REKLAMA
REKLAMA

Piast zdobywa Białystok

dodał: Piotr Wojciechowski  |  źródło: Ligapolska.pl  |  22.09.2012 15:25
Niespodzianką zakończył się mecz w Białymstoku. Piast Gliwice po raz drugi zagrał bez większego respektu wobec rywala i podobnie jak z Gdańska przed tygodniem przywozi na Śląsk trzy punkty.

Wystaw noty zawodnikom Jagiellonii i Piasta >>

Faworytem spotkania była bez wątpienia Jagiellonia, która dobrze spisuje się na własnym boisku. Jednak Piast już w Gdańsku udowodnił, że obce stadiony mu nie straszne i choć w historii spotkań nigdy jeszcze nie wygrał w Białymstoku, to chciał spróbować swojej szansy.

Przewagę od pierwszych minut mieli gospodarze, lecz wiele dobrego z tego nie wynikało. Poza strzałem głową Frankowskiego wprost w bramkarza trudno powiedzieć, by Piast mógł czuć się zagrożony. Z każdą kolejną minutą Jaga gasła, a przyjezdni coraz śmielej atakowali. Jednak trzeba powiedzieć, że długimi momentami na boisku po prostu nic się nie działo. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa będzie należała do tych, o których trzeba szybko zapomnieć, niepilnowany przed polem karnym Podgórski otrzymał piłkę i uderzył z dystansu. Pięknym strzałem kapitan gości nie dał szans Skowronowi.

Każda seria się kiedyś kończy. Do pierwszej porażki z Piastem u siebie za wszelką cenę nie chciała oczywiście dopuścić Jaga, lecz druga połowa pokazała co innego. Choć gospodarze ruszyli na rywala, to wystarczył jeden dobrze wykonany rzut z autu i przewaga Piasta urosła do dwóch bramek. Kędziora przyjmując piłkę z autu minął przy końcowej linii Pazdana i wycofał do wchodzącego Zganiacza. Ten precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę wpisał się na listę strzelców.

Gospodarze nie mieli innego wyjścia jak zaryzykować. Nic już nie było do stracenia. Gdy jednak wreszcie znaleźli się w dogodnej sytuacji jak Alexis Norambuena czy Smolarek, to świetnie między słupkami zachowywał się Dariusz Trela. Golkiper Piasta nogami wybił jeden po drugim strzały z niewielkiej odległości obu zawodników.

Starania Jagi spełzły na niczym. Nie strzeliła nawet honorowej bramki i niespodzianka stała się faktem. Piast pierwszy raz w historii wywozi zwycięstwo z Podlasia. W końcówce czerwoną kartkę otrzymał jeszcze Euzebiusz Smolarek za zamiar uderzenia rywala, lecz wydaje się, że decyzja sędziego była pochopna.

Jagiellonia Białystok - Piast Gliwice 0:2 (0:1)
0:1 Podgórski 41'
0:2 Zganiacz 55'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Robben10 | 23.09.2012 21:05

szkoda ze Ebi dostał czerwo ? a ja sie ciesze bo to co on robi to jets paranoja tydzien wcześniej leciał za zawodnikiem i go ciagną za koszulkę i cos tam jeszcze ... teraz uderzył zawodnika ... Na miejscu Hajty bym go skreslił ze składu pseudo piłkarz !!!

magiczny717 | 22.09.2012 20:55

Zaskoczyli mnie. Porażka Jagi w takim meczu ... no Piast pokazał jak się takie mecze wygrywa. Szkoda że Ebi czerwona.

RTS006 | 22.09.2012 15:47

liczyłem że to będzie spacerek dla jagi a tu taka niespodzianka!



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy