GKS Tychy bez kluczowych zawodników poległ w starciu z Miedzią
Łukasz Piszczek dwa tygodnie temu został trenerem GKS-u Tychy. Dla byłego reprezentanta Polski to pierwsza samodzielna praca na poziomie centralnym. Początek w nowym klubie nie idzie po jego myśli, ponieważ w dwóch meczach doznał dwóch porażek. Przed tygodniem lepsza okazała się Stal Rzeszów (1:2), a w piątek rozbiła ich Miedź Legnica (1:6).
Na konferencji prasowej Piszczek podsumował mecz i podkreślił, że Miedź zasłużyła na zwycięstwo. W porównaniu z zawodnikami GKS-u Tychy byli bardziej zdecydowani w swoich działaniach. Dodał jednak, że kluczową rolę odegrały braki kadrowe. Goście pojechali do Legnicy bez czterech piłkarzy, którzy byli zawieszeni za nadmiar kartek.
– Wynik 6:1 to zasłużone, wysokie zwycięstwo Miedzi. Weszliśmy nieźle w mecz z prowadzeniem 1:0. Niestety później było widać dużą różnicę między naszymi zawodnikami a zawodnikami Miedzi, którzy byli zdecydowani w swoich działaniach. Wykorzystali sytuacje, które stworzyli w pierwszej połowie i zasłużenie wygrali – powiedział Łukasz Piszczek na konferencji prasowej.
– Gol na 1:1 padł ze stałego fragmentu gry, później kolejne. Nie za dobrze broniliśmy pola karnego. Trzeba przyznać, że było widać, że nasza młoda drużyna jest pozbawiona czterech wykartkowanych zawodników z meczu z Rzeszowa – dodał.
– Porównując te dwa mecze, na pewno w Rzeszowie jako drużyna zaprezentowaliśmy się lepiej. Ale tak jak mówiłem wcześniej, jeśli wypada czterech podstawowych zawodników, to trudno mieć pretensje do zawodników, którzy byli na boisku. To byli młodzi chłopcy, którzy dostali lekcje – podsumował.
GKS Tychy po 18. kolejkach zajmuje 17. miejsce w tabeli z dorobkiem 12 punktów. Przed Łukaszem Piszczkiem trudne zadanie, ponieważ musi uchronić drużynę przed spadkiem do niższej ligi. Za tydzień zmierzą się z Polonią Warszawa przed własną publicznością.









