Maguire: nie muszę niczego już udowadniać

W trakcie marcowej przerwy reprezentacyjnej Harry Maguire dwukrotnie zagrał angielskiej kadrze. Defensor Manchesteru United uważa, że racja Garetha Southgate'a o wystawianiu go w pierwszym składzie się obroniła.

Harry Maguire
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Harry Maguire
  • Harry Maguire zagrał dla reprezentacji Anglii w meczach z Włochami i Ukrainą
  • Obrońca prezentuje się w kadrze zdecydowanie lepiej niż w Manchesterze United
  • Maguire przekonuje, że nie musi już nic udowadniać na najwyższym poziomie

“Czuję, że moja forma jest dobra”

Harry Maguire w ostatnich latach był najczęściej krytykowanym zawodnikiem Manchesteru United. Na starcie sezonu Erik ten Hag podjął decyzję o odstawieniu defensora i postawił na inne nazwiska.

Pomimo nieregularnej gry w klubie, Maguire stale utrzymuje miejsce w składzie reprezentacji Anglii, gdzie prezentuje się zdecydowanie lepiej. 30-latek zagrał w marcu z Włochami i Ukrainą, a po tym drugim meczu wypowiedział się na temat swojej sytuacji.

– To jasne, że w tym sezonie nie gram tak często dla klubu, jakbym chciał. Czuję natomiast, że moja forma jest dobra. Wiem, że ludzie patrzą na mnie i twierdzą, że nie gram. Kiedy natomiast zaczynałem mecz w wyjściowym składzie, to 8-9 ostatnich takich meczów wygraliśmy. Nie pamiętam przegranego spotkania w Manchesterze United. To chyba było na początku sezonu.

– Mój wpływ jest więc nadal widoczny. To jasne, że uwielbiam grę dla mojego kraju. Rozegrałem ponad 50 spotkań w kadrze i czuję, że nigdy nie zawiodłem mojej reprezentacji. Ostatni sezon był oczywiście trudny w klubie, ale udowodniłem Garethowi Southgate’owi, że miał rację.

– Mam trzydzieści lat i nie muszę niczego już udowadniać na tym poziomie. Wystąpiłem ponad 50 razy w reprezentacji Anglii, mam najwięcej bramek spośród obrońców. Zagrałem prawie 200 meczów w Manchesterze United, od trzech lat jestem kapitanem. Rozumiem natomiast to, że gdy jesteś kapitanem United to musisz mierzyć się z dużą krytyką – analizuje Maguire.

Zobacz również: Juventus snuje plany na wypadek odejścia Vlahovicia

Komentarze