REKLAMA
REKLAMA

Wygrane Sassuolo, Sampdorii i Hellas

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: SerieA.pl  |  01.07.2020 23:50
Wygrane Sassuolo, Sampdorii i Hellas

Bartosz Bereszyński  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
US Sassuolo, Sampdoria Genua i Hellas Werona zapisały na swoje konto komplet punktów w środowych spotkaniach 29. kolejki Serie A.

AC Fiorentina - US Sassuolo 1:3


Środowe spotkanie na Stadio Artemio Franchi świetnie ułożyło się dla gości, którzy już po pierwszej połowie prowadzili 2:0. W 24. minucie Sassuolo na prowadzenie wyprowadził Gregoire Defrel, który pokonał Bartłomieja Drągowskiego pewnym uderzeniem z rzutu karnego, który został podyktowany za faul Gaetano Castrovilliego.

Nieco ponad dziesięć minut później goście zdobyli drugiego gola. Ponownie na listę strzelców wpisał się Defrel, który tym razem zmusił polskiego bramkarza do kapitulacji w sytuacji sam na sam po prostopadłym podaniu Filipa Djuricicia. Fiorentina mimo starań nie zdołała odpowiedzieć przed przerwą.

W drugiej połowie Sassuolo z zimną krwią wykorzystało kolejny fatalny błąd defensywy Fiorentiny. W 61. minucie piłkę jednego z obrońców w polu karnym odebrał Mert Muldur i uderzeniem z kilku metrów podwyższył na 3:0.

W końcówce meczu Fiorentina zdobyła honorowego gola. Po dośrodkowaniu Alfreda Duncana, celnym uderzeniem głową popisał się Patrick Cutrone.



US Lecce - Sampdoria Genua 1:2


Piłkarze Sampdorii, która przegrała trzy ostatnie ligowe spotkania, zdawali sobie sprawę, że strata punktów w meczu z Lecce postawi ich w bardzo trudnej sytuacji. Obie drużyny są bowiem bezpośrednimi rywalami w walce o pozostanie w Serie A.

Na pierwszego gola w środowym meczu czekaliśmy do 40. minuty. Wówczas rzut karny podyktowany za faul Panagiotisa Tachtsidisa wykorzystał Gaston Ramirez. Dzięki temu trafieniu Sampdoria z Bartoszem Bereszyńskim w składzie schodziła na przerwę ze skromnym prowadzeniem.

Cztery minuty po przerwie prowadzący to spotkanie sędzia Gianluca Rocchi podyktował jedenastkę dla Lecce, po tym jak nieprzepisowo we własnym polu karnym rywala powstrzymywał Morten Thorsby. Kilka chwil później do wyrównania doprowadził Marco Mancosu.

Nie był to jednak ostatni rzut karny w tym meczu. Arbiter na wapno po raz trzeci wskazał w 73. minucie po faulu Neguena Paza. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Gaston Ramirez i jak się okazało zapewnił swojej drużynie bardzo ważne zwycięstwo.



Hellas Werona - FC Parma 3:2


W spotkaniu w Weronie nie zabrakło w środę emocji. W zespole gospodarzy od pierwszej minuty wystąpił Paweł Dawidowicz, natomiast na ławce rezerwowych zasiadł Mariusz Stępiński. Pierwszy spędził na murawie tylko 45 minut, z kolei drugi nie zameldował się na boisku.

Mecz świetnie ułożył się dla Parmy, która wyszła na prowadzenie w 13. minucie. Wówczas świetną indywidualną akcję przeprowadził Dejan Kulusevski, który ograł w polu karnym rywali, a następnie posłał piłkę do siatki z ostrego kąta. Gospodarzom udało się doprowadzić tuż przed przerwą z rzutu karnego, którego pewnym egzekutorem okazał się Samuel Di Carmine.

Dziewięć minut po przerwie Hellas wyszedł na prowadzenie. Bramkarza Parmy mocnym strzałem sprzed pola karnego zaskoczył Mattia Zaccagni. Parma nie zamierzała się jednak poddawać i w 64. minucie doprowadziła do wyrównania za sprawą Riccardo Gagliolo, który dobił obronione przez bramkarza uderzenie jednego ze swoich kolegów

Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do gospodarzy. Po kontrataku i podaniu Valerio Verre, potężnym uderzeniem z kilkunastu metrów zespołowi z Werony trzy punkty zapewnił Matteo Pessina.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

kubaFR | 01.07.2020 23:52

Czy to naprawdę możliwe ze Hellas awansuje do Pucharow? Byłaby to heca ale za takie historie kocham Calcio

wojojuve | 02.07.2020 01:15

No cóż, ten klub juz nie takie akcje wykręcał kibicom ;)

Fan_Tulipan | 02.07.2020 15:17

Chciałbym, żeby Fiorentina spadła. Dobrze zrobiłoby to klubowi.
Od 2-3 sezonów ubijanie piany, buńczuczne zapowiedzi, ogromne mniemanie o sobie utalentowanych piłkarzyków, a wyniki jak były gówniane tak są dalej.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy