vs
0
:
1
27 sierpnia 2011 r.| 18:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaPaweł Gil
  • Widzowie13 550

Relacja

Lechia wygrała w Krakowie dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 27.08.2011 19:57

Lechia wygrała w Krakowie

Tomasz Kafarski  |  fot. ASInfo

Wisła Kraków w żadnym stopniu nie zrehabilitowała się swoim kibicom za ostatnie pucharowe spotkanie z APOEL-em Nikozja. Biała Gwiazda przed własną publicznością przegrała 0:1 z Lechią Gdańsk w meczu piątej kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Dla drużyny Tomasza Kafarskiego było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, z kolei wiślacy po raz pierwszy przegrali.

Od początku spotkania zespół Lechii grał wycofany na własnej połowie, czekając na okazję do wyprowadzania kontrataków. Biała Gwiazda rozgrywała piłkę w ataku pozycyjnym, ale miała bardzo duże problemy z przedostaniem się pod bramkę rywali. Co prawda w trzeciej minucie, po rzucie rożnym uderzał Iliev, ale nie sprawił problemów Małkowskiemu.

Wisła starała się zaskoczyć Lechię na wiele sposób, ale dobrze zorganizowana defensywa gości skutecznie powstrzymywała rywali. Tymczasem goście byli blisko objęcia prowadzenia w 14. minucie. Po zagraniu Machaja z rzutu wolnego, jeden z jego partnerów trącił piłkę, ale nie zdołał zaskoczyć Pareiki, który świetnie odbił piłkę. Dobijał jeszcze Janicki, ale trafił w boczną siatkę.

W kolejnych minutach obraz gry nie ulegał zmianie. Kibice zgromadzeni na trybunach nie mogli być zadowoleni z postawy Wisły. Biała Gwiazda bramce Lechii mogła zagrozić w 29. minucie, ale po dobrym dośrodkowaniu Meliksona, w piłkę nie trafił Biton. Wiślacy mogli jednak wyjść na prowadzenie w końcówce pierwszej połowy. Najpierw dobrej okazji nie wykorzystał Iliev, który z kilku metrów uderzył niecelnie, a kilka chwil później po dośrodkowaniu Małeckiego, Biton nie zdołał pokonać Małkowskiego.

Od początku drugiej połowy do ataku ruszyli podopieczni Roberta Maaskanta. Trzy minuty po wznowieniu gry, po ładnej wymianie piłki z Ilievem, obok bramki Lechii uderzał Melikson. W odpowiedzi szybką kontrę wyprowadzili goście. Przed szansą stanął Lukjanovs, ale uderzył tuż obok słupka. Było to poważne ostrzeżenie dla defensywy Wisły.

Jednak już w 54. minucie goście ponownie wyprowadzili szybką akcję. Hajrapetjan prostopadłym podaniem uruchomił Lukjanovsa, który wpadł w pole karne i uderzył mając przed sobą tylko bramkarza Białej Gwiazdy. Pareiko trącił piłkę, ale do siatki z najbliższej odległości wpakował ją Wiśniewski.

Trzy minuty później mogło być 2:0. Tym razem po dośrodkowaniu Andriuskeviciusa, do piłki w polu karnym doszedł Wiśniewski, ale tym razem Pareiko skutecznie interweniował. Wisła próbowała odpowiedzieć strzałami z dystansu. Najpierw bardzo nieudanie uderzał Iliev, a po chwil tuż obok słupka piłkę posłał Sobolewski.

W 76. minucie Wisła była bardzo bliska doprowadzenia do wyrównania. Po bardzo dobrym zagraniu Bitona, mocno uderzał Genkow, ale trafił w słupek. Piłka trafiła jeszcze pod nogi Kirm, który z bliskiej odległości uderzył nad poprzeczką. Jak się później okazało, była to ostatnia klarowna sytuacja do zdobycia bramki dla Wisły.

Lechia także starała się jeszcze raz zaskoczyć Pareikę. Bramkarza Wisły groźnymi strzałami do interwencji zmuszali Dawidowski, Machaj i Lukjanovs. Ostatecznie jednak wynik nie uległ zmianie i trzy punkty powędrowały na konto Lechii.

Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 0:1 (0:0)
0:1 Wiśniewski 54'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

Galeria z meczu Polska - Łotwa

Galeria z meczu Polska - Łotwa

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wtorkowego spotkania reprezentacji Polski z Łotwą. Mecz, który ...

czytaj

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj