REKLAMA
REKLAMA

Partidazo! Osiem goli na Estadio de la Ceramica!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  02.04.2019 23:31
Partidazo! Osiem goli na Estadio de la Ceramica!

Luis Suarez  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Takie mecze dają większego kopa niż porządne, podwójne espresso - na zakończenie wtorkowych zmagań w 30. kolejce La Liga, Villarreal zremisował z Barceloną 4:4! Duma Katalonii po kwadransie gry prowadziła 2:0, ale w 80. minucie zrobiło się 4:2 dla gospodarzy. Wynik ten utrzymywał się do 90. minuty - najpierw straty kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego zmniejszył Messi, a w ostatniej akcji meczu, po przepięknym golu punkt Barcelonie uratował Luis Suarez!

Na jedną zmianę po porażce z Vigo zdecydował się trener Calleja - zamiast Quintilli, na murawie pojawił się Mori. Czterech korekt w składzie dokonał za to Ernesto Valverde - miejsca Pique, Semedo, Rakiticia i Messiego zajęli Umtiti, Roberto, Vidal i Malcom.

Spotkanie mogło doskonale rozpocząć się dla gospodarzy, którzy w pierwszych dziesięciu minutach stworzyli sobie dwie bardzo groźne sytuacje - dwukrotnie doskonale spisał się jednak ter Stegen, który zatrzymał najpierw Iborrę, a potem Chukwueze.

Dwunastu minut potrzebowali goście, by umieścić piłkę w bramce Villarrealu - po prostopadłym podaniu Arthura, z piłką w pole karne wbiegł Malcom, po którego asyście, z kilku metrów futbolówkę do siatki posłał Coutinho. Cztery minuty później było już 0:2 - po centrze Vidala, precyzyjnym strzałem głową bramkarza gospodarzy pokonał Malcom.

Rozpędzeni Katalończycy próbowali dobić rywala jeszcze przed upływem drugiego kwadransa - w 20. minucie, Luis Suarez wprowadził w pole karne Coutinho, który wprawdzie przerzucił futbolówkę nad bramkarze, ale zdołał tylko ostemplować słupek.

Trzy minuty później przebudzili się jednak gospodarze - piłkę na połowie Barcelony otrzymał Chukwueze, który w pierwszej próbie trafił słupek, ale przy dobitce był już bezbłędny. Cztery minuty przed przerwą, Nigeryjczyk mógł nawet doprowadzić do wyrównania, ale świetną interwencję zanotował ter Stegen.

Pięć minut po przerwie, gospodarze zniwelowali już całą stratę - Chukwueze wyprowadził szybką kontrę zagrywając prostopadle do Ekambiego, który zaskoczył ter Stegena, który spodziewał się podania wzdłuż bramki i posłał futbolówkę do siatki z ostrego kąta.

Piłkarze Żółtej Łodzi Podwodnej poczuli jednak, że z dzisiejszego spotkania można wyciągnąć jeszcze więcej. W 63. minucie, Morlanes zagrał za linię obrony do Iborry, który bardzo precyzyjnie puścił piłkę obok interweniującego ter Stegena, wyprowadzając ekipę gospodarzy na prowadzenie.

Dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, podopieczni trenera Callejy wyprowadzili kolejny cios - kapitalną asystą popisał się Santi Cazorla, a sytuację jeden na jednego z ter Stegenem ze stoickim spokojem wykończył Bacca.

Nie był to jednak koniec emocji na Estadio de la Ceramica - w 86. minucie pomocną dłoń do piłkarzy Barcelony wyciągnął Alvaro, który zgarnął drugi żółty kartonik i musiał opuścić boisko. W 90. minucie, straty Katalończyków zmniejszył Leo Messi - Argentyńczyk popisał się kolejnym, znakomitym wykonaniem rzutu wolnego, obijając po drodze słupek.

Kiedy wydawało się, że pasmo 17 kolejnych ligowych spotkań Barcelony bez porażki dobiegnie końca, w czwartej minucie doliczonego czasu gry doszło do kolejnego zwrotu akcji. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka trafiła do ustawionego na linii szesnastki Luisa Suareza, który fenomenalnie skontrował futbolówkę i ustalił wynik meczu na 4:4.

Kiedy następne mecze?


Cóż to był za mecz! Barcelona wciąż pozostaje zatem niepokonana w La Liga od 11 listopada, kiedy to sensacyjne zwycięstwo na Camp Nou ugrali piłkarze Realu Betis. W najbliższej kolejce, Blaugrana podejmie Atletico, natomiast Villarreal zmierzy się z Realem Betis.

Villarreal CF - FC Barcelona 4:4 (1:2)


0:1 Coutinho 12'
0:2 Malcom 16'
1:2 Chukwueze 23'
2:2 Ekambi 50'
3:2 Iborra 62'
4:2 Bacca 80'
4:3 Messi 90'
4:4 Luis Suarez 90+4'

czerwona kartka:
Alvaro (86') - za drugą żółtą kartkę

żółte kartki:
Alvaro, Mori, Caseres - Busquets, Lenglet, Vidal, Alena, Messi, Roberto

Villarreal: Asenjo - Ruiz, Mori, Alvaro - Alfonso, Cazorla, Morlanes (63' Caseres), Mario Gaspar - Iborra, Chukwueze (88' Bonera) - Ekambi (74' Bacca)

Barcelona: ter Stegen - Alba, Lenglet, Umtiti, Roberto - Arthur (73' Alena), Busquets (73' Rakitić), Vidal - Coutinho, Luis Suarez, Malcom


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 16 komentarzy

Mostovoi | 02.04.2019 23:31

Nadal 1 kwietnia?
Jednak na Leo i na Barcę można liczyć. Villarreal frajerstwo 2 kolejki z rzędu ale z taką grą się utrzymają. I w LE też nie są bez szans.

diako | 02.04.2019 23:35

Kto by pomyślał, że w tym meczu będzie aż tyle emocji?
Nie ma co pisać o słabych punktach obu drużyn za tą grę do końca i ten grad bramek należą się brawa
Meczycho przez duże M!

moden1 | 02.04.2019 23:36

Jak kontraktuje się takich kretynów jak Alvaro Gonzalez, to później nie można sie dziwić, że walczy się o utrzymanie :D W sumie to tam jeden lepszy od drugiego. Victor Ruiz trzymał zawsze poziom, ale i tak już zaraził się od kolegów z obrony i sadzi babole. Funesa Moriego przemilczę, tragiczny piłkarzyna.

Guaje | 02.04.2019 23:38

Ceramika pękła. Tak się leci z ligi. Bardzo to zaczyna przypominać sezon w którym Łodzie spadły.
Z drugiej strony szkoda będzie też Celty która jest cenna dla LL i broni honoru Galicji, a nawet Valladolid z uwagi na osobę Ronaldo i  potencjalny rozwój jego klubu

Urzaiz | 02.04.2019 23:41

Można żałować kibiców, zamiast święta i fetowania zasłużonej remontady, zostali świadkami niesmacznego żartu na własnym stadionie.
Messi widać się rozdrażnił

Ermac | 02.04.2019 23:43

Ten jakże dramatycznie wywalczony punkt sprawia, że przewaga nad Atletico jest nadal spora, a Barca może czuć się bardzo bezpiecznie.
Na Messim jak na Zawiszy, brak mi słów. :)
Rotacje rotacjami, ale trzeba sobie jasno powiedzieć, dziś wyszedł Umtiti i rozwalił system, w negatywnym tego słowa znaczeniu, źle ustawiony, spóźniony, w obronie statysta przez większość spotkania. Nie doszedł jeszcze do siebie po kontuzji i było to dzisiaj widać na wielu płaszczyznach, przede wszystkim motoryka i czytanie gry, przerwę miał długa i to dzisiaj niestety było widać.

Z przyjemnością się ogląda takiego Cazorlę, szkoda, że urazy zahamowały jego karierę.

AndrewNight | 02.04.2019 23:48

Tragiczny mecz w obronie obu ekip. Busqets od dłuższego czasu gra w sektorach boiska w których chyba nie powinien być. Wynik 4-2 a on rozgrywa i nie ma komu podać bo wszyscy stoją i się patrzą, później leci kontra po głupiej stracie. Po pierwsze to od rozgrywania powinny być inne osoby po drugie jak juz busqets się cofa to tak głęboko że do obrony i na dm jest wielka dziura, zauważył ktos to oprócz mnie?
Umtiti słaby mecz, Ter Stegen wybronił w sumie ten remis mimo że 2 gol to wpuszczony jak w ekstraklasie.
Messi standardowo wolny i kluczowy dla gry zespołu, a brameczka suareza w jego znanym stylu, zepsuje 10 akcji prostych a później strzela tak ładnie.

AndrewNight | 02.04.2019 23:49

W sensie messi wolny jako rzut a nie jako tempo gry^^^

hablador | 03.04.2019 00:08

Nie ma co się rozwlekać na tym meczem. Widać, że chłopcy z Katalonii musieli gdzieś spuścić trochę pary i wypadło dzisiaj.

Obrona istniała tylko teoretycznie, formacje hektary przestrzeni od siebie i to notoryczne nadziewanie się na kontry, zupełnie jakby nie można było zagrać bezpieczniej przy 2:0.

Valverde z kamienną twarzą, też chyba machnął ręką na to wszystko, a Messi po okresie partaczenia wolnych na potęgę, znowu zaczyna czarować w tym elemencie. Dzisiaj po prostu za**bał.

Wynik jak trzeba, a zabawa przednia.

TteamWand | 03.04.2019 00:18

Rotacje przewidziałem idealnie i pecha Valverde do nich również ;)
Obrona dramat. Umtiti porażka.
Co do bramki nr 2 to ja osobiście nie mam nic do zarzucenia Niemcowi. 90% bramkarzy gra na alibi stojąc przy słupku a potem rozkładają ręce że obrońcy wina bo nie zdążył. w 9 na 10 takich sytuacjach TS uratował by przed stratą bramki a raz się przeliczy. Przecież Ekambi zagrywał do środka...

Znów słaby Cou, chociaż mając więcej miejsca i tak było lepiej niż ostatnio. Malcom świetnie przy golu nr 1, ładna bramka nr 2 i kilka innych dobrych zagrań. Spieprzył tylko po podaniu od Messiego i dostał bure :D

Drugi z zrzędu mecz Messiego z golem z wolnego. Ciekawe jaki jest rekord w tym zakresie :) Messi chyba ze 2 razy miał taką sytuacją że w dwóch kolejnych meczach był gol z wolnego. Do 3 chyba nigdy nie dobił.

Italia00 | 03.04.2019 00:21

Włączyłem dopiero po meczu Juve - Cagliari, ale ta końcówka była niesamowita. To musiał być świetny mecz.

hablador | 03.04.2019 00:50

@Italia00

A tam, przerzuć się na Barcę, będziesz miał cały sezon w jakości HD : )

Italia00 | 03.04.2019 00:56

@hablador

"Serce nie sługa" drogi Panie :).  

Joker | 03.04.2019 01:46

Para Umtiti-Langlet mam nadzieję, że już z sobą grać nie będzie... Są totalnie niekompatybilni, zero zrozumienia, zero asekuracji, jakby się pierwszy raz w życiu widzieli... Przy Pique każdy z nich gra naprawdę świetnie, a w parze wyglądali jakby nie umieli grać w piłkę, plus do tego fakt iż Sam zwyczajnie nie może grać na półprawym stoperze, bo na tej pozycji nie ma automatyzmów i nawet przy rozegraniu piłki było widać, że jest mu niewygodnie i schodził z tą piłką za bardzo do środka plus od złej strony krył rywali... W każdym razie przy wszystkich 4 golach mieli duży udział, oczywiście straty Busquetsa (jakiś Sergio dziś zaspany) czy kompletnie niemrawego i zamulającego Arthura też swoje zrobiły, a przy tym golu na 4:2 jeszcze totalną biernością wykazali się Rakitic i bodaj Alena (albo Vidal, już nie pamiętam), którzy nawet nie raczyli doskoczyć do Cazorli i pozwolili mu zrobić to co chciał, a że to jest ciągle artysta futbolu to zagrał genialną piłkę do Bacci, a źle za szeroko i wysoko ustawieni stoperzy mogli tylko udać się w rozpaczliwą pogoń za Kolumbijczykiem... Jeszcze mnie zastanawia ten gol na 2:2 czy tu można w ogóle winić ter Stegena... Mam wrażenie, że Toko Ekambi chciał dogrywać, a wyszedł mu strzał, Marc wyszedł aby przeciąć tą wrzutkę, która jeśli byłaby celna to trafiłaby chyba do Pedrazy, który wsadziłby piłkę do pustej, więc chyba aż tak za tego gola Niemca obwiniać nie można, trochę przypadek...

Brawo można tylko bić za fantastyczne pierwsze 20 minut, to był koncert, gdyby w sumie jak na siebie nieźle dziś grający Coutinho wykorzystał setkę na 3:0 zamiast trafić w słupek to ten mecz zostałby zamknięty, a Villarreal już by się nie podniosło, bo oni do tego gola na 1:2 wyglądali naprawdę fatalnie, byli kompletnie rozrzuceni po boisku i zostawiali hektary miejsca dla zawodników Barcy... Fajnie kilka akcji rozprowadził Suarez, widać że jak nie ma Leo to Luis umie wziąć grę na siebie, nieźle na skrzydle śmigał Malcom, potwierdził że jest bardzo ciekawą alternatywą na flankę (choć bardziej prawą niż lewą), co by nie mówić, ale gdy Brazylijczyk ostatnio dostaje szansę to ma liczby, dziś przełamał Cou, a potem sam zdobył ładnego gola głową... Na pewno na jego minus jest fakt, że gdy gra siadła on stał się niemal przezroczysty, nie jest to na pewno lider, ale tych Barca ma w osobach Suareza, a przede wszystkim Leo, więc nie o to chodzi aby Malcom brał grę na siebie w trudnych momentach...

Na plus w sumie występ Vidala, z pomocników zdecydowanie najlepszy, jak zwykle najbardziej zaangażowany, dał asystę na 2:0, Ivan i Alena dali przyzwoite zmiany, ale mieli nisko poprzeczkę zawieszoną, bo ci których zmieniali, obok stoperów byli najsłabsi na boisku... Dobry mecz Suareza, podsumowany niezwykle efektownym wolejem słabszą nogą, który dał remis, dobrze że nic już nie kombinował a huknął w swoim stylu, powinien robić to częściej, zamiast na siłę jeszcze kombinować i szukać podania...

Leo jak dziś wszedł to tak z 20 minut go nie było, trochę się snuł po boisku, i dopiero w końcówce zaczął grać (może jest trochę jak diesel i długo się rozkręca, hehe)... Jak miał te piłkę z wolnego to już byłem pewny że będzie gol (jak mu żre z wolnych to zwykle strzela seriami), tylko nie wiedziałem czy strzeli nad murem czy tam gdzie stoi Asenjo, no i strzelił tam gdzie stał Asenjo, a mimo to nie można mówić o błędzie bramkarza, bo to był strzał idealny, w samo okno, i jeszcze piłka odbiła się od słupka...

Szkoda tylko straconych sił, nerwów, a także tylu obejrzanych kartek, przez co choćby taki Vidal wypada na Atleti, a akurat on by się tam przydał jak mało kto, zwłaszcza patrząc na formę Arthura...

Golehm | 03.04.2019 09:52

Napędził mi Lenglet stracha jak leżał i widać było, że go ręka boli.

Real Madridista | 03.04.2019 10:07

Impressive!
Nie ma się co rozwodzić, bo takiej postawy brakuje wielu ekipom nie tylko w LL.
Graty, bo na pewno fajny mecz dla postronnego widza, ale dla fanów Blaugrany końcówka rewelacyjna.
Pzdr.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy