i seria 2-3 zwycięstw może sprawić, że będziemy w "6".Brakowało mi osobiście Rashicy. Z przodu fajnie z polotem, jak zwykle. I jak zwykle z tyłu katastrofalne zagrania. Nie wiem po co zrobił to Augustinsson... Moisander grał cały mecz bardzo dobrze, zatrzymał mnóstwo akcji. Szkoda, ale wierzę w ten zespół. Gramy jedna z najlepszych piłek w całej lidze i w końcu fortuna się odwróci.

Stormblast | 27.01.2019 01:03

@SGE1899 - za to, że Moisander został trafiony w podobny sposób co bodajże dwukrotnie gracze Eintrachtu?:) Raz Hasebe, gdzie chował ręce, a w ostateczności i tak wystawił i zablokował piłkę ręką (!), a raz już mniej kontrowersyjnie jak sami siebie nabili.

Generalnie z przebiegu meczu to naprawdę Eintracht powinien być zadowolony z tego remisu.

radrif | 27.01.2019 01:52

To może dodam, że Eintracht fartem zdobył punkt u nas, bo nas okradli z karnego jak Salcedo odbił ramieniem piłkę lecącą w światło bramki ;)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy