Trener Nicei skomentował szanse Marcina Bułki na grę

Marcin Bułka
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Marcin Bułka

Trener Lucien Favre szuka sposobu na poprawę wyników Nicei. Jedną z opcji jest zmiana na pozycji bramkarza, gdzie od kilku tygodni nie najlepiej spisuje się Kasper Schmeichel. W blokach startowych pozostaje z kolei Marcin Bułka.

  • Marcin Bułka zasiadł na ławce po transferze Kaspera Schmeichela
  • Duńczyk nie spisuje się zbyt dobrze. W sześciu ligowych meczach zachował tylko jedno czyste konto
  • Lucien Favre wypowiedział się na temat rywalizacji w bramce

“Dysponuję dwoma znakomitymi bramkarzami”

Dobra dyspozycja Marcina Bułki na wypożyczeniu sprawiła, że tego lata Nicea wykupiła go z Paris Saint-Germain na stałe. Koszt całej transakcji wyniósł dwa miliony euro. W obliczu odejścia Waltera Beniteza spodziewano się, że Polak będzie miał szanse na regularne występy. Początkowo tak było, jednak przed końcem letniego okienka klub zasilił jeszcze Kasper Schmeichel.

Doświadczony kolega szybko posadził Bułkę i zagrał już łącznie w sześciu ligowych spotkaniach. Jego forma pozostawia jednak wiele do życzenia, bowiem tylko raz udało mu się zachować czyste konto, tracąc przy tym aż siedem bramek. Włodarze Nicei spodziewali się lepszej gry po byłym kapitanie Leicester City.

Nicea notuje przeciętne wyniki, a Lucien Favre szuka sposobu na ich poprawę. Coraz częściej pojawiają się głosy o posadzeniu na ławce Schmeichela i postawieniu na Bułkę. Szwajcarski trener skomentował poziom rywalizacji na pozycji bramkarza.

Z pewnością nie jest łatwo zarządzać tą sytuacją, ale w końcu trzeba będzie na coś się zdecydować. Mam duże szczęście, że dysponuje dwoma znakomitymi bramkarzami. Normalne jest też w tym przypadku, że ktoś nie będzie szczęśliwy – uważa Favre.

Już w sobotę Nicea zagra z Paris Saint-Germain, a Bułka ma nadzieję na występ przeciwko swojemu byłemu klubowi. Dotychczas w obecnym sezonie pojawił się na boisku trzykrotnie.

Zobacz również: Szymański o wyborze Feyenoordu: to mnie przygotuje do następnego kroku

Komentarze