REKLAMA
REKLAMA

Remis w bardzo dobrym meczu na Moustoir

dodał: Mateusz Dolniak  |  źródło: francja.goal.pl  |  07.10.2012 19:00
Świetne widowisko mogli dziś oglądać kibice w Lorient, którzy mogą mieć zastrzeżenia tylko co do skuteczności graczy obu ekip. Fantastyczne akcje, piękne strzały i dwie bramki: Gomisa i Aliadiera. Gospodarze wciąż bez porażki. Lorient 1 Lyon 1.

Pierwszy raz blisko otwarcia wyniku byli Lyończycy, kiedy to w szóstej minucie długą piłkę z środka boiska otrzymał Lisandro. Ten zgrał futbolówkę do tyłu, gdzie znajdował się Gomis, który oddał fantastyczny strzał. Póki co tylko w słupek. Sekundy później bramce Vercoutre'a zagrozili gospodarze. Bramkarza Olympique strzałem zza szesnastki próbował zaskoczyć Monnet-Paquet.

W 11. minucie gry dobre prostopadłe podanie otrzymał Jeremie Aliadiere. Niepotrzebnie jednak napastnik Lorient zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału wyrzucając się poza światło bramki. Strzał mocno niecelny. Pięć minut później o mały włos Grenier z ostrego kąta nie przelobował Audarda. W 22. minucie z narożnika pola karnego próbował pokonać bramkarza gospodarzy Bafetimbi Gomis.

Co nie udało się chwilę wcześniej, powiodło się w 23. minucie. Malbranque z środka pola rozrzucił piłkę do prawej strony, a stamtąd mocną piłkę między obrońców a bramkarza posłał Lacazette. Świetnym wykończeniem z powietrza popisał się Gomis. Wydaje się, że Francuz był w tej sytuacji pozycji spalonej, czego nie dostrzegł arbiter. Momentalnie spróbowali odpowiedzieć goście. Po piekielnie mocnym strzale Traore piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki Vercoutre'a. Sytuację na podwyższenie wyniku miał jeszcze w 29. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bisevac. Z jego strzałem poradził sobie Audard. Ostatni kwadrans pierwszej połowy to nieco spokojniejsza gra obu zespołów.

Tuż po rozpoczęciu drugiej części meczu kibice zobaczyli niemal kopię bramki Gomisa. Tym razem to gracze w pomarańczowych koszulkach przeprowadzili atak prawą stroną boiska. Świetnie w pole karne dośrodkowywał Corgnet, a wykończył całą akcję przytomnie Aliadiere. Dwie minuty później bardzo dobrą okazję miał Bafe Gomis, który fatalnie jednak się pomylił. W 51. minucie lewą stroną dobrą akcję przeprowadzili gospodarze. Źle przyłożył nogę do tej piłki jednak Alain Traore. Dziesięć minut później dobra seria podań z pierwszej piłki piłkarzy Gourcuffa. Strzałem obok bramki całą akcję wykończył Kevin Monnet-Paquet.

Zachęcająco w Bretanii rozpoczął się ostatni kwadrans gry. Śmiało, z 30 metrów próbował zaskoczyć Vercoutre'a Traore. Minutę później akcję znów miał Lyon. Okropnie jednak zmarnował ją strzelając w trybuny Lacazette. Kilkadziesiąt sekund później wyborną okazję zaprzepaścił, mając przed sobą tylko bramkarza, Jeremie Aliadiere. Jego strzał powędrował wysoko nad poprzeczką.

FC Lorient - Olympique Lyon 1:1 (0:1)
0:1 Gomis 23'
1:1 Aliadiere 47'

Pełna statystyka meczu

Czytaj również

Lorient vs Lyon


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

bartekm123 | 07.10.2012 19:08

mecz fajny :P w 1 połowie o Lyon grał lepiej a w 2 Lorient.  Baaaardzo słaba skuteczność po obu stronach, a remis sprawiedliwy.

DZINDYBRY | 07.10.2012 19:12

Czyli OL bramka ze spalonego?, szkoda ze nie oglądałem meczu, bo z tego co tu pisze to był b.ciekawy. Sędziowie w L1, to praktycznie co kolejkę błędy

bartekm123 | 07.10.2012 19:51

Mi się wydaję że spalony był. Minimalny ale był, więc bramki bym nie uznał.

Adam89 | 08.10.2012 12:37

brawo Lorient ,swietna postawa poki co



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy