Strzelcy
-
50'|Rafał Boguski (karny)
Kartki
-
50'|Waldemar Sobota
58'|Tomas Jirsak -
76'|Gervasio Nunez -
89'|Michael Lamey
Skład
- 25|Marian Kelemen 25|Sergei Pareiko
- 3|Piotr Celeban 31|Michael Lamey
- 16|Jarosław Fojut 15|Junior Diaz
- 14|Dariusz Pietrasiak 33|Michał Czekaj 74'|

- 17|Mariusz Pawelec 13|Dragan Paljić
- 86|Piotr Ćwielong 45'|
28|Cezary Wilk - 7|Sebastian Dudek 16|Tomas Jirsak 69'|

- 26|Przemysław Kaźmierczak 11|Gervasio Nunez
- 11|Sebastian Mila 79'|
9|Rafał Boguski 77'|
- 5|Waldemar Sobota 87'|
77|Ivica Iliev - 21|Cristian Omar Diaz 18|Cwetan Genkow
- 8|Łukasz Madej 45'|
10|Łukasz Garguła 69'|
- 35|Johan Voskamp 79'|
4|Osman Chavez 74'|
- 24|Tadeusz Socha 87'|
19|Patryk Małecki 77'|
Pozostałe informacje
- SędziaMarcin Borski
- Widzowie42 771
Relacja
Wisła lepsza od Śląska! dodał: Tomasz Lubczyński | źródło: LigaPolska.pl | 25.11.2011 22:24
Sergei Pareiko | fot. ASInfo
W szóstej minucie na strzał z ostrego kąta zdecydował Lamey, ale piłka poszybowała ponad bramką Kelemena. Podobnie było przy strzale Sebastiana Mili, któremu do ideału brakowało dość sporo.
Nieco później Wisła miała dwie dośc dobre sytuacje. Najpierw minimalnie pomylił się Nunez, następnie zaś tylko doskonała interwencja Mariana Kelemena powstrzymała Tomasa Jirsaka przed zdobyciem bramki dla Białej Gwiazdy.
Po wyjściu z bramki Kelemena swoją pierwszą szansę miał Boguski. Wszystko przez to, jak niefortunnie od bramkarza gospodarzy odbiła się piłka, pozwalając ofensywnemu pomocnikowi Wiślaków na oddanie strzału na pustą bramkę, na szczęście dla gospodarzy, niecelnego.
Pomimo dość dobrego tempa bramek w pierwszej połowie nie obejrzeliśmy.
Tuż po wznowieniu gry, dokładniej w 50 minucie, Waldemar Sobota zbyt ostro atakował Boguskiego, co sędzia zinterpretował jako przekroczenie przepisów. W związku z tym podyktował rzut karny, którego pewnym wykonawcą był sam poszkodowany.
Po tym wydarzeniu Śląsk zaczął atakować ze zdwojoną siłą. Bardzo aktywny był ten, który sprowokował utratę gola, tj. Sobota. Najpierw to on zagrał do Diaza, a ten w stuprocentowej sytuacji nie trafił w bramkę Pareiki, później zaś uderzał on głową, po dośrodkowaniu Madeja, ale świetnie interweniował estoński golkiper krakowskiej Wisły.
Diaz ze świetnej strony pokazał się w 68 minucie, kiedy to sam wypracował sobie miejsce do przewrotki i był niezmiernie bliski zdobycia gola kolejki. Na jego, jak i praktycznie całego stadionu, nieszczęście świetnie dysponowany dzisiaj Pareiko wybronił to uderzenie.
W ostatnim kwadransie znowu dał o sobie znać Waldemar Sobota. Pomocnik Śląska dostał podanie w pole karne, przyjęciem zwiódł Juniora Diaza i, przepychając się z innym zawodnikiem Wisły, oddał strzał, który poszybował tuż obok słupka.
W doliczonym czasie gry podwyższyć wynik meczu mógł jeszcze Patryk Małecki, ale dobrze bronił Kelemen, ale wynik nie uległ już zmianie i ważne trzy punkty powędrowały do Krakowa.
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:1 (0:0)
0:1 Boguski (k.) 50'
Pełna statystyka meczu
Dodaj komentarz

Komentarze | 19 komentarzy
maciek95 | 29.11.2011 16:47
Jak się kłócą kibice zgodowych druzyn aż miło patrzeć. Nie ukrywam, cieszy mnie ten wynik
Sheva26 | 26.11.2011 12:45
No w 1 połowie to przyznam, że więcej z gry miała Wisła, Śląsk strzelał z dystansu, ale to były prawie, że podania do bramkarza. Druga połowa zaś to były świetne sytuacje Wrocławian. O 2 sytuacjach to mówiłem, że Pereiko Wiśle tyłek uratował kapitalnymi paradami. Tych dobrych okazji było jednak więcej. Jak choćby akcja Soboty, który wpadł w pole karne i zamiast strzelać to chciał z piłką do bramki wjechać aż mu ja obrońca wybił spod nóg, czy też strzał Diaza z 5 metrów nad poprzeczką. Mecz nie powiem, obfitował w dobre akcje, sporo strzałów było, kibice obu drużyn mieli się czym emocjonować. Szkoda tylko, że tak mało bramek, jedna i do tego z karnego. Oby takich spotkań było więcej na naszych boiskach.
Joker | 26.11.2011 12:18
Sheva26
Tak samo jak Wy pisaliście, że Legia miała przewaga w pierwszej połowie z Zagłębiem, choć stworzyła jedną sytuacje...
Nie wiem jak Ty oglądałeś ten mecz, ale Wisła w pierwszej połowie miała duża przewage (także w posiadaniu piłki i generalnie w rozegraniu ataku pozycyjnego)... Sam zresztą napisałeś, że Ślask stworzył dwie dogodne okazje w drugiej połowie, i to prawda... Ale poza tym te strzały były słabe i w sam środek bramki... na 8 celnych strzałów Pareiko musiał się wysilić przy dwóch... Także tu o szczęsciu nie ma mowy... Wisła zagrała wreszcie dobry mecz, mądry pod względem taktycznym i wygrała zasłużenie, choć niespodziewanie...
pauluss | 26.11.2011 12:00
to zwycięstwo to było coś !!!!! Po porażkach raczej wszyscy słabo widzieliśmy wyprawę do naszego drugiego domu ale nadzieję to miał każdy :)) .... Trzeba powiedzieć ze zobaczyliśmy że mamy DRUŻYNĘ ! ... Jedyne co mnie zastanawia to jak to możliwe żeby grać przez 3 mecze taką padline i nagle gramy jak mistrz :)) ..... Ale jak sie Paljic uchylił od piłki to mi z 10 lat zabrał bo widziałem już 1-1 :)) szczęśliwie Pareiko powrócił na właściwy poziom w tym meczu ..... Jak Wilka spotkam to w każde miejsce w Krakowie na rękach zaniosę :))) niesamowite zaangażowanie i walka ! Brawo dla młodego Czekaja Jaliens to mu powinien piłki nosić ...... najważniejsze ze żyjemy ! i walczymy dalej o mistrzostwo :)) ... teraz powrót Maora i coś może jeszcze zarobimy w LE. ..... pozdrowienie dla wszystkich a w szczególności dla całego ŚLĄSKA za powitanie Wisełki jak i atmosferę ... WKS !!!!! WKS !!!! ŚLĄSK !!!!!! ŚLĄSK !!!!!! WKS !!!!!!
Sheva26 | 26.11.2011 08:54
Oglądałem mecz na Polsacie i nie wiem jak można pisać, że Wisła miała przewagę... Przecież Śląsk stwarzał takie okazje do zdobycia gola, że to się w pale nie mieści, że tego nie strzelili. Bramkarz Wisły 2 razy wyciągał takie piły, że szacun wielki, zwłaszcza przy strzale z przewrotki Diaza. Co do karnych to uważam, że Śląskowi też się należał jeden, była taka jedna sytuacja. Ogólnie w drugiej połowie Śląsk mógł rozstrzelać Wisłę totalnie, ale brak szczęścia, nieskuteczność i świetne interwencje Pereiki dały 3 pkt Wiśle.
Dzisiaj Legia wygra w Kielcach i 2 pozostałe spotkania w tym roku też wygra i przezimuje na 1 miejscu bo to im się najbardziej należy w przekroju całej rundy ;-)
Joker | 26.11.2011 01:52
PanPikus
Jutro Legia nie wygra w Kielcach (oby) i bedzie wszystko ok;)
W dwóch ostatnich meczach nie powinniście miec najmniejszych problemów ze zdobyciem 6 pkt. także ja osobiście licze na to, że przezimujecie na pierwszym miejscu, bo w sumie Wam się należy ta lokata z przekroju całej rundy...
PanPikus | 26.11.2011 01:29
Rowniez bylem na meczu, ogolnie to Slask byl czesciej przy pilce i kontrolowal gre moim zdaniem gre, jednak jesli chodzi o jakies skladne akcje to wlasnie Wiselka w tym aspekcie prowadzila. Gol z karnego, trudno. Wiselce te zwyciestwo bylo potrzebne, nam tez, trudno sie mowi.
TKWM
Joker | 26.11.2011 01:26
19zlatan86
To Ty może za mnie do roboty pójdziesz na drugi raz wtedy chętnie się wybiore... Niestety aktualnie na wyjazdy jeździc czasu nie mam, ale na Reymonta jestem na większości spotkań...
Komentatorzy za Wisłą? Wiekszej głupoty wymyśleć nie potrafiłeś? Sędzie za Wisłą? I jeszcze kto? Nie widziałem większej mendy niż Borski... Nas co chwile kartkował za nic, za to piłkarzom Śląska pobłażał... Karny był ewidentny, więc nie miał wyboru, musiał podyktowac jedenastke... Karny na Sobocie? Jakoś sobie nie przypominam takowej sytuacji...
Wisła dominowała w pierwszej połwoei... 58% posiadania piłki do przerwy nie wzieło się z niczego... Śląsk w pierwszje połowie nie stworzył ani jedenj groxniejszej sytuacji, natomiast Wisła miała takowe 2-3 i generalnie kontrolowała gre... Po golu się cofneli i już naturalnie nie dominowali, ale o dominacji Ślaska tez ciężko pisac, bo poza tymi 2 sytuacyjnymi strzałami, po których Pareiko musiał sie wysilic to wiele się pod bramką Wisły nie działo... Sląsk miał dziś duży problem z atakiem pozycyjnym, pewnie głównie dlatego, że Mila nie był w najwyższej formie, a i Wilk roboty mu nie ułatwiał...
19zlatan86 | 26.11.2011 01:14
a Ty może zamiast śledzić transmisje w c+ i słuchać komentatorów wpadnij na stadion obejrzeć mecz, bo ja rozumiem że jak gra Barca w premiera divsion to można powiedzieć że dominuje w większości spotkań. ale jak Ty tu wyjeżdżasz z tym że Wisła dzisiaj dominowała to Cie chyba z lekka poniosło... dominował jak coś to Śląsk w drugiej połowie umówmy się :) Wisła nie przegrała tego meczu tylko dzięki bramkarzowi i sędziemu który mógł podyktować takiego samego karnego za faul na Sobocie . nie zapominaj że komentatorzy kibicowali Wiśle więc nie sugeruj sie ich opiniami odnośnie spotkania. pzdr. prosto z wrocławia
19zlatan86 | 26.11.2011 01:02
Joker
Fenomeno Vero' | 26.11.2011 00:11
Dobrze pisałem że Wisła odniesie zwycięstwo:)
Joker | 26.11.2011 00:05
Toplordsen
Oglądaj mecz na przyszłośc, a nie śledź jedynie jakiś realcji tekstowych...
Komentatorzy C+ byli zgodni co do tego, że Wisła była lepsza i wygrała zasłużenie, a Ty tu z anomaliami (chyba z pogodą Ci się pomyliło) wyskakujesz...
Ja osobiście jestem zaskoczony, że po takiej serii zagraliśmy, aż tak świetny mecz! Jasne wygrana mogła się zdarzyć, ale takiej gry to się nie spodziewałem... Do momentu zdobycia przez nas bramki (karny prawdiłowy chyba nikt zastrzeżeń mieć nie pwoinien, frajerstwo Soboty) mieliśmy sporą przewage i dominowlaiśmy na boisku, później się cofneliśmy (może w pewnym momencie az za bardzo) i całkiem nieźle kontrowaliśmy skąd wzieły się dobre sytuacje Nuneza i Małeckiego...
Śląsk też zagrał niezły mecz, ale jednak stworzył mniej klarownych okazji (właściwie to dwie, które kapitalnie obronił Pareiko, reszta to raczej mniej groźne uderzenia z dystansu) i przez długi czas nie miał za bardzo pomysłu na bardzo mądrze grającą Wisłe...
Nasz najlepszy mecz po tym w Poznaniu...
Szkoda kontuzji Czekaja, mam nadzieję że to nic poważnego, bo grał naprawde dobrze, zdecydowanie lepiej od popełniającego jak zwykle sporo prostych błedów Diaza...
Zaskoczyła mnie dobra postawa Lameya, chyba jeden z jego lepszych meczów w defensywie... Ale najlepsi to chyba byli Czarek Wilk, Nunez i Iliev, który robił niesamowicie dużo takiego pozytywnego zamieszania pod bramką Śląska... Tez warto pochwalić Genkova, na którym można oprzeć gre w przeciwieństwie do Bitona... Oczywiście Izraelczyk jest lepszym i skuteczniejszym napastnikiem od Bułgara, ale znacznie mniej pracowitym, słabszym technicznie, a do tego przeciętnie grającym tyłem do bramki... Genkov potrafi się zastawić, przytrzymać piłke i zgrać do partnera, w związku z czym można na nim oprzeć ofensywną gre zespołu...
poskus6 | 25.11.2011 23:11
Ehhhh trudno coś napisac ;)
Toplordsen | 25.11.2011 23:08
Ten wynik to anomalia. Śląsk kontrolował grę i przegrał przypadkowo. Bramkarz uratował Wisłę.
rafimilan | 25.11.2011 23:02
Yeahhh ! ;d wreszcie zwycięstwo ;p










