Napoli bezlitosne na kontrze – analiza taktyczna dodał: Andrzej Kotarski | źródło: własne | 22.02.2012 16:23
Stadio San Paolo | fot. Inviaggiocommons
Azzurri w grupie powstrzymali Manchester City. W 1/8 finału u siebie sprawnie rozprawili się z Chelsea 3:1. Tymi występami znakomitą reklamę na Wyspach zrobili sobie Edinson Cavani oraz Ezequiel Lavezzi. Taktyka Napoli oparta na kontratakach tej dwójki skutecznie utrudniła życie defensorom z Etihad Stadium i Stamford Bridge.
Formacje wyjściowe

Napoli w niczym nie zaskoczyło jeśli chodzi o początkowe ustawienie. Włosi grali systemem 3-4-2-1 z Cavanim na szpicy ataku. Miejsce w pierwszej jedenastce wywalczył Juan Zuniga, kosztem Andrea Dosseny. W trójce obrońców znalazł się ostatecznie Hugo Campagnaro, którego występ stał pod znakiem zapytania.
Taktyką zamieszał natomiast Andre Villas-Boas. Menedżer Chelsea standardowe 4-3-3 wymienił na 4-2-3-1. Tym samym przesunął za napastnika (tu Didier Drogba zamiast Fernando Torresa) Juana Matę i zrobił z Hiszpana centrum dowodzenia ofensywą.
Na lewym skrzydle biegał Florent Malouda, za jego plecami Ashleya Cole’a zastąpił Jose Bosingwa. Cole miał niedoleczony uraz, ale już po 12. minutach pojawił się na boisku po kontuzji Bosingwy.
W talii Villas-Boasa zabrakło Johna Terry’ego, dlatego na stoperze zagrał Gary Cahill. Ta zmiana umożliwiła Chelsea grę wysoką linią w obronie. Trener The Blues podjął także kontrowersyjną decyzję stawiając na Raula Meirelesa w charakterze defensywnego pomocnika.
Kontry Napoli
Neapolitańczycy rozprawili się z Chelsea w ten sam sposób jak z Manchesterem City. Włosi absorbowali ataki dzięki mocno wycofanej obronie, a następnie błyskawicznie kontrowali. Mimo, że goście z Londynu częściej utrzymywali się przy piłce i dokładniej podawali, to gracze Napoli tworzyli więcej groźnych okazji.
Drużyna z Serie A perfekcyjnie wykorzystywała minusy wysokiego ustawienia obrony rywali. Za plecami defensywy Chelsea tworzyła się spora luka, w którą wbiegali Cavani z Lavezzim. Obaj czekali szybkie podania ze środka pomocy lub długie i dokładne piłki od własnych obrońców na wolne pole (wykres).

Napoli chętnie atakowało lewą stroną. Wykorzystywało newralgiczną strefę obrony Chelsea za Branislavem Ivanoviciem i Cahillem. Ten pierwszy był ofensywnie nastawiony, dlatego zdarzało mu się nie nadążyć z powrotem do linii obronnej. Fatalny we wtorek Cahill zostawał więc osamotniony. Kilkukrotnie źle ustawiał linię spalonego, pozwalając Lavezziemu i Cavaniemu na przyjęcie piłki tuż przed nosem Petra Cecha.
Zaskakująco niewidoczny przez większość czasu (poza jedną kapitalną akcją) był Marek Hamsik. Bierna postawa Słowaka nie przeszkodziła neapolitańczykom w końcowym zwycięstwie.
Pierwsza gola strzeliła Chelsea w wyniku indywidualnej wpadki Pablo Cannavaro. Po uzyskaniu prowadzenia goście cofnęli linię obrony i oddali inicjatywę Napoli. Zniknęła więc przestrzeń za plecami defensorów The Blues. Z rozwiązaniem problemu przybył Lavezzi. Argentyńczyk wymanewrował Meirelesa i nieniepokojony strzelił celnie z dystansu. Kolejne gole włoskiej drużyny były już wynikiem śmiertelnie groźnych kontr i mądrych ruchów Cavaniego.
Środek pola
Taktyka Napoli dawała Chelsea inicjatywę w drugiej linii. Gospodarze dysponowali parą pomocników w zestawieniu z trójką gości. Londyńczycy nie skorzystali z tej przewagi.
Meireles słabo wywiązał się z misji ochrony tylnej formacji. Nieco lepiej w obronie wypadł Ramires, który zaliczył pięć odbiorów. Rozegranie The Blues było za mało dynamiczne, wyraźnie brakowało elementu zaskoczenia.
Piłkarze Chelsea mogą żałować niewykorzystanej szansy, ponieważ trójka środkowych obrońców rywali pozwalała wyciągać się ze swoich stref. Tyle, że na to miejsce nie wbiegał żaden z graczy The Blues. Daniel Sturridge wolał trzymać się blisko bocznej linii. Tam za często tracił piłkę (łącznie pięć razy). Sturridge zmagał się ciągle z Zunigą. Kolumbijczyk, w przeciwieństwie do Christiana Maggio po drugiej stronie, rzadko wbiegał na połowę Chelsea. Wynikiem tego aż siedem przechwytów Zunigi. Jego nieobecność z przodu nadrabiał aktywny Lavezzi.
Brak odpowiedniego przyspieszenia w rozegraniu źle służyło Drogbie. Reprezentant WKS siłował się z pilnującymi go stoperami, zabierał ich na plecy, ale z tych potyczek także nie tworzyły się dogodne szanse dla Chelsea. Drogba miał łącznie siedem strat, trzy razy wpadał w pułapkę ofsajdową.
Zmiany
W 70. minucie Villas-Boas dał wyraz swojemu rozczarowaniu postawą pomocników. Jednym ruchem wymienił Meirelesa i Maloudę, wpuszczając Franka Lamparda i Michaela Essiena. Chelsea tym samym zmieniła taktykę na 4-3-1-2/4-4-2.

Drobną korektę taktyki zastosowało też Napoli. Lavezziego zmienił Blerim Dzemali, który wzmocnił środek pola. W końcowym kwadransie neapolitańczycy grali więc w formacji 3-4-1-2.
Wyrównane siły w pomocy zaktywizowały bocznych graczy Chelsea. Lewy i prawy obrońca dostali dużo zadań w ataku. Ze skrzydeł mieli posyłać mnóstwo dośrodkowań w pole karne. Przez 90. minut Chelsea centrowała 28 razy, ale tylko cztery wrzutki trafiły do adresata. Trudno było bowiem przecisnąć dokładną piłkę w gąszczu piłkarzy Napoli. Gospodarze w końcówce cofnęli się całym zespołem i spokojnie dowieźli dwubramkowe prowadzenie.
Podsumowanie
W historii Ligi Mistrzów tylko trzy razy drużyna potrafiła awansować, po odrobieniu dwóch bramek straty z pierwszego spotkania. Zapytany o to Villas-Boas odpowiedział - Chcę, abyśmy stali się cztwartym takim zespołem.
Szansę na magiczny powrót są raczej niewielkie. Napoli znakomicie wykorzystało bowiem swoje atuty – dynamikę napastników oraz miejsce za plecami obrońców Chelsea. Włosi wygrali przekonująco, mimo przeciętnej defensywy.
Morgan De Sanctis powiedział dla UEFA.com – Osiągnęliśmy dobry wynik, ale nie jesteśmy do końca zadowoleni. Mogliśmy strzelić czwartą bramkę. Bramkarz Napoli ma rację. Jego zespół spokojnie mógł rozstrzygnąć losy dwumeczu już we Włoszech – tak jak to zrobił Milan z Arsenalem. Chelsea wydaje się nie mieć odpowiedniego rozwiązania na nietypowe w Anglii ustawienie trójki stoperów. Tak The Blues zaskakiwał choćby Kenny Dalglish z Liverpoolu. Dlatego faworytem do osiągnięcia ćwierćfinału są ekscytujący piłkarze z Neapolu.
Dodaj komentarz

Komentarze | 9 komentarzy
IIIPavel | 23.02.2012 18:04
powiem krótko po staropolsku: AVB Wypie**alaj
tabil35 | 23.02.2012 16:05
http://daa.pl/hhq
24.2.2012 JUZ JUTRO COMBO kupon kurs ok 20
Wielkie kursy,wysokie wygrane,potwierdzenia kuponów na blogu
kubbak92 | 23.02.2012 08:34
Zbanowany
Moim zdaniem właśnie całym złem w naszej grze była obrona. Zero pewność siebie, zero zgrania i do tegod****ne błędy. Cahil i Luiz pokazali że po trzech meczach wspólnej gry monolitu nie stworzą. Kilka akcji Napoli powinno się skończyć odgwizdaniem spalonego. Do tego błąd Raula i gol Lavezziego woła o pomstę do nieba. A Cavanni też powinien zostać lepiej kryty. Iva miał parę ładnych obron ale i tak to jak na niego za mało. A wracając do dwójki stoperów potrzebują czasu... tylko niestety nie mają go za dużo. Bramka United na remis też była pokazem totalnego braku porozumienia. Brazylijczyk z Terrym to już naprawdę ładnie wyglądało. Nasz kapitan rozumiał się perfekcyjnie teraz tak samo musi zrobić Cahil. Zespół buduje się od tyłu. Jeśli nasza obrona będzie nie do przejścia wtedy nie ma co się martwić o wynik.
palomino21 | 22.02.2012 19:00
hehe naprawde fajna analiza szkoda ze mega przeplacana chelsea i petro $ abramovicza nie zaplacily seriea.pl by zrobila dla nich analizy przed meczowej i przeciwnika.bo villas boash i jego sztab nie odrobili lekcji...kazdy kibic serie a wie jak gra Napoli.nie krytykuje Azurri bo ich gra mi sie podoba.Forza MILAN FORZA SERIE A!!
__Nerazzurro__ | 22.02.2012 18:51
skrót
http://youtu.be/dc2xKWo8REE
Zbanowany | 22.02.2012 18:28
Napoli grało tak jak my z Newcastle na St.James Park.
Cavani w tym meczu pokazał, że jest napastnikiem komplentym, takim jak kiedyś był pomocnikiem Lampard. Świetny grajek, jak nie odejdzie z Napoli razem z magiczną ferajną to bójcie się. Co dziwne Chelsea mogła strzelić na 2:0, gdyby Luiz celniej uderzył piłkę podczas dośrodkowania Maty. To był mocny cios, ale to tylko gdybanie. Napoli pokazało charakter ale to nie to przyczyniło się do ostatecznego sukcesu Włochów. Mieli po prostu czym straszyć, w Chelsea Mata sam meczu nie wygra, po drugiej stronie barykady był Cavani Hamsik i Lavezzi, oni psychicznie Chelsea podłamali. Przez pierwsze 10 minut meczu The Blues grali taką nerwówę...to był dla mnie szok, zero pewności siebie, widać brak liderów w zespole, graliśmy jak debiutanci a Napoli jak weterani Ligi Mistrzów. Nasz atak pozycyjny na nic się nie zdał, nie mówiąc już o wysoko wysuniętej obronie. Myślę, że nie ma co obrony obwiniać za taki o to wynik, po prostu Iva ze spółką nie mieli szans z morderczymi atakami Napoli. Zawalił tylko Luiz, wybijąjąc te piłkę w bardzo zły sposób. Pochwalić można Cecha, MOTM wg mnie jeżeli chodzi o Niebieskich. Świetna obrona częstochowy Cole\'a również zasługuje na brawa, gdyby nie on, bylibysmy w czarnej dupie. Mate powinni na rękach nosić, że był tam gdzie miał być i konsekwetnie wykorzystał błąd Cannavaro, gdyby nie ten gol, to w zasadzie można było by już pogratulować awansu Włochom. Największe łajno grał Ramires, jak można tak gupić piłkę gościu ma słabą psychikę... Malouda zagrał powyżej oczekiwać, Meireles grał ponad przeciętnie. Sturridge najlepiej na ataku, ale co z tego skoro Drogba grał na szpicy i nic mu tam nie wychodziło? Czemu Lampard nie grał od początku z Essienem? Czemu Boas nie postawił na doświadczenie wiedząc dobrze, że naszą jedyną bronią było właśnie doświadczenie. I jeszcze ta roszada z Bosingwą w roli głównej, Boże widzisz i nie grzmisz! Na SB wygrana 2:0 to nie jest jakieś fantasy czy cóś, jest to możliwe przy odrobinie szczęścia? Gdyby było 2:1 wczoraj to co innego, Lavezzi jednak pokrzyżował nam szyki i to ostro. Jak nie wygramy z Boltonem w Weekend to nie wiem co zrobię. Jeszcze Mata ma ponoć złamany palec...cudnie.
Fajna analiza, Dziekuje.
Fan_Tulipan | 22.02.2012 18:26
Po \"pierwszej połowie\" jest nieźle - 3:1 dla Napoli.
\"Druga połowa\" zostanie rozegrana w Londynie ale problem ma Chelsea. Napoli na pewno się nie wystraszy, a z takimi działami przy odsłoniętej Chelsea będzie ciekawie...
promyk89 | 22.02.2012 16:54
2 bramki nie są niemożliwe, ale wątpię by zespół z wysp był w stanie wygrać różnicą dwóch bramek przy takiej postawie jaką prezentowali we Włoszech
Ascarus | 22.02.2012 16:50
AVB wyjazd!!!!!!!!!!!!!!!







