Strzelcy
-
23'|Jakub Błaszczykowski
45'|Loic Remy -
32'|Mats Hummels (karny)
85'|Andre Ayew -
87'|Mathieu Valbuena
Kartki
-
68'|Felipe Santana
30'|Stephane M'Bia -
44'|Morgan Amalfitano -
73'|Andre Ayew -
75'|Alou Diarra -
81'|Mathieu Valbuena
Skład
- 1|Roman Weidenfeller 30|Steve Mandanda
- 26|Łukasz Piszczek 2|Cesar Azpilicueta
- 27|Felipe Santana 21|Souleymane Diawara
- 15|Mats Hummels 3|Nicolas N'Koulou
- 24|Chris Löwe 0|Djimi Traore
- 21|Ilkay Gündogan 17|Stephane M'Bia 46'|

- 5|Sebastian Kehl 33'|
4|Alou Diarra - 16|Jakub Błaszczykowski 19|Morgan Amalfitano
- 9|Robert Lewandowski 0|Lucho Gonzalez 67'|

- 11|Mario Götze 46'|
20|Andre Ayew - 18|Lucas Barrios 63'|
11|Loic Remy 73'|
- 8|Antonio da Silva 33'|
7|Benoit Cheyrou 46'|
- 14|Ivan Perisić 46'|
23|Jordan Ayew 67'|
- 23|Shinji Kagawa 63'|
28|Mathieu Valbuena 73'|
Pozostałe informacje
- SędziaHoward Webb
- Widzowie65 590
Relacja
LM: Marsylia wygrała w Dortmundzie! dodał: maaarcin | źródło: ligamistrzow.goal.pl | 06.12.2011 22:47
Bramkarza Błaszczykowskiego nie pomogła Borussii | fot. ASInfo
Piłkarze Borussii Dortmund zdawali sobie sprawę, że wywalczenie awansu jest mało prawdopodobne. Drużyna Juergena Kloppa nie tylko musiała wygrać z Borussią czterema bramkami, ale także liczyć na dobry wynik grającego w rezerwowym składzie Arsenalu Londyn w wyjazdowym pojedynku z Olympiakosem Pireus.
W zespole mistrzów Niemiec od pierwszej minuty na boisku pojawiło się trzech reprezentantów Polski. Do mających pewne miejsce w składzie Łukasza Piszczka i Roberta Lewandowskiego dołączył Jakub Błaszczykowski.
Gospodarze wtorkowego meczu od pierwszej minuty rzucili się do ataków. Przyniosły one efekt w 23. minucie. Wówczas Lewandowskiemu piłkę głową zgrał Kehl, najlepszy strzelec Borussii odegrał ją do Błaszczykowskiego, który mocnym strzałem pokonał bezradnego Mandandę. Kilka minut później na 2:0 powinien podwyższyć Barrios, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Marsylii.
W 29. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla Borussii za faul Mbii na Kehlu. Jedenastkę pewnym uderzeniem wykorzystał Hummels. W kolejnych minutach nadal atakowali gospodarze, ale to Marsylii tuż przed przerwą udało się zdobyć kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu Amalfitano, do piłki w polu karnym dopadł Remy i strzałem głową pokonał Weidenfellera.
Borussia zdawała sobie także sprawę z niekorzystnego dla siebie wyniku meczu w Pireusie. W drugiej połowie nie atakowała już z takim zaangażowaniem. W 56. minucie na listę strzelców omal nie wpisał się Piszczek, który był bliski pokonania własnego bramkarza.
Gospodarze odpowiedzieli dobrymi sytuacjami Gundogana, który jednak nie potrafił pokonać Mandandy. Okazję miał również Lewandowski, ale także po jego strzale piłka nie znalazła drogi do bramki. Borussia miała optyczną przewagę, jednak to Marsylia znalazła sposób na zdobycie kolejnych bramek.
W 85. minucie podopiecznym Didiera Deschampsa udało się doprowadzić do wyrównania. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Amalfitano z rzutu wolnego, strzałem głową piłkę do bramki Borussii wpakował Andre Ayew. Dwie minuty później goście cieszyli się już z prowadzenia. Tym razem Weidenfellera ładnym uderzeniem sprzed pola karnego pokona łValbuena. Tym samym Marsylia zapewniła sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Borussia Dortmund - Olympique Marsylia 2:3 (2:1)
1:0 Błaszczykowski 23'
2:0 Hummels (k) 32'
2:1 Remy 45+4'
2:2 Ayew 85'
2:3 Valbuena 87'
żółte kartki:
Dortmund - Santana 68', Valbuena 81'
Marsylia - M'Bia 28', Amalfitano 44', D. Ayew 73', Diarra 75'
Borussia: Weidenfeller - Hummels, Piszczek, Felipe Santana, Kehl (31' da Silva), Błaszczykowski, Loew, Goetze (46' Perisić), Gundogan, Barrios (63' Kagawa), Lewandowski
Marsylia: Mandanda - Diawa, Traore, Cesar Azpilicueta, N'Koulou, Gonzalez (67' J. Ayew), Diarra, Amalfitano, M'Bia (46' Cheyrou), Remy (73' Valbuena), A. Ayew
sędzia: Howard Webb (Anglia)
Kluby
Piłkarze
Dodaj komentarz

Komentarze | 94 komentarzy
BVB09 | 09.12.2011 17:38
@derian nie wierze,ze jestes kibicemborussi,kibice trzymaja ze swoja druzyna szczegolnie w czasach gdy druzyna przegrywa.we wtorek bylem na stadionie,ma tylko jedno pytanie ciekaw jestem jak potoczylo by sie to spotkanie,gdyby Mbia za faul na Kehlu dostal czerwona kartke.a götze nie musialby z powodu kontuzji zostac zamieniony.Zeby sie skompromitowac,to trzeba tego chciec,nie uwazasz chyba,ze BvB specjalnie przegrywal w LM.
Meryl72 | 07.12.2011 14:14
Mistrz Niemiec.
...
Visca el Barcel | 07.12.2011 14:11
Pięknie i ogromnie się ciesze ze zwycięstwa Marsylii i za razem awansu do 1/8 LM...nawet meczu nie trzeba oglądać bo to jasne,że taki Dortmund w tych rozgrywkach jest na poziomie amatorskim...OM wygrała dzięki doświadczeniu itp graty...
arturbakowski | 07.12.2011 12:17
co do napinania się fanów Serie A: Milan też tracił dwa gole z Pilznem w dwie minuty. Pamiętamy co zdziałał Juventus w grupie z Lechem. Może się zdarzyć, że żaden klub z Serie A nie przejdzie 1/8 co ostatnio często się zdarza. Kibice calcio żyją jeszcze latami, które zaczynają się 5 lat temu i wcześniej. Była to wtedy najlepsza liga na świecie. Teraz jest w odwrocie i tłumaczenie się, że się nie przykładają w pucharach, bo im się nie chce jest śmieszne. Kompromitacje Romy w eliminacjach z Slovanem Bratysława i podobne kwiatki dają taki obraz rankingu UEFA jaki dają.
Na pewno kluby włoskie mają bardziej renomowane nazwy, ale to nie decyduje o sile ligi.
Faktycznie Bundesliga będzie miała trudniej, gdyż liczba punktów będzie dzielona na 7 i każda wpadka typu Mainz w tym sezonie będzie bolała podwójnie. Ale Serie A też się musi ogarnąć, gdyż zamiast martwić się o Niemców, mogą spaść za Francuzów czy Portugalczyków, którym już niewiele brakuje. A ich niechcenie powoduje, że ich wielkie kluby wydające majątki na pensje i transfery mogą mieć kłopoty z budżetem, gdy nie wejdą do LM.
Pierwszy kandydat w tym sezonie: Inter.
qjaf | 07.12.2011 11:02
Grupy nie mieli takiej latwej, jak np. Inter, czy Milan, ale mimo wszystko, taki Pireus powinni z latwoscia \"lyknac\". Wynik BVB jest mimo wszystko swego rodzaju upokorzeniem...
derian | 07.12.2011 10:51
@BVB09 - jestem wieloletnim fanem żółto-czarnych więc proszę Cię o jedną rzecz, miej trochę obiektywizmu. Z pełną świadomością uważam że się skompromitowaliśmy, zresztą na polskiej stronie BVB też dominują takie komentarze...więc przestań pisać że 6 razy OM celnie strzeliło, ważne że te gole zdobyli.
Milan1986 | 07.12.2011 10:34
Miejsce, które zajęła Borussia w grupie mówi dużo o sile Bundesligi. Zdobycie przez niemieckie drużyny 4 miejsca w LM paradoksalnie będzie dla nich krzyżem pańskim, bo przy większej ilości drużyn z danej ligi uprawnionych do gry w LM punkty w rankingu są liczone inaczej. Żeby utrzymać 4 miejsca w LM wszyscy reprezentanci Bundesligi w LM będą musieli rok w rok spisywać się nienagannie, co przy poziomie tych zespołów (poza Bayernem) jest dla nich nieosiągalne.
BVB09 | 07.12.2011 10:30
nie uwazam ,ze bvb sie skompromitowal.dlaczego przegral jest trudno odpowiedziec,tylko jedno OM strelalo w obydwu meczach 6 razy celnie na bramkei 6 razy zdobyli gola,niesamowite.nikt w bvb nie mazyl o zdobyciu LM,casy tej druzyny jeszcze nadejda.
ibanez | 07.12.2011 10:19
W tym sezonie może tak troche jest , ale rok czy dwa lata temu (nie jestem pewien dokładnie) przed startem kilka klubów francuskich wydało od 40 - 15 milionów euro każdy z tych kilku klubów, a Lyon chyba był drugi czy trzeci jeśli chodzi lączna ilość wydanych pieniędzy na piłkarzy przed startem sezonu
A z drugiej strony w tym sezonie nie było tak źle z innymi klubami ligi francuskiej z tych znanych piłkarzy ,którzy za spore pieniądze zmnienili klub jest Payet , który przeszedł do Lille za 9 milionów euro.
VdV23 | 07.12.2011 10:00
@ibanez własciwie samo PSG tyle wydało anizeli cała Ligue 1 ;)
ibanez | 07.12.2011 09:39
No właśnie tutaj niektórzy piszą , która liga jest lepsza liga włoska czy Bundesliga , a zapominają , że Ligue1 tez z nimi rywalizuje.Ostatnio np. Francuzi wydają więcej niż niemieckie kluby, w ostanim sezonie zespoły z ekstraklasy francuskiej wydały o 30 miliony euro więcej niż kluby z Bundesligi.W LM raczej te ostatnie sezony można uznać też na korzyść francuskich klubów w porównaiu z niemieckimi, w Pucharze Uefa niemieckie kluby grają lepiej , ale tych rozgrywek Francuzi nie traktują bardzo poważnie i często najlepsi gacze francuskich klubów nie grają w tych rozgrywkach.
VdV23 | 07.12.2011 09:23
Mi się też wydaje ,że Borussia oddała juz Marsylii ten mecz gdy dotarł wynik z Pireusu.No ale w sumie lepiej ogladac wiosna OM niz Olympiakos:)Gratulacje dla fanow Olympique .
arturbakowski | 07.12.2011 09:05
nie wiem czym wytłumaczyć żałosną grę Dortmundu w pucharach. Drugi rok z rzędu się kompromitują. Szkoda - zwłaszcza ze względu na ranking krajowy UEFA. Mogli chociażby 3 miejsce zająć i pozdobywać trochę punktów w LE. Co do doświadczenia - to co ma powiedzieć Bayer - i argument tutaj, że mamy styranego życiem Ballacka na pewno mnie nie przekona. Dortmund z dużym prawdopodobieństwem zagra znowu w LM - może będzie lepiej.
Co do sporu odnośnie lig: Serie A jest mocna bo najwięcej płacą tam telewizje za prawa do transmisji - to 2 razy tyle co w Bundeslidze. Nierówny podział powoduje jednak, że o ile góra tabeli jest mocna ( zaliczę tu Milan, Juventus, Inter, Napoli, Roma, Lazio) o tyle dół jak Cesena itp. są zdecydowanie słabsze.
Bundesliga jest bardziej wyrównana, ale status top klubu na tylko Bayern. Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen, Werder Brema, Stuttgart, Schalke, Wolfsburg czy HSV to ekipy, które mają możliwości organizacyjne i finansowe aby przebijać się do czołówki, ale czy kiedyś któryś z tych klubów dołączy do wielkich europejskiej piłki i za ile to się stanie ciężko powiedzieć.
O wszystkim może wbrew pozorom zaważyć kryzys polityczny i finansowy, który może uderzyć zarówno w ligę włoską jak i hiszpańską, a wtedy kluby z takich krajów, gdzie limity budżetowe są ściśle przestrzegane jak Niemcy i Francja mogą stać się relatywnie mocniejsze.
derian | 07.12.2011 08:29
Ci fani BVB (ci normalni) którzy tu się udzielają i po tym meczu zabiorą głos więc spokojnie, jesteśmy samokrytyczni. Nie napiszę dlaczego przegraliśmy ten mecz bo...nie wiem. Nazwiska nie grają ale jak dla mnie 2-3 doświadczonych zawodników na arenie europejskiej jest tej drużynie potrzebne. BVB zawiodło na całej linii ale jak czytam komenty kibiców Serie A, jak to mocarny Dortmund się ośmieszył to żal się robi. Kto tu kiedykolwiek pisał o naszej potędze. Uważam że mamy bardzo duży potencjał, potrafimy pokazać dużą jakość w grze ale na miłość boską, NORMALNY kibic tej drużyny wie ile nam jeszcze brakuje aby bić się w Europie z powodzeniem. Zarząd się nie kwapi na kupno kogoś uznanego i droższego i serwuje nam kolejne wschodzące talenty na najbliższy sezon (Amini, Bittencourt), którymi Europy się nie zawojuje. Nadzieja w tym że większość składu pozostanie, piłkarze stają się starsi i nabywają tak potrzebnego doświadczenia. Może tak to widzi zarząd, poczekać jeszcze 2-3 lata aż te młokosy przemienią się w dojrzałych zawodników. Póki co mogę przeprosić fanów bundesligi za takie występy żółto-czarnych.
[ Edit. Moderator ]
gooliver | 07.12.2011 08:25
W LM ośmieszyła się BVB i wychodzi na to, że równocześnie ośmieszyły się rok temu niemieckie kluby dając się wyprzedzić takiemu klubowi. Tytuł mistrza zobowiązuje a tu taki klops.
Będzie śmiesznie jak znowu BVB wygra BL. W zeszłym sezonie też szybko odpadła z europejskich pucharów i nie musiała się męczyć na kilku frontach.









