REKLAMA
REKLAMA

ŁKS wreszcie wygrywa! Dobra passa Górnika Zabrze

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: LigaPolska.pl  |  14.07.2020 22:33
ŁKS wreszcie wygrywa! Dobra passa Górnika Zabrze

Raków Częstochowa - Łódzki KS  |  fot. Raków Częstochowa

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
We wtorkowy wieczór wszystkie drużyny z grupy spadkowej stanęły do walki w ramach 36. kolejki PKO Ekstraklasy. Okazję do godnego pożegnania z najwyższą klasą rozgrywkową wykorzystali piłkarze z Łodzi, którzy odnieśli zwycięstwo nad Rakowem Częstochowa 3:2. W Gdyni, Arka uległa Górnikowi Zabrze 1:2.

ŁKS Łódź - Raków Częstochowa


Niezwykle interesująco rozpoczął się mecz na stadionie w Łodzi, gdzie po upływie pierwszego kwadransa rozwiązał się worek z bramkami. W 13. minucie Przemysław Oziębała wyprowadził Raków na prowadzenie. Doświadczony napastnik znakomicie zakończył akcję rozpoczętą z rzutu wolnego. Dzięki przytomnej postawie w polu karnym, pierwszy dopadł do piłki i bez zastanowienia wpakował ją do siatki.

Na odpowiedź Łodzian nie trzeba było długo czekać. Kilka minut później świetnym strzałem z dystansu popisał Michał Trąbka. Uderzenie młodego pomocnika ŁKS kompletnie zaskoczyło Gliwę, który nawet nie ruszył do interwencji. Futbolówka wleciała do bramki tuż obok prawego słupka.

ŁKS od momentu wyrównania częściej utrzymywał się przy piłce. Niestety, ale posiadanie nie przełożyło się na wynik. Chwilę przed przerwą Wolski strzelił samobója. Boczny obrońca przy próbie odbioru niewygodnej piłki, czubkiem buta próbował uchronić ją przed znalezieniem się za linią. Jednak, zrobił to nieumiejętnie i na przerwę w lepszych nastrojach zeszli piłkarze z Częstochowy.

Sportowa złość charakteryzująca zawodników Wojciecha Stawowego w drugiej odsłonie przyniosła wyrównanie w 51. minucie. Idealnym zagraniem w głąb pola karnego popisał się Pirulo. Samu Corral zamykał akcję z prawej strony boiska, zgubił krycie i w locie wtrącił futbolówkę do bramki. W poczynaniach zespołu z Częstochowy widać było coraz mniejsze zaangażowanie na boisku. W 71. minucie Samu Corral wyprowadził ŁKS na wymarzone prowadzenie. Szybki kontratak kompletnie zaskoczył defensywę Rakowa, przez co Hiszpan znalazł się sam na sam z Gliwą i mocnym strzałem w stronę dalszego słupka wprawił w euforię kibiców gospodarzy.

Łodzianie zdołali utrzymać korzystny rezultat do końca spotkania. Dzięki dzisiejszej wygranej ŁKS przerywa fatalną serię meczów bez zwycięstwa. Podopieczni Stawowego ostatnie trzy punkty zdobyli w marcu. Dla Rakowa Częstochowa jest to trzecia porażka z rzędu, co skutkuje spadkiem na 12. pozycję w tabeli.



Arka Gdynia - Górnik Zabrze


Również ciekawie było w Gdyni. Początek spotkania ułożył się po myśli zawodników Marcina Brosza. Górnik prowadził już od 13. minuty za sprawą Michała Koja. Obrońca popisał się kapitalnie mocnym strzałem, po którym futbolówka wylądowała pod poprzeczką. Po szybko strzelonym golu tempo meczu zwolniło, a gra ograniczyła się do walki w środku pola.

Zaraz po wznowieniu gry Arkowcy wywalczyli rzut rożny. Po dośrodkowaniu do piłki najwyżej wyskoczył Marcus. Brazylijczyk trącił piłkę głową i doprowadził do remisu. Mecz zaczął się od początku. Gospodarze poczuli wiatr w żaglach i ruszyli do ataku. Piłkarzom z Gdyni brakowało skuteczności. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. W 61. minucie Górnik mógł ponownie objąć prowadzenie. Po konsultacji VAR arbiter zdecydował się nie uznać bramki, którą strzelił Giakoumakis. Grecki napastnik był na pozycji spalonej.

Gości w cale nie zadowalał remis. Kilka minut przed upływem regulaminowego czasu gry, bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Alassana Manneh. Gambijczyk przechwycił futbolówkę przed polem karnym po nieudanym rzucie rożnym i bez większego kombinowania oddał mocne uderzenie w światło bramki. Bramkarz Arki nie był w stanie zatrzymać piłki, a trzy punkty wracają do Zabrza. Górnik musiał radzić sobie w dziesięciu od 87. minuty, gdy drugą żółtą kartkę obejrzał Paluszek.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco