REKLAMA
REKLAMA

Szalony mecz na Stamford Bridge!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  16.01.2016 18:03
Po niesamowitej drugiej połowie, w której padło aż sześć bramek, Chelsea Londyn zremisowała przed własną publicznością z Evertonem. Everton prowadził 2:0 po samobójczym trafieniu Terry'ego i golu Mirallasa, ale The Blues zdołali wyrównać po bramkach Costy i Fabregasa. Kiedy w 90. minucie do siatki piłkę skierował Funes Mori, mało kto spodziewał się, że Everton nie wróci do domu z kompletem punktów, ale w ósmej minucie doliczonego czasu gry wyrównał Terry. Jak pokazały telewizyjne powtórki, gol nie powinien jednak zostać uznany, albowiem kapitan Chelsea znajdował się na pozycji spalonej.

Guus Hiddink po remisie z WBA dokonał jednej zmiany - na ławce usiadł Oscar, nieco wyżej przesunięty został Fabregas, a do wyjściowej jedenastki na pozycję defensywnego pomocnika wrócił Matić. Trzech korekt dokonał za to trener Martinez - Oviedo, Lennon oraz Mirallas pojawili się w miejsca Moriego, Deulofeu i Osmana.

Pierwsza połowa na Stamford Bridge nie przyniosła zbyt wielu emocji i zaledwie dwa celne strzały. W 15. minucie ratujący wielokrotnie w tym sezonie Chelsea Willian urwał się prawą stroną obrońcom The Toffees, ale uderzenie Brazylijczyka z ostrego kąta zatrzymał Howard. Everton odpowiedział sześć minut przed końcem pierwszej połowy, jednak groźne uderzenie Mirallasa z ponad 20 metrów świetnie sparował na rzut rożny Courtois.

Prawdziwe emocje rozpoczęły się jednak po zmianie stron - już pięć minut po pierwszym gwizdku sędziego futbolówka zatrzepotała w siatce gospodarzy. Baines zagrał wzdłuż bramki z lewej strony pola karnego, a po niefortunnej interwencji własnego bramkarza pokonał Terry. Trzy minuty później bliski podwyższenia prowadzenia był Barkley, ale Anglik trafił w słupek.

W 56. minucie obramowanie bramki nie uratowało już belgijskiego goalkeepera The Blues - znów do akcji podłączył się Baines, który zagrał w pole karne z lewego skrzydła, a tam z 14 metrów futbolówkę do siatki skierował Mirallas. Mistrzowie Anglii próbowali odpowiedzieć po pięciu minutach, ale próbę Fabregasa zablokował Howard.

Gospodarze pokazali jednak charakter godny Mistrzów Anglii i w przeciągu kilku minut doprowadzili do wyrównania! W 64. minucie po podaniu Fabregasa, Diego Costa wygrał walkę zarówno z Jagielką, jak i z Howardem, po czym wpakował futbolówkę do pustej siatki. Dwie minuty później role się odwróciły - Costa piętą wprowadził w pole karne Fabregasa, a Hiszpan płaskim uderzeniem doprowadził do stanu 2:2.

W 75. minucie gospodarze mogli nawet objąć prowadzenie, jednak po dośrodkowaniu Azpilicuety do bramki nie trafił Costa. Jeszcze lepszą okazję po chwili po drugiej stronie boiska miał Mirallas, który po podaniu Besicia stanął oko w oko z Courtois, ale uderzenie zatrzymał Belg.

Pościg gospodarzy za punktową zdobyczą gwałtownie wyhamował w 90. minucie gry, kiedy to... na prowadzenie wrócili piłkarze z Merseyside! Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka wróciła do wykonującego stały fragment gry Deulofeu, Hiszpan ponownie zacentrował w pole karne na dalszy słupek, gdzie w niekonwencjonalny sposób do siatki skierował ją Funes Mori.

Kiedy wydawało się już, że komplet punktów pojedzie do Liverpoolu, Chelsea ponownie doprowadziła do wyrównania! Arbiter doliczył siedem minut do regulaminowego czasu gry, a dodatkowo czas ten został wydłużony przez bramkę Moriego. The Blues walczyli jednak do samego końca i w ÓSMEJ minucie doliczonego czasu gry zdobyli bramkę na 3:3, kiedy to po zgraniu Oscara do siatki piłkę skierował piętą Terry. Niestety dla całego widowiska, błąd w tej sytuacji popełnił arbiter liniowy, albowiem stoper Chelsea znajdował się na spalonym.

Chelsea Londyn - Everton 3:3 (0:0)
0:1 Terry (sam.) 50'
0:2 Mirallas 56'
1:2 Diego Costa 64'
2:2 Fabregas 66'
2:3 Funes Mori 90'
3:3 Terry 90+8'

Zobacz pełną statystykę meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 55 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

didieryves11 | 18.01.2016 11:26

@rycerz17
Te trzy bramki dla Evertonu w ogóle nie powinny paść (szczególnie ta ostatnia po wrzutce na aferę)
Na pewno nie padłyby przy formie obrońców Chelsea z zeszłego sezonu.
Sęk w tym, że teraz obrona to totalna porażka :/

rycerz17 | 17.01.2016 04:56

Everton przypomina mi mój Tottenham sprzed kilku la,t który określano jako "Spursy".
Fajni do oglądania, stwarzający wiele okazji bramkowych (strzelili tyle samo goli co Leicester a gdzie są teraz te dwie drużyny?) i frajersko (lub pechowo) tracący punkty. Drugi raz w tym sezonie stracili gola w okolicach 100 minuty meczu (wcześniej z Bournemouth). To był już 11 remis w 22 kolejkach. Toffees idą chyba na jakiś rekord?

A Chelsea? Chelsea z taką grą to będzie miało problem przebić się do top10... Najpierw zastanawiano się czy mają jeszcze szanse na top4, potem czy na top6, ale teraz nawet sam Hiddink przyznał, że muszą patrzeć za siebie bo mają tylko kilka punktów przewagi nad strefą spadkową.
Szalony sezon w Premier League trwa w najlepsze i nic nie wskazuje na to by "normalność" z ostatnich lat miała wrócić.

didieryves11 | 16.01.2016 23:18

@Zbanowany
Popieram po całości :))

didieryves11 | 16.01.2016 23:15

Dzisiaj był charakter.
@Les Girondins
Ty też masz charakter. Dopisz jeszcze kilka klubów, którym kibicujesz, a śmiało będziesz mógł się mianować kibicem zwycięskich drużyn :))

R3TRO1337 | 16.01.2016 23:13

No cóż... Karma za faul na Sterlingu ;)

wentello | 16.01.2016 21:26

No tak, a ja zastanawiałem się co on robi. To było przy stanie 2:0 :) http://www.meczyki.pl/image_upload/ image/450_37244.jpg?0

kubbak92 | 16.01.2016 20:49

wentello
Ostatnie spotkania to pokaz partactwa ze strony Chelsea w defensywie, tracimy gole w absurdalnych okolicznościach. Sami sobie wpychamy te gole. Tak było z Watford, z WBA i dzisiaj z Evertonem. Mogą rozegrać kapitalną partię Zouma i JT, jednak tak czy siak ktoś popełnia błąd który potem kosztuje utratą bramki. Jak widzę wślizgi Francuza, czytanie gry przez Mikela czy poświęcenie JT to myślę jakim cudem możemy stracić taką bramkę jak tą Moriego. Przecież to kupy się nie trzyma.

Przypomnę że dzisiaj Remy zrobił coś bezsensownego, a z WBA była sytuacja podobna (nie kojarzę już kto popisał się "asystą")... Piłka po jakiejś dziwnej próbie wybicia trafia pod nogi przeciwnika i ten wyrównuje...  Nóż się w kieszeni otwiera.

wentello | 16.01.2016 20:36

Kubbak,
Słyszałem o tym. Co do trzeciej bramki dla Evertonu, to nie mam pojęcia co zrobił Remy. To dośrodkowanie było żenujące. Courtois złapał by piłkę bez najmniejszego problemy, a Loic wybił ją z powrotem do Delafoe...

kubbak92 | 16.01.2016 20:32

wentello
Podobno ma przyjść... Pato...

kubbak92 | 16.01.2016 20:30

Tofffie
Według mnie tutaj popisał się po pierwsze: świetną asystą Fabs, po drugie bardzo dobrze zachował się Costa (po pierwsze wygrywając walkę o pozycje z Philem a po drugie wykorzystał brak zdecydowania zarówno wspomnianego Jagielki jak i Howarda). Chyba że piszemy o innej sytuacji :P.

Everton jak i Chelsea miały swoje sytuację. Goście z Liverpoolu mieli wynik już w kieszeni ale dali sobie go wyrwać. Łatwość z jaką w drugiej części, drugiej połowy gracze Chelsea rozbijali kolejne ataki ekipy Martineza były kompromitujące dla ofensywy Evertonu. Zamiast umiejętnie przytrzymać piłkę, oddawali ją za darmo. Barkley jak w pierwszej był nie do przepchnięcia, pod koniec tracił każdą piłkę. Tutaj został popełniony błąd. Danie takiego pola graczom Chelsea było samobójstwem.

Chociaż też muszę przyznać że ogromnym frajerstwem była utrata tej bramki w 90 minucie - zapowiadało się bowiem bardziej na kolejną bramkę The Blues niż na jakąś ciekawą akcję The Toffees.

Crv | 16.01.2016 20:09

Świetna druga połowa meczu

Kontrowersje:
1) Spalony Terrego część osób przeżywa tak jakby Chelsea kupiła sędziego. Tak jest piłka, czasami sędziowie dają punkty, czasami zabierają.  
2) Doliczony czas gry jak najbardziej słuszny: 6 zmian w drugiej połowie, w ciągu całego meczu zostało odgwizdanych 21 rzutów wolnych, gra na czas przez Everton po strzeleniu bramki, Cieszenie się z kibicami w doliczonym czasie gry przez dwie minuty, Oviedo ściągnięty na noszach, przerwa spowodowana kontuzją Costy, druga przerwa spowodowana kontuzją Costy... trochę było przerw w grze    

wentello | 16.01.2016 19:50

ahh, i jeszcze mi przyszło na myśl, że Lukaku tylko pod publikę mówił, jakim jest wielkim kibicem Chelsea przy podpisywaniu kontraktu :)

Toffifee | 16.01.2016 19:42

@kubbak92
Samobój Terrego brak komentarza, chodzi mi o to co zrobił Jagielka w obronie bo to nie była raczej trudna piłka wyczyszczenia no i poniekąd gol dla Chelsea wziął się znikąd. Bramka na 3-2 dla Evertonu może i fartowna, ale mimo wszystko była to poprawka stałego fragmentu gry więc tak nie do końca przypadek. I nigdzie nie napisałem, że Everton strzelał cudowne gole, aczkolwiek trafienie Mirallasa było chyba najładniejsze ze wszystkich w tym meczu.

Toffifee | 16.01.2016 19:35

@kubbak92
Samobój Terrego brak komentarza, chodzi mi o to co zrobił Jagielka w obronie bo to nie była raczej trudna piłka wyczyszczenia no i poniekąd gol dla Chelsea wziął się znikąd. Bramka na 3-2 dla Evertonu może i fartowna, ale mimo wszystko była to poprawka stałego fragmentu gry więc tak nie do końca przypadek. I nigdzie nie napisałem, że Everton strzelał cudowne gole, aczkolwiek trafienie Mirallasa było chyba najładniejsze ze wszystkich w tym meczu.

wentello | 16.01.2016 19:21

Potrzebne jest natychmiastowo klasowy napastnik. Remy to nie jest odpowiedni poziom. Do tego, był on głównym winowajcą straconej bramki. Gra po zejściu Costy siadła całkowicie.

wentello | 16.01.2016 19:17

@kwaker13
Sędzia przedłużył mecz przed bramką Evertonu.

kubbak92 | 16.01.2016 19:11

Czupryn
Wg. whoscored:
- dryblingi: 100% skuteczności, 7 na 7, co warto również podkreślić był pod tym względem najlepszy na boisku
- podania: 79% skuteczności, do tego jedno kluczowe podanie, również co warto podkreślić pod względem posiadania piłki był w Chelsea zaraz po Fabsie.

a sama ocena jego spotkania: 7,7 - czyli na równi z Costa :)

kwaker13 | 16.01.2016 19:08


Czupryn

6 min znosili piłkarza? Chyba oglądałeś mecz City, gdzie Kolarova tak znosili.
Moim (a co) zdaniem to sędzia wyczekiwał tej bramki i stad przedłużał.

Ciekawi mnie czy Costa zagra w nastepnym meczu, dzisiaj wygladalo to slabo i mozliwe ze bedzie musial zawitac do lekarza klubowego.

Xzewe | 16.01.2016 19:03

No ciekawy mecz, ciekawy.
Costa powoli wraca,cieszy,.

kubbak92 | 16.01.2016 18:52

Podania nieudane? Dryblingi nie udane? To chyba opisujesz grę Matica a nie Williana :P albo Pedro. Brazylijczyk akurat pod tym względem nigdy nie schodzi poniżej przyzwoitego poziomu. Bardziej brakuje mu cyferek, by był bardziej skuteczny :) Oczywiście to tylko moje skromne zdanie :P

kubbak92 | 16.01.2016 18:50

Czupryn
Dyskutowałbym :) Willian ciągnie grę Chelsea, biega po całym boisku, można rzec że prawie każda akcja idzie przez niego. Zgodzę się że nie jest to poziom Edena z najlepszego okresu gry, jednak przypomina Hazarda z początku zeszłego sezonu - nie było go widać w statystykach ale jego obecność była istotna. Wielu Belga wtedy krytykowało ale jego wpływ na grę był nie do przeceniania.

Czupryn1994 | 16.01.2016 18:44

kubbak WIllian stał się Hazardem? Hehe dla mnie od dwóch spotkań Willian jest jednym z najgorszych na boisku, a dziś to przeszedł już wszystko.Beznadziejny występ. Dużo strat ,niedokładnych podań,zwalniania gry, żadnej dobrej kiwki, przyjęcia, po prostu beznadzieja.

LeonidasAFC | 16.01.2016 18:33

Pomijając błędne decyzje sędziego,fartowne gole i doliczony czas,nie da się nie zauważyc,że Chelsea nadal gra słabo.
Moze i Costa i fabs  coś tam już pokazują,ale po zmianie trenera wyniki nadal słabe.
Wygląda na ta,że nie tyllko zdrada w szatni ale i słaba dyspozycja całej druzyny od początku była,bo przy takich piłkarzach to jednak wygrywac mecze to obowiązek

Arjen1 | 16.01.2016 18:32

Przecież pisze, że mecz trwał 9 a nie 7 minut więcej, przez bramkę Evertonu w 90 :D Poza tym ile bodajże Mirallas leżał wtedy na boisku (i czemu go nie zdjęli z boiska szybciej...?)? Dobry mecz, zwłaszcza druga połowa. Szkoda, że ten lob piętką Fabsa nie wszedł :p
Remis sprawiedliwy patrząc z gry, ale bramki Terry'ego być nie powinno.

Liara | 16.01.2016 18:29

Kibice Chelsea, nie bądźcie hipokrytami ;) Jak ostatnio sędzia okradł Chelsea w meczu z WBA, to nie widziałam w komentarzach "Raz sędzia da, raz zabierze" tylko narzekanie. Dajcie teraz ponarzekać innym.
Generalnie większość kibiców nie potrafi pogodzić się ze słabym sędziowaniem i dobrze, bo z czymś takim, co dzieje się w Anglii, godzić sie nie powinno.

Chelsea pokazała charakter w tym meczu, bo wyjść z 2-0 po czym wyjść z 3-2 nie jest łatwo. To jest duża różnica w stosunku do tego, co piłkarze pokazywali za Mou.
Everton natomiast pokazał, jak nie powinno się grać, gdy ma się przewagę bramkową. Dwa razy prowadzili i dali sobie wydrzeć dwa punkty. I chyba to nie pierwszy raz, kiedy Everton traci punkty w końcówce.  

kasper16 | 16.01.2016 18:28

Les girondis, tak to jest o spalonym z karnym nic nie wspomną :D

kubbak92 | 16.01.2016 18:25

Przepraszam bardzo Toffie: bramki z niczego Chelsea? To rozumiem że Everton fantastyczne akcje rozegrał? Wybacz ale to Everton miał więcej fuksa niż The Blues podczas swoich bramek. Samobój JT był komiczny, Mirralas faktycznie strzelił cudownie, trzecia bramka równie fartowna jak bramka JT...

wentello | 16.01.2016 18:23

W końcu Chelsea pokazała charakter na boisku, to cieszy. Gol ze spalonego już nie za bardzo. Sędzia okradł nas w meczu z WBA, to teraz oddał. Z kolei dał Evertonowi w meczu z City, a teraz zabrał. Mniej więcej zostaje na 0.

Nie wiem jak można płakać o doliczony czas. Sędzia dolicza 7 minut, bo sam zawodnik Evertonu leżał około 5, do tego dochodzą zmiany. Everton strzela bramkę, a zawodnik celebruje ją przez około minutę. Po czym Terry strzela bramkę w 98:01. Pomijam fakt, że padła ze spalonego, bo to ewidenty błąd liniowego.

Mr_Devil | 16.01.2016 18:23

Po prostu liniowy pomyślał - John, jaka piękna bramka.. nie wiedziałem, że masz taką świetną technikę.. udam, że tego nie widziałem.. ;-)
bit.ly/1n2Z917

kubbak92 | 16.01.2016 18:21

Gol padł po ogromnej kontrowersji, Chelsea powinna ten mecz przegrać, aczkolwiek sędzia postanowił uratować skórę The Blues. JT rozpoczął strzelanie i zakończył.

Samo spotkanie w pierwszej połowie słabe, jednak druga była genialna. Szkoda że Chelsea nie potrafi zagrać 90 minut na pełnym zaangażowaniu. Les Girondins nie wiem czemu odbierasz zaangażowanie zawodników z powodu błędu sędziego - to nie ma ze sobą nic wspólnego, rozumiem że po 97 minucie powinni wystrzelić piłkę na aut? Bezsensu. Jedna sprawa z drugą nie ma nic wspólnego.

Według mnie największą pomyłką Guusa było postawienie na Matica. Nie wiem co się stało z Serbem ale jego gra jest fatalna. Zero chęci, zero zaangażowania. Szkoda że zszedł dopiero po stracie bramek. Jednak cóż - Hiddink widocznie uczy się tego zespołu. Costa i Fabs zagrali tak jak powinni - genialne podania, genialny strzał, poezja... W końcu Cesc posłał podania z wizją, mam nadzieję że utrzyma Hiszpan tą formę i zacznie znowu zgarniać minuty. Diego i jego gra była poezją! Co on robił na boisku... Walka, gol, asysta... Genialne zawody. Mam nadzieję że kontuzja nie jest poważna, bo Costa w takiej formie jest napastnikiem kompletnym. Remy wątpię by był w stanie zagrać to co były gracz Atletico ale również pokazał się z dobrej strony. Willian stał się Hazardem a Mikel Maticem... Ci dwaj robili mnóstwo roboty na boisku... Nigeryjczyk gdyby lepiej przymierzył by przypominał Essiena za najlepszych lat. Brazylijczyk był wszędzie, dryblował, rozgrywał - mimo ze nie dodał sobie do statystyk to i tak był dla mnie pierwszoplanową postacią. Oscar wszedł i zagrał na naprawdę wysokim poziomie, a gdyby Howard nie popisał się świetnym refleksem to i by zakończył spotkanie z fantastyczną bramką. Pedro pod koniec swego czasu na boisku fajnie się pokazał, lecz jakbym miał wybierać to wolę Kenedyego - młodszy, gra naprawdę nieźle i nie boi się odważnych decyzji. Azpi z Ivą ostatnimi czasy powodują u mnie ciągłe zachwyty... Szkoda że JT i Zouma nie zaliczyli czystego konta, a Terry pięknego samobója zasadził.

Mecz wyrównany, jednak po pierwsze Chelsea ma zwyczajnego pecha, a po drugie głupie błędy są popełniane...d****NE. Trzeci gol to porażka... Czemu nikt nie poszedł do końca? Czemu próbowali złapać na spalonego w momencie gdy prawie wszyscy wchodzili z drugiej linii do tego dośrodkowania? Stoperzy z jednej strony popełniają durne błędy, z drugiej pokazują nie raz kosmiczne interwencji. Do tego jak z WBA podał do przeciwnika Pedro, to dzisiaj Matic zamiast zgarnąć piłkę to oddał ją praktycznie przeciwnikowi...

Cieszy walka do końca, jednak nadal jest WIELE do poprawy. Zwłaszcza w defensywie. Za dużo bramek tracimy... Dobrze że nie przegrywamy, chociaż nie ma co ukrywać że przy lepszym tyle to nie było by przegranych z Watford czy WBA bądź Evertonem.

Świetne fragmenty są przeplatane słabymi.. Jest parę jasnych punktów ale też wiele zepsutych elementów. Cieszy postęp jednych, smuci regres innych...

Thimo | 16.01.2016 18:21

Najzabawniejsze jest, że o okradzeniu Evertonu z dwóch punktów szczekają wszyscy kibice poza fanami Evertonu. Nie wiem co jest większe - zawiść pierwszych, czy klasa drugich. ;)

Szalony mecz. Everton gra równie dobrze z przodu, co fatalnie z tyłu. Chelsea z kolei rodzi się na nowo. W wielkich bólach.

Czupryn1994 | 16.01.2016 18:20

Co do spalonego to przyznam że liniowy spartolił robotę. Ale ostatnio Stones ładnie wjechał w Sterlinga a karnego nie było. Tu dam tam zabiorę ^^

lamps17 | 16.01.2016 18:20

Serio uwazacie ze Everton byl lepszy???
Niesamowity powrot Chelsea po drugiej bramce Evertonu. Od tego momentu Chelsea cisnela i tofiki tylko sie bronili ale oczywiscie wtedy przytrafil sie glupi blad.
Trzeba pochwalic Hiddinka, bo wreszcie pilkarza sie chce i dzis pokazali mega charakter.
Teraz dopiero czeka nas prawdziwy test i licze ze po meczu z kanonierami Guus nadal bedzie niepokonany :)

Apovsky | 16.01.2016 18:19

Everton okradziony z 2 pkt.

Konrad Robert | 16.01.2016 18:18

Panowie..kibice CFC..Ja osobiscie nie mam nic o czas doliczony .
Bo akurat to by sie zgadzalo.
Ale Terry strzelil ze spalonego i tyle.

figarro | 16.01.2016 18:18

Szkoda, że nc nie puściło tego meczu...

Zbanowany | 16.01.2016 18:16

Szel@ no popatrz, pierwszy lepszy przykład :)

Les Girondins | 16.01.2016 18:16

Kibice Chelsea i tak jak zwykle swoje :D może w ogóle 15 minut doliczonego czasu powinno być? I spalonego też nie było?

Co do MIrallasa to nie łudziłbym się, w następnym meczu i tak zagra któryś z pary wirtuozów Osman-Kone a Belg będzie oglądał mecz z ławki. To samo Barry ostatnio jest niesamowicie toporny a każdy mecz po 90 minut...

Co z tego że Eve gra ładną dla oka piłkę jak tracą tyle bramek z dupy. W mojej opinii z tym trenerzyną ten klub NIC nie osiągnie, mają pakę na bicie się o TOP4 a drugi sezon z rzędu takie totalne gunwo.

THFC1882 | 16.01.2016 18:15

Everton ewidentnie okradziony z dwóch punktów

Czupryn1994 | 16.01.2016 18:15

@Zbanowany
do tego obrońca Evertonu leżał na murawie i znosili go przez kolejne 3-6 minut więc idealnie doliczony czas ;)
Widać kto oglądał mecz a kto przyszedł pluć jadem.

Czupryn1994 | 16.01.2016 18:13

Dobry i punkt . Willian,Matic,Pedro najgorsi na boisku.

Szel | 16.01.2016 18:13

no tak to bywa. Raz na wozie raz pod wozem- przypomnę tylko wołającym o pomstę do nieba, że zaledwie w środę sędzia w 93 minucie nie podyktował ewidentnego karnego dla City w meczu z Evertonem za faul Stonesa na Sterlingu.
Jak widać sędziowie raz dają, raz zabierają ;)

Zbanowany | 16.01.2016 18:12

widzę o meczu wypowiadają się ludzie, którzy nie oglądali spotkania i zapominają o podarunkach dla swoich ukochanych drużyn, ładnie ładnie.

sedzia doliczył 2 minuty bo gosciu co zrobił gola na 3:2 zabrał 1-2 minuty na celebracje. Wszystko w temacie.
Jak z WBA chamskie faule nie były piętnowane kartkami w kolorze czerwonym to siedzieliście cicho.
CAPTAIN LEADER LEGEND.

w naturze nic nie ginie, zapamiętajcie to kochaniutcy.

Azot | 16.01.2016 18:11

Ja nie rozumiem dlaczego Everton gra tak nieodpowiedzialnie w obronie ! to był kolejny mecz do wygrania i znów na własne życzenie wytoporzony remis ... brami strzelają z takim bólem po walce a bronią się tak jak by zapomnieli że to jest Liga Angielska i tu się jeździ na dupe i kopie agresywnie przeciwnika po kościach i trzeba trochę piłkę potrzymać żeby rywal pobiegał ... ostatnie minuty to przecież jakaś komedia piłki bite na awanturę i Lukaku który stoi w środku pola jakd**awołowa zamiast być pierwszym obrońcą ... i tej elektrycznej obronie to już nie wspomnę bo szkoda strzępić ryja. 11 remisów gdzie 3/4 z tych meczy to powinny być 3 punty pewne ... i te legendarne już od paru kolejek tracenie goli w ostatnich minutach to jest już kwintesencja ...

Toffifee | 16.01.2016 18:10

Co do Martineza to i tak chyba zaczyna robić postępy. Nareszcie na skrzydłach graja nominalni skrzydłowi a nie defensywni pomocnicy. I nareszcie wystawił Mirallasa. Oby to nie był jednorazowy wybryk. Aczkolwiek obrona godna pożałowania. Dwa gole w sumie z niczego dla Chelsea. Co do ostatniej bramki nie wypowiadam się, jest to kontrowersja i tyle, co nie zmienia faktu, że Eve dał d**y przy dwóch pierwszych bramkach Chelsea.

Zebry | 16.01.2016 18:09

Ładny wałek. Nie dość, że sędzia doliczył 7 min. (akurat bardzo charakterystyczne dla BPL), to ostatecznie mecz przeciągnął do gola, który padł w 9 min. i to ze spalonego. Gratulować

kwaker13 | 16.01.2016 18:08

Bramka ze spalonego w 99 minucie gdy sędzia dolicza 7.
Nic dodać nic ując.

Koncowki Evertonu powinny być nadawane w wiadomosciach dnia. Zawsze cos sie dzieje.

dobrzegrali | 16.01.2016 18:07

Sędzia tego meczu jaki liniowy poszli po całości Romek będzie musiał się tym panom jakoś odwdzięczyć za ten cenny punkt.

Konrad Robert | 16.01.2016 18:07

Tak jak pisalem , ze Everton nie jest skazany..CFC kupe szczescia na koniec.
Bo rzeczywiscie spalony byl widoczny.
Szkoda , ze nie bylo transmisji w tv.Mialem nosa aby go obejrzec na streamie.
Fajne zawody.

kasper16 | 16.01.2016 18:07

Gdybym byl fanem Evertonu chyba poplakalbym sie . 2 gole strqcone z dupy, do tego jeszcze jeden w ostatniej minucie meczu z ewidentnego spalonego, everton jak dla mnie okradziony z 2 pkt, oglqdalem 2 polowe chelsea z taka gra nie zasluguje na zadne pkt taka prawda.

Les Girondins | 16.01.2016 18:06

Co nie zmienia faktu, że obecnie Everton jako klub to jeden wielki żart, Martinez powinien wylecieć jak najszybciej. I to z hukiem. Nie ma chyba obecnie w BPL drugiej drużyny grającej równie słabo i niekonsekwentnie w obronie.

wood | 16.01.2016 18:06

Jakby Evertonu nie byłoby na boisku, to i tak by nie przegrali. Nie zagrali dziś świetnego meczu, ale Chelsea tymbardziej... Niby w meczu z WBA sędzia ukradł punkty, a tu podarował, ale to tak na to nie można patrzeć.
Szczęśliwy remis ekipy, którą z bólem serca, ale oglądam do samego końca. Czasami warto.

pawelostrowski | 16.01.2016 18:06

Kapitalne widowisko, szkoda Evertonu bo mieli 3 pkt. w zasięgu ręki. Doliczenie 7 minut to była przesada.

Kto by przypuszczał, że CFC będzie tak nisko w tabeli po większej części sezonu?

Les Girondins | 16.01.2016 18:05

Bramka ze spalonego w 99 minucie gdy sędzia dolicza 7... nie rzeczywiście, niesamowity charakter pokazali

Zefir | 16.01.2016 18:04

charakter ****a !!! cieszy mnie, że w końcu pokazali, że mają jaja



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy