REKLAMA
REKLAMA

Raul: Sam chciałem odejść z Realu

dodał: MW  |  źródło: Soccerway  |  12.07.2012 10:53
Raul Gonzalez odniósł się na łamach prasy do swojego odejścia z Realu Madryt. 35-letni napastnik podkreślił, że opuszczenie Santiago Bernabeu po sezonie 2009/10 było jego osobistą decyzją.

Po zakończeniu kariery na Bernabeu Hiszpan związał się 2-letnią umową z Schalke 04 Gelsenkirchen, a przed kilkunastoma tygodniami poinformował o przenosinach do katarskiego Al Sadd.

Raul zapytany przez dziennikarzy, czy opuścił Real ze względu na naciski samego klubu, odparł: - To była moja osobista decyzja. Spędziłem w Madrycie najlepsze lata swojej kariery, dlatego jestem wielkim szczęściarzem, że mogłem być częścią tak wspaniałej generacji i zdobyć wiele ważnych trofeów.

- Chciałem jeszcze raz podkreślić, że decyzja o opuszczeniu Realu wypłynęła ode mnie. Miałem jeszcze rok do zakończenia kontraktu, ale stwierdziłem, że poszukam swojego szczęścia gdzie indziej. Moje relacje z klubem nie uległy od tego czasu pogorszeniu - podkreślił Realu.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 22 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Bob | 12.07.2012 11:44

No, ale pare osób na tym portalu wie lepiej od Raula dlaczego odszedł ;)

Real Madridista | 12.07.2012 12:41

Bob
;)

Joxerek | 12.07.2012 13:15

Bob

A co mial powiedziec??? Ze go wyrzucili i skalac wlasne gniazdo z ktorego wyrosl???.......wez przestan. Jest cos takiego jak szacunek do pewnych rzeczy a co jak co ale Legenda nie bedzie narzekac na klub w ktorym sie wychowal, dorastal i ktory jest dla niego wszystkim.

Raul kocha Real i jego kibicow i to widac. Bo Real to cos wiecej niz Mourinho, Perez i zawodnicy. Niestety wiekszosc fanow Realu tego nie rozumie i stad jest ta szopka co sie wyprawia na forach.

To tak jak z rodzina. Wynosisz wszystkie niesnaski rodzinne na swiatlo dzienne i podajesz do publicznej wiadomosci??? Nie bo to sa wasze prywatne sprawy i nikomu nic do tego. Na zewnatrz jest cacy ale niekoniecznie tak jest w srodku.

Podam Ci przyklad z ogrodka Athletic. Joseba Etxeberria gdy konczyl kariere przesiedzial niemal caly sezon na lawce rezerwowych mimo ze byl w formie i ilekroc pojawil sie na boisku to zespol gral o wiele lepiej. Caparros jednak wolal zgnoic Josebe i postawic na swoim pupilkow mimo ze grali zalosnie (Toquero).....Joseba mimo tego nie powiedzial zlego slowa na Caparrosa ani na klub tylko siedzial na lawce a gdy konczyl juz kariere to podziekowal wszystkim lacznie z trenerem....bo reputacja klubu, jego uczucia do niego byla dla niego wazniejsza niz jego wlasne odczucia i traktowanie przez trenera....

Po prostu sa pewne konwenanse i kultura wypowiedzi polaczona z szacunkiem do pewnych rzeczy ktore sa wazniejsze niz osoby......poniewaz dziennikarze caly czas pytaja Raula dlaczego odszedl z Realu, Raul chcial nie tylko nie naruszyc dobrego imienia Realu ale rowniez samemu nie ucierpiec...i mogl to zrobic tylko w ten sposob...a kazdy widzial jak byl traktowany Raul w swoich ostatnich latach w Realu...dostal wybor.......lawka/trybuny albo odejscie....wolal zeby kibice go zapamietali jako gwiazde i legende na murawie a nie \"dziadka\" dogorywajacego na lawce do emerytury i odcinajacego kupony od slawy.....a danie takie wyboru przez klub jest rownoznaczne z jednym...szczegolnie jesli mowimy o tak ambitnym i wspanialym pilkarzu jakim jest Raul...no ale dostal wybor i \"sam\" podjal decyzje.....tylko co to za wybor...

Bob | 12.07.2012 13:44

Dlaczego miał mówić, że go wyrzucili, skoro go nie wyrzucili?
Jak to jest, że tutaj w Polsce na różnych portalach etc. tyle osób wie co się dokładnie stało z Raulem, a sam \"poszkodowany\" jakby to usłyszał, to pusty śmiech by go ogarnął :)

Raul powiedział wszystko na temat.
Został mu rok kontraktu, ale sam chciał odejść, bo wiedział, że więcej siedział by na ławce niż grał.
Zresztą nawet był w planach Mourinho na sezon 2010/2011.
A te Twoje/Wasze przypuszczenia można sobie w dupe wsadzić, bo jak sama nazwa wskazuje \"przypuszczenia\", w tym przypadku mające nie wiele wspólnego z rzeczywistością.

\"dostal wybor.......lawka/trybuny albo odejscie[...]
a danie takie wyboru przez klub jest rownoznaczne z jednym...\"
Równoznaczne? Z...? Wyrzuceniem? Bo Ty sobie tak wymyśliłeś?
Jest równoznaczne z tym, że chciał grać jak sam powiedział:
\"postanowiłem odejść, by zasmakować jeszcze nowych, profesjonalnych doznań piłkarskich\"

\"no ale dostal wybor i \\\"sam\\\" podjal decyzje.....tylko co to za wybor...\"
Taki wybór, że po 6 latach znowu zagrał w 1/2 LM, poznał inną silną lige, teraz w Katarze nieźle sobie zarobi na końcówkę kariery i wróci do Madrytu jako trener niższych kategorii wiekowych :)
Żyć nie umierać...

Visca_el_Barc4 | 12.07.2012 14:22

Bob


ale przesadziles teraz -byl w planach Murinho? jakich?powiedz mi jakich? czlowieku on mial wlasnie od Murinho powiedziane ze juz nie pogra w Realu i wybor jaki dostal ja tlumacze sobie tak- jezeli chcesz pograc jeszcze w pilke to zmien klub a jesli nie to zostan i podpisz sobie miejscowe na ławce,- to co mial wybrac chlopak zeby zapomnieli o nim wszyscy fani Realu? smiac mi sie chce. w 100% sie zgodze z wypowiedzia Joxerek.

ale Bob powie ze inni wiedza lepiej niz on.

Bob | 12.07.2012 14:31

Visca_el_Barc4
Skończ już bełkotać, nie potrafisz poskładać zdania?

W takich planach:
http://www.realmadrid.pl/index.ph p?co=aktualnosci&id=29951

\"wybor jaki dostal ja tlumacze sobie tak- \"
No właśnie, Ty tłumaczysz sobie tak, hehehe

\"ale Bob powie ze inni wiedza lepiej niz on.\"
Nie udało Ci się zabłysnąć, tylko mały klops z tego wyszedł.

Islander | 12.07.2012 14:52

Bob - zgadzam się z Tobą w 100%.
Niektórzy kibice Barcelony wiedzą lepiej w jakich okolicznościach odszedł Raul. Lepiej niż on sam :)

betelgeza | 12.07.2012 15:29

Dla niektórych kibiców Realu (powtarzam: niektórych), każdy temat, nawet w najmniejszym stopniu nie dotyczący Barcelony to dobra okazja żeby dosrać...no właśnie komu? Żenujące. Temat jest o Raulu a gadka o Barcelonie. Gratulacje.

Bob | 12.07.2012 15:34

betelgeza
Ja chyba oślepłem, gdzie widzisz gadke o Barcelonie?
Na razie to Ty użyłeś słowo \"Barcelona\" więcej razy w swoim poście niż łącznie we wszystkich komentarzach...
Chciałeś się przyczepić do fanów Realu, ale cóż... wyszło jak u Visca_el_Barc4.

betelgeza | 12.07.2012 15:43

\"No, ale pare osób na tym portalu wie lepiej od Raula dlaczego odszedł ;)\"

Rozumiem, że pijesz do kibiców Liverpoolu? :)

Matii I Love Ma | 12.07.2012 16:12

Nie wiem o co wam chodzi na prawdę! Raul nie miał już 20 lat jego czas też dotknął. Coś dziwnego że dostał taką propozycje że musi zaakceptować rolę zmiennika. A co chcieliście napinacze żeby grał w pierwszym składzie do 60 lat a jego zmiennikem był Alfredo Di Stefano! Jest różnica wyrzucić go a powiedzieć przykro mi ale musisz zrozumieć że u nas już nie będziesz grał w pierwszym składzie. Jak by chciał to by siedział we władzach Realu jak Zidane ale stwierdził że chce grać gdzie indziej i klub to uszanował. Ale każdy wie że wróci do Madrytu zająć należne mu miejsce w klubie. Real pozwolił mu odejść za darmo mało tego zapłacił mu i Gutiemu wynagrodzenie za sezon w którym już byli piłkarzami innych drużyn! Robicie spine za to że Raul nie jest już młody i nie mieścił się w pierwszym składzie do kogo wy macie pretensje pytam się? Do życia że czas leci i ludzie się starzeją?

Bob | 12.07.2012 16:46

To było do wszystkich kibiców. Jakbym mówił tylko i wyłącznie o fanach Barcelony to bym tak napisał.

Joker | 12.07.2012 16:57

Panowie może jakiś pokój? Tak chociaż bez spin przez tydzień, albo najlepiej do początku sezonu? Nie ma sensu sie kłócić o to czy Raul sam chciał czy nie...
To już nieważne, bo Raul własnie wyjechał do Arabów na emeryture, heheh...

A moje zdanie na ten temat jest takie: nawet jakby go wyrzucili czy delikatnie zasugerowali, ze sobie za wiele już w Realu nie pograsz to by o tym nie powiedział, bo Raul miał, ma i zawsze mieć będzie KLASE i SZACUNEK i to nie tylko do Realu, ale do wszystkich... A takich zawodników jest niestety coraz mniej... Ja pomimo, że grał w Realu i jest jego wychowankiem zawsze go ceniłem i uwielbiałem, podobnie jak Casillasa... I to są własciwie jedyni czynni piłkarzy, którzy mnie łączą z Realem, hehhe...
Jeszcze zawsze podziwiałem Zidane\'a i Ronaldo, a także Hierro... No dobra rozgadałem się, hehe... PEACE!!!!!!!

Joxerek | 12.07.2012 17:10

Matii I Love Ma

A ja glupi myslalem ze o tym ze zawodnik gra w pierwszym skladzie decyduje forma, umiejetnosci i to co potrafi dac druzynie na boisku a nie to ile ma lat.....glupi bylem bo widze ze w Realu obowiazuja inne zasady a wiec przed sezonem decyduje sie kto gra w pierwszym skladzie a kto nie.....gratulacje...

Jaki macie klucz ustalania pierwszego skladu? Ilosc zelu na wlosach? Cena za ile byl kupiony? Ile zarabia? Czy jeszcze co innego? Chcialbym wiedziec bo jest to dla mnie nowosc...

Sorki Matii ale dla mnie powiedzenie przed sezonem zawodnikowi ze nie jest brany pod uwage w pierwszym skladzie jest rownoznaczne z tym ze jak chce grac to musi znalezc sobie innego pracodawce....szczegolnie jesli pilkarz jest ambitny a takim wlasnie jest Raul.....

Jakby mi szef na poczatku roku powiedzial ze zebym nie wiem jak pracowal i jakie wyniki osiagal to nie dostane ani awansu ani nagrody to jak najszybciej zmienilbym pracodawce bo byloby to dla mnie rownoznaczne z daniem do zrozumienia ze firma ma mnie gdzies i nie jestem potrzebny....

Poza tym nikt nie robi spiny.... to ze kazdy komentarz skierowany w kierunku Realu i niezgodny z waszym swiatopogladem uwazacie za spine to juz wasz problem......troche luzu i bedzie dobrze... ;)....

Real Madridista | 12.07.2012 17:43

Heh, a ja głupi myślałem, że nie będzie oszołomstwa po tylu już wyjaśnieniach tej sytuacji, a tym bardziej po wyjaśnieniu samego El Siete (który to już z resztą raz?!)...
Joxerek
...że się włączę. Przecież to normalne, że się wymienia starsze ogniwa na nowsze. Czy to w klubie czy to w firmie. Sytuacja z Raulem była jak najbardziej zdrowa. Mou powiedział, że nadal liczy na Raula, ale nie może mu zagwarantować miejsca w pierwszym składzie - co w tym dziwnego lub nienormalnego?
W firmie np. dobry pracownik-sprzedawca (Raul) dostaje awans do Zarządu i przestaje już sprzedawać produkt firmy tylko kieruje nowymi pracownikami. Takie zadanie miał mieć Raul. Wolał jednak jeszcze trochę \'posprzedawać\' niż przejść na wyższy poziom hierarchii. Zdecydował się na przejście do innej firmy. Został potraktowany jak legenda (chociaż nie miał benefisu, ale to jeszcze może się zdarzyć przecież) z szacunkiem i godnością, a do tego klub jeszcze pokrywał połowę jego wynagrodzenia w nowym otoczeniu - wg. ciebie to jest wyrzucenie kogoś z firmy?
Sorry, ale w takim razie ja chciałbym być wyrzucany w ten sposób z każdej pracy;)))
P.S.
Poza tym zarówno Raul jak i Real zgodnie deklarują, że po zakończeniu przygody z piłką miejsce w Madrycie czeka.
Pzdr.

benek21 | 12.07.2012 18:55

co niektorzy nie sa w stanie zauwazyc ze odejscie Raula wyszlo na dobre samemu pilkarzowi jak i klubowi bo ten potrzebowal nowego impulsu w szatni (z Raulem i Gutim w skladzie raczej ciezko bylo o taki stan rzeczy) ... z przyjsciem Florentino powstawal nowy projekt sportowy. dla mnie bylo to oczywiste ze wielu starszych graczy pozegna sie z klubem. nie da sie nie odniesc wrazenia ze Raulowi delikatnie zasugerowano ze nie ma dla niego miejsca w nowej ekipie ktore spelnialoby jego oczekiwania ... najwazniejszy jest Real a nie to jak czuja sie w nim jego pilkarze. to oni sa dla klubu a nie odwrotnie :)

Matii I Love Ma | 12.07.2012 19:31

Joxerek
Nie wal głupa ha ha wiesz dobrze do czego biłem! Chyba że uważasz że forma nie spada z wiekiem dla tego Raul miał super sezon 5 bramek w lidze i nie ma co się do niej przyczepić dla tego postawiliśmy na żel ale w tej klasyfikacji też Raul się nie mieścił. Ale ja nie zaprzeczam że to powiedzenie oznacza że jak chce grać to musi isc gdzieś indziej, ja się z tym zgadzam bo tak było i tego nikt nie ukrywał. Chcesz grać w pierwszym składzie to nie u nas tak było i on postawił na gre gdzie indziej. To coś złego że trener powiedział że nie widzi go jako tego pierwszego napastnika nie rozumiem?
Jeśli szef by ci tak powiedział to też bym się nie zdziwiłbym bo zna cie i twoje możliwości. Twoje maks które tak wypociłeś nawet nie równa się z praca innego który robi to od niechcenia ale i tak robi to lepiej od ciebie tak bywa. Szef nie ma cie gdzieś ale nie będziesz tym pierwszym ktoś jest lepszy nie ważne co zrobisz.

f1faxoff | 12.07.2012 20:39

Odszedł z  własnej woli lub nie kto wie, nie będę wnikał wiem tylko, to że nie został godnie pożegnany jako legenda, jako wielki kapitan Realu. Po prostu odszedł jako przeciętny gracz. Wielka szkoda.

aaaaa | 12.07.2012 22:21

O co się kłócicie, poza tym ciężko zrozumieć, że grając ileś lat w jednym klubie chce się posmakować czegoś innego, sam Raul mówił, że chce poznać inną kulturę, myślał o Anglii, Niemczech czy nawet Stanach ze względu na dzieciaki, nadarzył się odpowiedni moment to odszedł jak wielu innych, chociażby Butragueno od którego dostał numer, czy w Barcelonie Guardiola grający potem we Włoszech. Co do pożegnania jeszcze jest teoretycznie czynnym piłkarzem, a biorąc pod uwagę, że nie chciał pożegnania w reprezentacji twierdząc, że albo się na powołanie zasługuje albo nie, nie ma sensu rozważać czy było godne czy nie, zapewne i tak wróci niebawem do domu w nowej roli.

Trynidator | 12.07.2012 23:31

Jejuuu Raul juz nie był tym kimś w Madrycie. To był taki niebyt..., nie wspominając o Repre, do której już dawno się nie wpasowywał.

Zasłużył i tak na inny zachodni Klub, który chciał Go. Wspaniały niesamowity zawodnik, jednak wypalony totalnie - zważywszy na niesamowity młody progres madryckiego zespołu....

Tak zasmakował.... Naprawdę.

Pozdrawiam

Visca_el_Barc4 | 13.07.2012 14:57

bob

kto tu chcial sie przyczepic do kibicow Realu? ja tylko chcialem cie oswiecic lekko bo zyjesz w rozowym swiecie chyba i bronisz swego jak kundel kosci szkoda gadki z toba

sibelkacem | 14.07.2012 00:38

Nie wiem, o co się spinacie i czemu nadinterpretowujecie. To naprawdę proste. Z artykułu wynika, że Raul powiedział: \"Sam podjąłem decyzję o odejściu\"/\"Sam chciałem odejść\". Ale to jeszcze nic nie znaczy. Jeżeli wybór jest między zostaniem, czyli siedzeniem na ławce i wyjechaniem, czyli graniem, to w sytuacji, gdy zawodnik chce grać, wybór jest iluzoryczny. Nominalnie to Raul dokonał wyboru, ale biorąc chęc gry za wyznacznik jego decyzji to Raul nie miał innego wyboru. A uznajemy raczej, że zawodnik ma prawo chcieć grać.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy