REKLAMA
REKLAMA

LM: Wymęczone zwycięstwo Arsenalu

dodał: Maciej Petryszyn  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  18.09.2012 22:37
Od wygranej rozpoczęli nowy sezon Ligi Mistrzów piłkarze londyńskiego Arsenalu. Warto jednak nadmienić, że wygrana ta nie przyszła dzisiaj podopiecznym Arsene Wengera łatwo, ale gdy nie idzie to zawsze pomoże szczęście albo sędzia. Francuzi z Montpellier postawili Anglikom trudne warunki i nie mają się czego wstydzić, chociaż punktów im to nie przysporzy.

Wystaw noty zawodnikom Montpellier i Arsenalu >>

Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 9. minucie dzięki szybko podyktowanemu rzutowi karnemu za faul Thomasa Vermaelena na Younesie Belhandzie. Początkowo wydawało się, że jedenastka została przyznana "z kapelusza", powtórki telewizyjne pokazały jednak, że decyzja sędziego była absolutnie prawidłowa. Chwilę później bramkę z wapna zdobył sam poszkodowany, który lekką podcinką pokonał zastępującego Wojtka Szczęsnego Vito Mannone. Gol Marokańczyka jest zarazem premierowy trafienie Montpellier w Lidze Mistrzów.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Kanonierzy odpowiedzieli szybko i już pięć minut później po składnej akcji pozycyjnej stan meczu wyrównał sprowadzony latem Lukas Podolski. Ostatnie, dosyć szczęśliwe podanie do Niemca było autorstwa innego nowego nabytku, Oliviera Giroud, który jeszcze niedawno reprezentował barwy Montpellier. W efekcie Francuz nie dołączył do pozostałych kolegów i nie pogratulował urodzonemu w Polsce Niemcowi bramki. Czy na tym koniec? Otóż nie! Londyńczycy poszli za ciosem, dzięki czemu trzy minuty później Carl Jenkinson posłał precyzyjne płaskie dośrodkowanie w pole karne HSC, tam zaś znalazł się niepilnowany Gervinho, który z najbliższej odległości dał swojej drużynie prowadzenie.

Wynik w pierwszej połowie już się nie zmienił, w drugiej zaś... Arsenal wyszedł na murawę zupełnie odmieniony. Piłkarze, którzy wcześniej swobodnie wymieniali wiele podań i siali zamęt w szeregach przeciwnika, teraz dali się zepchnąć na własną połowę. Mistrz Francji rozpoczął po przerwie z wysokiego C i już po kilku chwilach mógł doprowadzić do remisu, gdy w Abou Diaby wdał się w zupełnie niepotrzebny drybling we własnym polu karnym, a potem stracił piłkę. Na szczęście dla Francuza i jego kolegów Remy Cabella, który przejął futbolówkę, uderzył wysoko ponad bramką.

Cabella miał dzisiaj zacięcie do wykorzystywania niedociągnięć rywali. W 55. minucie francuski pomocnik zauważył, iż Mannone jest nieco za bardzo wysunięty i długo się nie zastanawiając uderzył z ok. 20 metrów. Szczęście i tym razem nie było jednak po jego stronie i futbolówka miast w siatce, zatrzymała się na poprzeczce, a następnie została posłana daleko przez defensorów gości. Kanonierów stać było tylko na jedną naprawdę groźną odpowiedź, ale nie przyniosła ona bramki. Diaby otrzymał piłkę w środkowej formacji boiska, a następnie zupełnie swobodnie zawędrował z nią aż pod pole karne Montpellier, gdzie podał do wbiegającego Santiego Cazorli. Hiszpan mocno uderzył lewą nogą, lecz strzegący bramki Geoffrey Jourdren nie miał najmniejszych problemów z obroną tego strzału.

Na dziesięć minut przed końcem Belhanda stanął przed niewyobrażalną szansą na zdobycie drugiego dzisiaj gola. Błąd popełnił Per Mertesacker, dzięki czemu Marokańczyk na ok. 7 metrze znalazł się sam na sam z Mannone, ale zabrakło mu zimnej krwi i uderzył prosto w golkipera Arsenalu. Pozostało mu tylko skryć twarz w dłoniach. Ostatnia warta wspomnienia sytuacja miała miejsce w doliczonym czasie gry, gdy grający dzisiaj poniżej swojego poziomu Diaby starł się we własnej szesnastce z Garry'm Bocalim. Obrońca gospodarzy padł jak rażony gromem, ale sędzia ani myślał ponownie podyktować rzut karny, niekoniecznie słusznie.

Był to klasyczny mecz dwóch połówek. Pierwsza niezaprzeczalnie należała do Arsenalu, lecz druga toczona była pod dyktando Montpellier, które przy odrobinie szczęścia i lepiej nastawionych celownikach mogła wydrzeć dzisiejszym rywalom choć jeden punkt, a może nawet całą pulę. Nie ma to już jednak znaczenia. W swoim debiucie w Lidze Mistrzów HSC nie udało się sprawić niespodzianki, Kanonierzy zaś już teraz skupiają się tylko na zbliżającym się wielkimi krokami starciu ligowym z Manchesterem City.

Montpellier - Arsenal 1:2 (1:2)
1:0 Belhanda (kar.) 9'
1:1 Podolski 16'
1:2 Gervinho 18'

żółte kartki:
Montpellier - Yanga-Mbiwa 41', Belhanda 84'
Arsenal - Diaby 1'

Montpellier: Jourdren - Bocaly, Yanga-Mbiwa, Hilton, Bedimo, Estrada (78' Stambouli), Saihi, Mounier (68' Ait-Fana), Belhanda, Cabella, Camara (78' Herrera)

Arsenal: Mannone - Jenkinson, Mertesacker, Vermaelen, Gibbs, Diaby, Arteta, Gervinho, Cazorla (89' Coquelin), Podolski (89' Walcott), Giroud (76' Ramsey)

Sędzia: Carlos Velasco Carballo (Hiszpania)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 49 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

krakuus | 19.09.2012 11:38

@Evolver Jak można geniuszu ocenić artykuł nie czytając go ?

Leonardo DiCapr | 19.09.2012 11:03

Konrad Robert - powiedzmy ze rozumiem :D

Konrad Robert | 19.09.2012 09:57

Czy to wazne..? Wcale licza sie w tej fazie trzy punkty na trudnym terenie.
Styl? Tutaj nie czas i miejsce..Teraz skupia sie Arsenal na waznym meczu w Lidze.

Majestic | 19.09.2012 09:47

Evolver, to że fantasta Kapuściński pisał o obiektywizmie tak, a nie inaczej, to mnie wcale nie dziwi. I nawet przy założeniu, że czystego obiektywizmu nie da się osiągnąć, to nadal nie oznacza, że nie należy dążyć do "ideału". Wręcz przeciwnie, godzenie się na kompromisy tylko pogarsza sytuację i jeszcze bardziej niszczy jakość dziennikarstwa. Ale to na marginesie, bo nie trzeba przecież z wielkim namaszczeniem podchodzić do wydalin na jakimś portaliku sportowym.

Ze zwycięstwa na wyjeździe w LM z mistrzem Francji (nawet w słabej formie) można się cieszyć. Ważne 3 ptk.

bialoczarny | 19.09.2012 08:13

Nie do końca wierzyłem w zwycięstwo Arsenalu ale jednak udało się. Brawa dla Kanonierów!!!

Evolver | 19.09.2012 01:37

Polecam, kilka cytatów Kapuścińskiego nt. istnienia 'obiektywizmu dziennikarskiego' ;)

http://www.gazetawroclawska.pl/ar tykul/226334,czy-istnieje-obiektywi zm-dziennikarski,id,t.html?cookie=1 #czytaj_dalej

Evolver | 19.09.2012 01:31

Nie podobają się artykuły, to nie czytać. Ten portal to nie jest jakaś publiczna instytucja, a gdyby użytkownicy tego portalu mieli chociaż namiastkę wiedzy na temat dziennikarstwa, to wiedzieli by, że nie istnieje coś takiego jak obiektywna opinia w artykułach. Tak jak wspomniał MaPetCed, jedni karnego widzieli (w tym ja), inni nie. Nie ma 'pomiędzy'.

Young Guns | 19.09.2012 00:49

Słaby mecz Arsenalu trzeba przyznać. Do 18 min jako tako, fart,że Gervinhio był gdzie sie znalazł i szczęśliwie go nie zremisowali lub co gorsza przegrali bo z przymrużeniem oka oglądając to spotkanie koncentrowałem się już tylko na atakach Francuzów..
Kiepsko to narazie wygląda i moim zdaniem za słabo na dalszą faze po wyjściu z grupy. Schalke i Olimpiacos nie odstają znacząco..

mrHS | 19.09.2012 00:04

MaPetCed - Widziałem setki bardziej spornych sytuacji, ta akurat ledwo się przewinęła, nawet komentatorzy mieli wy..****ne i jakoś to szybko skwitowali, że dobra decyzja sędziego..
W artykułach powinieneś po prostu unikać swoich prywatnych sugestii, np: "niekoniecznie słusznie".. Chyba, że to naprawdę gorąca sytuacja, ale ta dzisiejsza do takowych raczej nie należała..
Bardziej rażące jest to zdanie na początku:

" Warto jednak nadmienić, że wygrana ta nie przyszła dzisiaj podopiecznym Arsene Wengera łatwo, ale gdy nie idzie to zawsze pomoże szczęście albo sędzia."

W sumie to pojazd po AFC, dla laika sugestia, że tej drużynie zawsze pomaga szczęście lub sędziowie, ale nawet nie zagłębiając - ile osób czyta tylko nagłówek i kilka pierwszych zdań, ile osób wyrobi sobie fałszywą opinię przez takie sugestie..  

Dennis | 18.09.2012 23:58

MaPetCed
tak jak napisales teraz ''niekoniecznie slusznie'' to wg mnie dobra forma, ale poprzednia to zwykla sugestia nie subiektywna ocena...

ikillyou | 18.09.2012 23:56

Pod koniec meczu miała miejsce kontrowersyjna sytuacja w polu karnym Arsenalu. Garry Bocaly walcząc o piłkę w polu karnym z Abou Diaby'm upadł na murawę, lecz arbiter główny nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki.

DolceVita | 18.09.2012 23:54

Ze wszystkich wzmocnień Arsenalu miałem najwięcej obaw jeśli chodzi o Podolskiego, ale już teraz widać, że może wiele pokazać. W lidze dwie bramki, w Lidze Mistrzów już zaczął strzelać. Nieźle.

MaPetCed | 18.09.2012 23:47

Wy chyba nie wiecie do końca o czym piszecie. Jak chcecie być obiektywni przy tak spornej sytuacji jak rzut karny? Jeden zobaczy jedenastkę, drugi wymuszenie, a trzeci nic nie zobaczy, bo akurat będzie patrzyć w inną stronę. Skoro moim zdaniem był to karny to co, zdaniem szanownych kibiców, miałem napisać?

ikillyou | 18.09.2012 23:45

@Adrian2805
Jak dalej nie widzisz swojego błędu, to nie będę Cię uświadamiał. Nie pozdrawiam Cię "chłopcze" i "kolego".

@MaPetCed/Maciej Petreszyn
Najbardziej obiektywne relacje to te, które są pisane przez osoby nie mające nic wspólnego z drużyną, o której piszą i zazwyczaj to są fakty, a nie opinie. Jak napisałem, powinieneś być obiektywny albo przynajmniej zachowywać pozory. Przepraszam, że tak na Ciebie naskoczyłem, ale nie lubię, kiedy newsy są opinią, a nie faktami. Przykładem newsa, który nie jest subiektywny może być chociażby ten o meczu Realu z City. W nim są fakty, a nie opinie, nie wiem czy MW jest kibicem, którejś z tych drużyn, ale nie zawarł w tej wiadomości jakiejś bardzo subiektywnej opinii. Jest to wykonalne jak widać.

Abudabu | 18.09.2012 23:44

Słaby ten Arsenał jak diabli. Jak się trochę podszkolimy, to może będziemy w spektakularny sposób gromić swoich rywali jak manure rok temu w grupie...

Zero92 | 18.09.2012 23:42

Ludzie, nie przesadzajcie.
Jest napisana relacja w której autor zamieścił swoje odczucia co do meczu. Jeśli wam tak strasznie bardzo przeszkadza fakt, że wg niego sędzia nie zauważył jakiegoś faulu, to zadzwońcie to TVP i opierdzielcie tamtejszy skład komentatorski, bo tam baboli jest o wiele więcej.

Poza tym po co szukacie na siłę sensacji - sędzia popełnił błąd - pomogło to arsenalowi zdobyć 3 punkty. To jest fakt. Tak samo faktem jest, że sędzia Lyczmański strzelił Wiśle 2 gole a milion innych sędziów sprezentowało gole innym drużynom. To jest sport, to są ludzie którzy się mylą. A że redaktor ma odczucia inne niż szanowni państwo? Chyba ma prawo, prawda? Tak samo wy macie prawo wyrazić swoją opinię, ale nie macie prawa oskarżać człowieka, który na dobrą sprawę nie zrobił nic złego.

Jeszcze jedna, dość ciekawa kwestia. Kibic Arsenalu pisze, że sędzia prawdopodobnie pomógł jego zespołowi. Przyznaje, że jego ulubiony klub grał słabo, a wy się czepiacie o brak obiektywizmu.

bez odbioru

mrHS | 18.09.2012 23:41

MaPetCed - w moim mniemaniu istnieje różnica między 'odrobiną subiektywizmu', a sugerowaniem (niesłusznym), że jedna z drużyn wygrała dzięki sędziemu. Takie coś nie przystoi redaktorowi - jeśli nie potrafisz dopatrzyć się miejsca w którym popełniłeś gafę, to może czas zmienić profesję.

mrHS | 18.09.2012 23:38

Ja już nawet tego Adriana nie komentuję, to typowy głupek, zawsze bez argumentów, ale pierwszy do spiny.. nie warto tracić nerwów.

Dennis | 18.09.2012 23:34

Adrian2805 mistrzem francji nie zostaje sie od czapy... chyba nawet nie wiesz jaka paczka tam gra a masz tu najwiecej do powiedzenia wlasnie na temat meczu, twiedzisz ze ze sie o nim nie wypowadasz i zaraz w tym samym newsie jednak to robisz :O wyjdz i nie wracaj

MaPetCed zacznij pisac relacje bez sugerowania czytelnikowi ze mecz zostal rozstrzygniety nieuczciwie...

Adrian2805 | 18.09.2012 23:31

ikillyou,

Powiadam ci chłopcze nikt mi nie zabroni pisać więc troszkę wyluzuj ok. A jeśli czujesz że adrenalina ci podskoczy gdy przeczytasz mój komentarz to go nie czytaj bo robisz z siebie tylko takiego małego 13 letniego chłopca któremu przeszkadza to co kto złego napisał na jego klub. Istny śmiech na sali. Pozdrawiam cię kolego.

MaPetCed | 18.09.2012 23:27

Spróbujcie napisać OBIEKTYWNĄ relację nie dodając do niej ani krzty subiektywizmu. Życzę powodzenia.

Adrian2805 | 18.09.2012 23:26

Dennis

A gdzie ja napisałem że mecz był nudny? ;) meczu nie widziałem i na jego temat się nie wypowiadam. a 1-2 z klubem który dopiero co zaczyna grać w LM to nie jest nic do podziwiania, można dodać że jest wręcz przeciwnie.

ikillyou | 18.09.2012 23:23

@Adrian2805
Prawda jest taka, że 3/4 kibiców Kanonierów nie lubi tylko i wyłącznie Twoich komentarzy, które są teoriami spiskowymi, poparte statystykami z kosmosu, a logiki i rozsądku w nich 0. Po raz kolejny napinasz i pod każdym newsem o Arsenalu musisz być Ty, który uważa, że wie wszystko i postradał wszelkie rozumy. Już wiele osób Ci to powiedziało, a Ty dalej swoje. Dlatego skończ już te swoje wieczne mądrości dotyczące Arsenalu i przestań napinać pod każdym newsem o tym zespole.

NoSuprises | 18.09.2012 23:20

@MaPetCed: Toś chłopie pojechał, generalnie nie mam nic przeciwko napisaniu w nagłówku, że wymęczone zwycięstwo, bo to fakt.

Jednak tak jak wspomnieli przedmówcy - nie można nawet w relacji napisać, że sędzia komuś pomógł. No w przypadku jakichś większych kontrowersji można napisać, że się skład sędziowski nie popisał się w niektórych decyzjach zostawiając to do rozmyślań czytelników, którzy widzieli mecz. Od subiektywizmu są komentarze. Warto zauważyć, że nie zawsze z decyzją sędziego się zgodzą komentatorzy czy nawet kibice, zwłaszcza, że tam nie było jakiegoś szczególnie brutalnego wycięcia w polu karnym.

Ja wiem, że w Polsce popularny jest model redaktora, który w pewien sposób kieruje myśleniem czytelnika, ale chyba nie tedy droga. Od tego są jakieś ortodoksyjne media, a nie mainstreamowy portal o piłce nożnej.

Tak samo dziwnie wygląda to szczęście, równie dobrze to może być nieszczęście piłkarzy Montpellier, którzy przecież zmarnowali kilka setek(dzięki indolencji środkowych obrońców czy Diaby'ego) lub trafili centralnie w Vito.

devious | 18.09.2012 23:17

ehhh śmiałem się z tych typów 0:3, 0:4 no i miałem rację... Mistrza Francji nie dają za byle co, a Arsenal to nie jest jakaś drużyna z innej galaktyki by na wyjeździe na ciężkim terenie wygrywać tak wysoko...

ikillyou | 18.09.2012 23:16

Po 1 redaktor portalu o całej lidze, a nie o jednej drużynie powinien być obiektywny, a przynajmniej zachowywać pozory.
Po 2 pisanie takiego tekstu "sędzia pomógł" to idiotyzm i zaczepka już w newsie i coś takiego powinno się kompletnie pominąć.
Po 3 obiektywizm to nie jest utopia.
Po 4 można napisać, że przeważało Montpellier w drugiej połowie, albo miało kilka dogodnych sytuacji, a wskazywanie i pisanie o tym, że Arsenal niby wygrał dzięki sędziemu to jest idiotyzm w tym przypadku. Rozumiem jak sędziowanie jest takie jak w meczu Everton- Newcastle, ale w meczu, w którym gra reprezentant ligi angielskiej i jest news o nim na stronie o lidze angielskiej, gdzie w lidze angielskiej w 99% przypadków sędzia by nie gwizdnął karnego w sytuacji, do której się odnosisz to już kompletna paranoja.

Dennis | 18.09.2012 23:14

uwielbiam takich jak Adrian2805, meczu nie widzial tylko wynik zobaczyl i jzu wiec ze mecz byl nudny, zwyciesto wymeczone itd... ehhh

MiSTZRU | 18.09.2012 23:07

MaPetCed

Problem w tym, że Twój opis spotkania mija się z prawdą. Wynika z niego, że Arsenal wygrał to spotkanie dzięki szczęsciu i pomocy sędziego, a doskonale wiesz, że tak nie było.

ICE MAN9 | 18.09.2012 23:07

No i bardzo dobrze Arsenal zaczyna od wyjazdowego zwycięstwa, oby wygrali te grupę.

mrHS | 18.09.2012 23:05

Kiedy czytam newsy na portalu dotyczącym całej Premier League i nie tylko, oczekuję obiektywizmu i neutralnego podejścia. Od subiektywnych opinii są komentarze..

Antonio13 | 18.09.2012 23:05

Lee Mason i jak zwykle jego smieszne komentarze kto pamiera o RvP jak Podolski regularnie trafia do siatki.  Zagralismy w stylu MU jak prowadzimy to bronimy i dobrze licza sie 3pkt , a nie styl. Mecz z City jest ważniejszy. Walic hejterów bo sa 3pkt

Adrian2805 | 18.09.2012 23:04

MaPetCed
Kibicom kanonierów zawsze nie podoba się szczera opinia na temat ich klubu.

A co do mojej osoby to meczu nie widziałem, lecz z wyniku wnioskuje że Arsenal nic pięknego nie grał, i takie wymęczone te zwycięstwo z beniaminkiem LM

MaPetCed | 18.09.2012 23:03

Obiektywny? Obiektywizm to utopia. Moim zdaniem powinien być karny i to moja całkowicie subiektywna opinia. Mam do niej prawo? Mam. Masz prawo się z nią nie zgadzać? Masz..

Lee_Mason | 18.09.2012 23:02

Suaby ten Arsenał, ppo wyjeciu jego najlepszej strzelby w postaci RvP beda mieli problem z wyjsciem z grupki :)

Wilshere19 | 18.09.2012 23:00

Tu nie jest ważne kto komu kibicuje. Takie aluzje, którym towarzyszą  pomeczowe emocje jak ta w newsie doprowadzają do takich spin, a prawda jest taka, że żadnego rzutu karnego nie było i to nie szczęście pomogło, a świetna gra w obronie. Trochę obiektywizmu nie zaszkodzi chyba, że my inny mecz oglądaliśmy, a panowie zdają się na relacjach ludzi z internetu i później umieszczają coś takiego na stronie. Różnie może być, w każdym razie nie ma sensu tego wałkować bo z doświadczenia wiem, że kibicom innych drużyn nie przegadasz do rozumu jeśli są oni kibicami niezwykle dumnymi nie potrafiącymi obiektywnie spojrzeć. Nie, nikogo nie oskarżam, bynajmniej jeszcze nikogo z tych, którzy się tu udzielili, ale wiem, że znajdą się takowi dlatego nie będę się w tę dyskusję więcej wgłębiał pozwolicie. Pozdrawiam i żegnam! ;x ; )

mrHS | 18.09.2012 22:59

Więc to tym bardziej głupota, obiektywny kibic nie napisałby nic o tym karnym, a gdzie dopiero kibic AFC..

MaPetCed | 18.09.2012 22:53

To ciekawe, bo za każdym razem gdy napiszę coś na niekorzyść Arsenalu to nazywa się mnie kibicem Tottenhamu/United/jakikolwiek inny klub, a ja od wielu lat jestem kibicem Kanonierów ;)

Dennis | 18.09.2012 22:53

za co niby mial byc ten 2 karny ?

Arszenik | 18.09.2012 22:51

Redaktor na pewno jest kibicem United, skoro pisze takie farmazony. Komu ten sędzia pomógł, bo jak patrzę na ten karny dla MHSC, to wydaje mi się, że raczej nie Arsenalowi.

Wilshere19 | 18.09.2012 22:47

w poprzednich spotkaniach* ; )

LordStark | 18.09.2012 22:47

kolego Petryszyn ,ja wiem ze na tym portalu kibicuje sie mu ale troche obiektywizmu sie nalezy ,spotkanie nudne jak flaki z olejem ale Montpellier kompletnie nie zasluzyl na wygrana a nawet na remis ,blad sedziego w 1 karnym ktorego nie bylo i blad sedziego w akcji z koncowki gdzie powinien byc ale nie zmienia to niczego Arsenal byl o 2 albo 3 klasy lepszy i zasluzenie wygral .pierwsze koty za ploty.

NoSuprises | 18.09.2012 22:46

Ból tyłka ze strony redaktora skoro pisze o pomocy sędziego w tym meczu? Jak dla mnie sędziowanie było jak najbardziej obiektywne, dostaliśmy zasłużonego karnego, w drugiej sytuacji nie było mowy ani o kartce dla Diaby'ego, ani o karnym.

Jeśli chodzi o przebieg samego meczu to przyznać trzeba rację - Było to niesamowicie wymęczone zwycięstwo. Mam wrażenie, że na drugą połowę Arsenal nie wyszedł. Brak co najmniej remisu trzeba tłumaczyć nieskutecznością piłkarzy Montpellier, w przypadku poprzeczki faktycznie brakowało szczęścia, ale tak jest jak się nie wykorzystuje pewniejszych sytuacji. A tych niewątpliwie sprezentowała dziś niepewna obrona Arsenalu.

Wywieźliśmy 3 punkty z trudnego terenu, myślę, że można być zadowolonym co do wyniku. Do stylu można się wiele przyczepić. Nie mogę się doczekać powrotu Kościelnego, z City nie możemy tak zagrać jak dziś, bo to skończy się laniem.

Wilshere19 | 18.09.2012 22:46

Człowieku... za takie rzeczy nie dyktuje się rzutów karnych. Jestem pewny, że jakbyśmy nie wyszli z tego meczu zwycięsko przez właśnie ten rzut karny to pisałbyś inaczej bo naprawdę nie rozumiem Twojego zdania na temat niesłuszności w decyzji arbitra w ostatnich minutach panie powyżej. ;x

Spotkanie było ciężkie, ale czego się mogliśmy spodziewać? Ten kto liczył na łatwe baty w wykonaniu Arsenalu ten był głupcem, puchary rządzą się własnymi prawami, nawet Liga Mistrzów i to było widać dziś, Montpellier było drużyną inną niż  poprzednich spotkaniach. Cieszą 3 pkt i czekamy na następne spektakle. Czas na Man City! Pozdrawiam serdecznie! ; )

mrHS | 18.09.2012 22:45

Niby za co?

Evolver | 18.09.2012 22:44

Może redaktor miał na myśli, że Francuzi powinni mieć karnego... :)

ikillyou | 18.09.2012 22:43

Redaktor kibic Manchesteru? Sędziowanie było w porządku, gra strasznie słaba, ale nie wiem czemu redaktorzyna przyczepił się do sędziowania.

mrHS | 18.09.2012 22:42

Było trudniej niż się spodziewałem, ale 3 punkty to 3 punkty..
Nie wiem co redaktor miał na myśli pisząc o sędziowaniu.

arsenal&wisla | 18.09.2012 22:42

Miało byc łatwo, szybko i przyjemnie a byly niezłe meczarnie. MIelismy szczescie, ktorego brakowało w wielu spotkaniach w porzednim sezonie - bo karny w koncowce dla francuzow sie nalezał. No ale to nie jest nikogo problem tylko sedziego. Na szczescie sa 3 punkty a to jest najwazniejsz. A pilkarze Montpellier i tak powinni dostac nagrode za najwieksza liczbe symulacji w jednym meczu - i to moze przez to karnego sedzia nie podyktował

VIllan | 18.09.2012 22:39

O co chodzi z tym sędzią? Znowu jakiś przekręt?



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy