REKLAMA
REKLAMA

Grad bramek we Wrocławiu

dodał: dKosinski  |  źródło: LigaPolska.pl  |  23.08.2012 22:39
W czwartek o godzinie 20:45 doszło do pojedynku Śląska Wrocław z Hannoverem 96. Mistrzowie Polski byli spisywani na porażkę, ale podjęli walkę z o wiele lepszym na papierze rywalem. Po golach Jodłowca, Patejuka i Kaźmierczaka Śląsk uległ Hannoverowi 3:5

Wystaw noty zawodników Śląska i Hannoveru >>

Przed pojedynkiem z Hannoverem Śląsk Wrocław przez wszystkich spisywany był na porażkę. Mistrzowie Polski z pewnością podchodzili do tego meczu z chęcią przede wszystkim dobrego zaprezentowania się, a po drugie w ich głowach na pewno rozświetlała się myśl na temat ewentualnego awansu. Zawodnicy Hannoveru jednak dość szybo rozwiali rywalom nadzieję na korzystny rezultat na własnym stadionie. Już w siódmej minucie prawym skrzydłem przyspieszył Cherundolo, Mraz się poślizgnął i ułatwił rywalowi podanie do Andreasena. Zawodnik Hannoveru pewnie pokonał Gikiewicza i otworzył rezultat spotkania. Raptem minutę później Śląsk za sprawą Sebastiana Mili był bliski doprowadzenia do wyrównania, ale świetnie zachował się w bramce Zieler.

W 25. minucie gracze Hannoveru podwyższyli prowadzenie. Akcja podobna do tej, dzięki której wyszli na prowadzenie, jednak tym razem przeprowadzona drugim skrzydłem. Pander zagrał do Schlaudraffa i było już 2:0.

Gracze Śląska mimo straty dwóch szybkich bramek ani myśleli się poddać i w 34. minucie zdobyli bramkę kontaktową. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Sebastiana Milę piłkę wybili defensorzy Hannoveru, a do niej dopadł Jodłowiec i nie dał żadnych szans golkiperowi rywali na udaną interwencję.

Raptem sześć minut później Stindl do spółki z Schlaudraffem przeprowadzili wspaniałą, bardzo szybką akcję i znów odskoczyli piłkarzom Śląska na dwie bramki. Mistrzowie Polski otrzymali przed przerwą spory cios, ale na drugą część meczu wyszli naprawdę naładowani energią i ruszyli do ataku.

Już trzy minuty po wznowieniu gry, ale sędzia niesłusznie uznał, że były piłkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała był na pozycji spalonej. Co się odwlecze, to nie uciecze i w 54. minucie bramka Patejuka została już jednak uznana. Skrzydłowy Śląska rozpędził się na skrzydle, wbiegł w pole karne rywali i w sytuacji sam na sam z Zielerem pewnie trafił do siatki.

W 61. minucie gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania. Z rzutu rożnego kolejny raz świetnie dośrodkowywał Sebastian Mila, piłka spadła na głowę Kaźmierczaka, a ten umieścił ją tuż przy słupku, nie dając żadnych szans golkiperowi Hannoveru.

W 82. minucie piłkarze Hannoveru ponownie wyszli na prowadzenie. Andreasen wykonywał rzut wolny z naprawdę dużej odległości, ale mimo to zdecydował się na strzał. Piłka z dużą prędkością odbiła się jeszcze od słupka, a zaskoczony Gikiewicz nie zdołał interweniować.

Raptem trzy minuty później gracze Hannoveru zdobyli kolejną bramkę. W polu karnym Śląska Sobiech zagrał do Schmiedebacha, a ten z kilku metrów uderzył na tyle mocno, że Gikiewicz mimo dobrego zachowania nie zdołał złapać piłki w ręce.

Śląsk podjął walkę, zdołał odrobić straty, ale w końcówce stracił jeszcze dwie bramki i już chyba tylko cud może pomóc im awansować do fazy grupowej Ligi Europy.

Śląsk Wrocław - Hannover 96 3:5 (1:3)
1:0 Andreasen 7'
2:0 Schlaudraff 25'
2:1 Jodłowiec 34'
3:1 Stindl 40'
3:2 Patejuk 54'
3:3 Kaźmierczak 61'
3:4 Andreasen 82'
3:5 Schmiedebach 85'

żółte kartki:
Śląsk - Elsner 11', Jodłowiec 27', Voskamp 81'
Hannover - Haggui 4', Huszti 38', Stindl 83'

Śląsk Wrocław: R.Gikiewicz - Mraz, Jodłowiec, Kowalczyk, Pawelec - Elsner (46' Patejuk), Kaźmierczak, Stevanović Sobota, Mila, Gikiewicz (46' Voskamp)

Hannover 96: Zieler - Cherundolo, Felipe, Haggui, Pander - Andresen, Pinto, Stindl, Huszti (66' Schmiedebach) - Ya Konan (75' Sobiech), Schlaudraff (85' Nicki)
You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '} ORDER BY id ASC' at line 3
SELECT id_zawodnik, imie, nazwisko, przydomek, numer, pozycja, zdjecie, m.minuta_in, m.minuta_out FROM baza_zaw_mecze m, db_pilkarze p WHERE m.id_zawodnik=p.id_pilkarz AND id_mecz=26908 AND id_druzyna={id} ORDER BY id ASC

Oceń zawodników: Śląsk Wrocław vs Hannover 96 (3:5)


Skład: Śląsk Wrocław

Skład: Hannover 96



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

magiczny717 | 24.08.2012 12:41

Powiem tyle że ciesze się że Śląsk przynajmniej walczył. Przy stanie 1-3 nie wierzyłem że Śląsk jeszcze wróci do gry ba nawet byłem pewny że za chwilę Hannover włoży na 4 i po meczu a tutaj Patejuk i Kaźmierczak strzelają bramki i remis. Szkoda że zabrali bramkę Śląskowi bo wtedy mogło to wyglądać inaczej. Gol dla Hannoveru bodajże na 2-1 nie powinien być uznany a więc też mecz mógł ułożyć się inaczej. Szkoda trochę tego złego sędziowania dzisiaj bo tak już chyba po dwumeczu. Fajnie że Śląsk powalczył i się nie poddał. Szkoda tylko że nie zagrali tak z Helsingborgiem bo teraz byśmy się cieszyli z awansu przynajmniej do grupy LE.

Sobiech wszedł na chwilę mimo to zdobył asystę. Dobrze by było gdyby wreszcie zaczął strzelać bramki bo i więcej by grał.

Karzel_reakcji | 24.08.2012 12:12

Nie wiem zupełnie z czego się cieszyć czy nawet być usatysfakcjonowanym. Przyjeżdża jakiś średniaczek z Bundesligi, a atmosfera niczym z pojedynku z Barceloną. Wyglądało to tak jakbyśmy z góry byli na straconej pozycji i walczyli o zdobycie cennych koszulek rywali, a cokolwiek więcej to wspomnienia które będzie można potem opowiadać wnukom.  Wynik też to obrazuje. Niczym jakiś sparing czy mecz pokazowy.

~koziołeKKS04~ | 24.08.2012 12:06

5 goli na wyjeździe, jest pozamiatane ;) Piękna ta bramka bezpośrednio z rzutu wolnego Andreasena.

1973_ck | 24.08.2012 11:38

ICE MAN
No tak moze i ciezko ale nie jest to niewykonalne, a ten wynik pokoazuje jakby bylo. Jeszcze niedawno Legia wygrywala ze Spartakiem czy PSV Lech z ManC a Salzburg byl dla nich do oklepania w dwoch meczach, Wisla z Twente czy Fulham a zobacz co sie dzieje teraz..

Sheva26 | 24.08.2012 10:26

Gratulacje dla Śląska za charakter i za walkę, postraszyli Szwabów, strzelili im 3 gole i pokazali, że Polacy nie są chłopcami do bicia. Wprawdzie przegrali, ale to dlatego, że rywal był na prawdę klasowy. W rewanżu szans już nie ma, ale mam nadzieję, że Wrocławianie podejdą na luzie i dadzą z siebie wszystko, na pewno się nie położą.

A_Merkel | 24.08.2012 10:08

No podziwiam Śląsk za ładną walkę i strzelenie 3 goli, ale Hannower ostatecznie wygrał. Sądzę że mecz w Niemczech będzie bardziej jednostronny :))

Bawarczyk21 | 24.08.2012 08:41

No proszę a jednak Śląsk sprawił Hannoverowi problemy brawo za walkę ale awansuje Hannover dwie bramki przewagi grają u siebie więc nie wierze żeby Śląsk to wygrał .

Joker | 24.08.2012 01:22

Co niektórzy to są śmieszni... Najpierw typują gładkie 0:3, 0:4, a potem mają pretensje jak zespół po pieknej walce przegrywa 3:5... O co Wam tak naprawde chodzi? Chyba tylko o to, aby frustracje powylewać, a pewnie nawet żaden meczu nie widział...
Moim zdaniem Śląsk zagrał naprawde dobry mecz, pomijajac tych kołków z defensywy... Ale trzeba zaznczyć ważną rzecz... Włoski sędzia zwyczajnie obrabował Śląsk! Trzeba nazywać rzeczy po imieniu... 2 gol dla Hannoveru nie miał prawa być uznany, gol Śląska na 2:3 jak najbardziej prawidłowy nie ma mowy o spalonym, a przy stanie 3:3 ewident karny dla Śląska, bo zawodnik Hannoveru popełnił błąd techniczny i zagrał piłke ręką, choc nie musiał tego robić... Oczywiście piłka nozna to nie matematyka tu się nie da przewidzieć co by było gdyby sędziowie nie popełnili tych błędów, ale fakty są takie, że Hannover dostał w prezencie bramke, a Śląskowi zabrano 2 gole przy założeniu, że karny zostałby wykorzystany! No przykro mi, ale jak słabszy zespół robi się tak w wała to nie wiem jak ten zespół musiałby zagrac, aby nie przegrać takiego meczu...
Warto odnotowac niezłe wejscie Sobiecha i asyste przy golu na 3:5...

ICE MAN9 | 24.08.2012 01:01

1973_ck
No zgadzam się z tobą, to nie przypadek, że tylu piłkarzy pokłóciło się z Leńczykiem tu wina jest po stronie trenera, atmosfery niema, chemii między trenerem a piłkarzami też niema. Czas Leńczyka w Śląsku dobiega końca.
Zresztą widziałem wywiad przed meczem Leńczyka dla Polsatu Sport widać, że jest strasznie zdenerwowany to nie ten sam Leńczyk co rok temu.
Natomiast co do twojego pierwszego postu to chyba nie pod tym newsem jest miejsce na pisanie o takich rzeczach, bo polskiemu zespołowi nawet w formie ciężko byłoby nawiązać wyrównaną rywalizację w obu meczach i walkę o awans z taką drużyną jak Hannover.


koniu
Dlaczego Wisła?
Bez przesady przy tym meczu niema co narzekać na polską piłkę bo jednak Śląsk dzisiaj hańby polskiej piłce nie przyniósł, ba miał dzisiaj sporo pecha, bo dwie krzywdzące decyzje sędziego. Także nie wiem czemu tutaj narzekasz skoro Śląsk wstydu nie przyniósł.

1973_ck | 24.08.2012 00:09

Lenczyk, jak on mogl wystawic Gikiewicza? Slask powinien zmienic trenera za duzo konfliktow pilkarzy jest z Lenczykiem.

oskarraf | 23.08.2012 23:53

to jest wynik.. ale dla kogo ? -.- ale i tak szacunek dla Śląska choć kibicem nie jestem :))

1973_ck | 23.08.2012 23:19

Kazdy potrafi sprawic jakas niespodzianke, kluby ktore eliminowaly nas w wielkim stylu w kolejnych meczach wszystkie przegrywaja i to wcale nie z jakimis potegami.Niewiem z czym my sie wogole pchamy do europy, kazdy pilkarz ktory potrafi kopnac prosto pilke jest odrazu sprzedawany do lepszych klubow a sprowadzamy sam szrot z taka polityka nigdy nic zaden polski klub nie osiagnie. Bez kitu juz mam tego dosc.

koniu | 23.08.2012 22:51

To jest właśnie polska piłka.Wole nie wiedzieć co by było gdyby spotkali się z takimi potęgami jak manchester united,real madrid albo z barceloną. Mam nadzieje że w tym roku Wisła zdobędzie mistrzostwo polski,bo to Wisła z polskich drużyn jest najbliżej gry w lidze mistrzów

ICE MAN9 | 23.08.2012 22:48

Różnica klas naprawdę olbrzymia Śląsk wstydu nie przyniósł, ale te 3 gole strzelił na ambicji na woli walki, tradycyjnie na wielkich rywali Polskie kluby się spinają.
Dla mnie sędzia popełnił dwa bardzo duże błędy na nie korzyść Śląska, jeden to nie uznany gol Patejuka ewidentnie nie był na spalonym, a drugi to błąd przy bramce na 2:0 dla Niemców gdzie sędzia nie powinien uznać gola, bo Ya Konan przeszkadzał Gikiewiczowi w interwencji a był na spalonym. Co do zagrania ręka w polu karnym w drugiej połowie raczej karny się nie należał, bo obrońca H96 zagrał piłkę ręką zupełnie przypadkowo.

Śląsk jak był słaby tak jest słaby, dzisiaj zagrali na ambicji na woli walki.
Jedyne co mnie cieszy to że Andreasen strzelił dwa gole, szkoda mi go była bo miał straszne problemy ze zdrowiem, myślałem, że do piłki na tak wysokim poziomie nie wróci, że jak wyzdrowieje to szybko trafi na trybuny,  a później gdzieś skończy w Danii, cieszy mnie jego powrót tak udany, grał u nas i dobrze go pamiętam więc tym bardziej  życzę mu dobrze.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy