Aston Villa nie zamierza sprzedawać swojej gwiazdy do ligowego rywala

Emiliano Martinez
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Emiliano Martinez

Aston Villa nie chce rozstawać się z Emiliano Martinezem i odrzuci wszystkie oferty, które zostaną złożone w trakcie styczniowego okienka transferowego. Poważne zainteresowanie bramkarzem wykazuje Manchester United, który szuka zastępstwa dla Davida de Gei.

  • Aston Villa wycenia swojego bramkarza na około 50 milionów euro
  • Emiliano Martineza w swoich szeregach widzi Manchester United, który w ten sposób chce zastąpić Davida de Geę
  • “The Villans” nie zamierzają rozstawać się ze swoją gwiazdą i odrzucą wszystkie styczniowe oferty

Opcja dla Manchesteru United już nieaktualna

Kariera Emiliano Martineza po odejściu z Arsenalu rozwija się w zaskakującym tempie. W 2020 roku Aston Villa zapłaciła za niego niespełna 20 milionów euro, a teraz mogłaby liczyć na ponad dwukrotny zarobek. Reprezentant Argentyny jest pewnym punktem zespołu i wyróżniającym się bramkarzem w całej Premier League, w związku z czym ma szanse na powrót do ligowej czołówki. Na przeszkodzie w ewentualnym transferze stoją “The Villans”, którzy nie zamierzają rozstawać się ze swoją gwiazdą.

Na początku roku Martinez przedłużył kontrakt do 30 czerwca 2027 roku, co stawia Aston Villę w znakomitej pozycji negocjacyjnej. W klubie panuje przekonanie, że żadna oferta w styczniowym okienku transferowym nie będzie na tyle atrakcyjna, aby ją przyjąć. Nie ma również w planach osłabiania zespołu w trakcie sezonu, zatem transfer 30-latka jest w najbliższym czasie wykluczony.

W swoich szeregach Martineza widzi przede wszystkim Manchester United, który szuka zastępstwa dla Davida de Gei. Po sezonie obie strony mogą zakończyć współpracę, w związku z czym w bramce “Czerwonych Diabłów” powstanie wakat. Ewentualny transfer Argentyńczyka będzie możliwy dopiero przyszłorocznego lata. Trzeba liczyć się natomiast z ogromnym wydatkiem, bowiem Aston Villa wycenia go na 50 milionów euro. Ta kwota może stać się dla Manchesteru United nie do przeskoczenia.

Zobacz również: David de Gea chce poznać swoją przyszłość w Man Utd

Komentarze