LM: Wygrana i solidna zaliczka Napoli dodał: Tomasz Lubczyński | źródło: ligamistrzow.goal.pl | 21.02.2012 22:38
Ezequiel Lavezzi | fot. afa.org.ar
Już w piątej minucie Ezequiel Lavezzi został wypuszczony, górną piłką, na wolne pole i tylko bardzo dobre wyjście i interwencja Petra Cecha zapobiegła utracie bramki przez zespół gości z Londynu. Nieco później Edinson Cavani znalazł się sam na sam z bramkarzem Chelsea, jednak dobrze interweniował, po raz kolejny, golkiper.
W 13 minucie kolejna doskonała akcja Neapolitańczyków, a dokładniej Cavaniego, ale tym razem snajper gospodarzy znalazł się na pozycji spalonej. Również Christian Maggio miał swoją okazję - jego strzał z ostrego kąta wybronił jednak Cech, który stawał się powoli mężem opatrznościowym angielskiej drużyny.
Jednakże to nieistniejąca w pierwszych trzydziestu minutach Chelsea Londyn otworzyła wynik spotkania. Fatalny błąd Paolo Cannavaro, który nie trafił w piłkę w polu karnym, dzięki czemu Mata znalazł się na ósmym metrze mając przed sobą tylko bramkarza, którego bez problemu pokonał.
W 36 minucie kolejna bramka dla Chelsea, kiedy to po rzucie rożnym najwyżej do piłki wyskoczył David Luiz i uderzył ją głową tuż nad bramką. Tym samym złe wyjście z bramki Morgana De Sanctisa pozostało bez konsekwencji.
Napoli jednak nie zamierzało się poddać i jeszcze przed przerwą podopieczni Waltera Mazzarriego zdołali wyrównać stan rywalizacji. Przed polem karnym piłkę otrzymał Ezequiel Lavezzi i przymierzył po długim rogu nie dając szans Cechowi.
Przed przerwą w pole karne, świetnym balansem ciała minął Cannavaro Ramirez i uderzył piekielnie silnie na bramkę De Sanctisa, jednakże w parze z siłą nie szła precyzja. Swoich sił spróbował również Inler, ale nie zmieścił jej w siatce.
Jak się później okazało, nie była to ostatnia akcja w pierwszej połowie tego emocjonującego widowiska, gdyż w doliczonym czasie gry Gokhan Inler dośrodkował ostro w pole karne Chelsea, a Cavani barkiem skierował piłkę do bramki.
Tym samym po stracie bramki Napoli pokazało charakter i do przerwy prowadziło już 2:1.
Po wznowieniu gry nieco samolubnie zachował się Cavani, który w 50 minucie uderzał z bardzo ostrego kąta zamiast podawać i bramki nie było. W odpowiedzi przymierzył Florent Malouda, ale dobrze interweniował Morgan De Sanctis.
Napoli szukało trzeciej bramki. W 55 minucie akcja Cavaniego z Lavezzim i ten drugi sam na sam z Petrem Cechem, który był bezradny, jednakże uderzenie argentyńskiego napastnika z Neapolu okazało się minimalnie niecelne.
Chelsea nie chciała jednak skupić się tylko na obronie tego minimalnie niekorzystnego wyniku. Drugą bramkę mógł zdobyć Juan Mata, ale jego wolej po koźle wybronił spokojnie Morgan De Sanctis. W 60 minucie świetną piłkę dostał Drogba, ale został on zablokowany w ostatniej chwili.
Bardzo mocno uderzał natomiast Gargano, ale Cech nie od dziś zarabia na chleb w bramkarskim fachu i spokojnie złapał piłkę. Natomiast chwilkę później mieliśmy już 3:1 dla gospodarzy, piłka do Cavaniego, ten minął Cecha, dograł do Lavezziego, a ten wpakował piłkę do pustej bramki.
W 82 minucie przepiękną akcję przeprowadził Marek Hamsik, który ograł obrońcę Chelsea w polu karnym i dograł wzdłuż pola bramkowego, gdzie do pustej bramki skierował piłkę Christian Maggio, jednak z linii bramkowej wybił ją Ashley Cole.
Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i choć Napoli nie może być jeszcze pewne wygranej w dwumeczu, to pojedzie do Londynu z solidną zaliczką.
żółte kartki:
Napoli - Cavani 39'
Chelsea - Meireles 41'; Cahill 56'
SSC Napoli - Chelsea Londyn 3:1 (2:1)
0:1 Mata 27'
1:1 Lavezzi 38'
2:1 Cavani 45+2'
3:1 Lavezzi 65'
Napoli: De Sanctis - Campgnaro, Cannavaro, Aronica; Maggio, Gargano, Inler, Zuniga; Hamsik (Pandev 83'), Lavezzi (Dzemaili 74'); Cavani
Chelsea: Cech - Ivanovic, David Luiz, Cahill, Bosingwa (A. Cole 12'); Ramires, Malouda (Lampard 70'), Raul Meireles (Essien 70'); Mata, Drogba, Sturridge
sędzia: Carlos Velasco Carballo (Hiszpania)
Dodaj komentarz

Komentarze | 218 komentarzy
Visca el Barcel | 22.02.2012 19:07
Co za mecz co za emocję!! Napoli zrobiło miazgę z Chelsea i tyle w temacie,a wynik 3:1 w plecy dla The Blues to najniższy wymiar kary bo w rewanżu było by już po meczu,ale jeśli nie jest już teraz:)
Zobaczymy jakie nerwy ma Abrahamowicz czy nie zwolni Boasa...
palomino21 | 22.02.2012 18:33
hehe nikt nei mowi o tym ze liga angielska jest slaba.Poprostu teraz wychodzi na to ze tak naprawde roznica pomiedzy czolowymi ligami jest niewielka a nie tak jak to kibice PS wskazywali ze liga angielska jest super super najsilniejsza.Smieszy mnie tylko ze stale sie pisze ze swietny mecz Benfiki slaby Manutd,Swietny mecz Milanu slaby Arsenalu,Super Napoli slabo CFC...chyba ktos tu jest hipokryta...Liga wloska ma swoj urok(dla niektorych jego brak) jednak nikt nie moze zaprzeczyc ze jest slaba.FORZA MILAN FORZA SERIE A!!
stoke | 22.02.2012 18:11
Dużo wyższa lekcję futbolu zrobiły ostatnio Stoke takie kluby jak Wba
łał :>
Czemu zmieniasz temat? Atletico przegrało z Udinese II 2:0!! i takie sa fakty.
Palmeiraista ;d | 22.02.2012 15:10
Wygrana tak, solidana zaliczka nie...wystarczy,że chelsea strzeli u siebie 2 gole....
kusniak_22 | 22.02.2012 15:05
weezer: tak tylko fair-play także tyczy się minimalizacji kwot transferów i podczas okienka nie będzie wydawania po 100 mln tylko będzie kwota do jakiej każdy klub będzie musiał się dostosować.
weezer | 22.02.2012 14:17
kusniak_22,
Haha a co ma fair play do Barcy i Realłu_ Finansowanie fair play mówi, że nie można wydawać więcej niz się zarabia a Barca i Real maja największe wpływy na świecie. Ich ta zasada dotknie najmniej dotknie najmniej.
Atletico udowodniło swoją wyższość nad Udinese i Lazio, mimo, że w lidze idzie im słabo
Do kolegi Stoke.
Miałbyś trochę wstydu i milczałbys po meczu Stoke -Valencia. Jak to napisała jedna z gazet, \"ktos powinien przypomnieć Anglikom , że w piłkę gra się nogami\". Ten mecz wyglądał jak starcie drwali z wiruozami. 2 różne piłkarskie światy. Niby taki trudny teren, gdzie najlepsi z PL sie potykali a Valencia w rezerwowym składzie na luzie daje im lekcje futbolu. Nie ma porównania.
stoke | 22.02.2012 13:48
1. PL 2. Serie A 3. PD sila lig tak wygląda :>
stoke | 22.02.2012 13:44
Dziwne , że zaden fan serie a nie napisal , ze Udine grajace 2 składem pokonało atletico. I nie podał dokladnie skladu udinese w tamtym meczu a skladu udinese jakim gra w lidze :) Do roboty panowie :>
kusniak_22 | 22.02.2012 13:24
Zacznijmy od tego że jeszcze są rewanże więc się okaże co i jak, nie powiedział bym że Milan odstaje od Barcy czy Realu i tak jak piszesz jeszcze że \"o kilka długości\"...z której strony, że się tak zapytam ? na SS Barca wygrała tylko dlatego że karny był z kapelusza a dla Milanu ewidentny karny dla Milanu na faulu na Robinho ewidentnie nie podyktowany, grą Milan na pewno nie ustępował Barcelonie. PS. liczę na szybkie wprowadzenie zasad fair-play wtedy i Twoja Barca i Real posracie się, jak nie będzie transferów po 50 czy 100 mln, już nie mówiąc jak kluby są zadłużone hiszpańskie czy angielskie..
weezer | 22.02.2012 12:34
kusniak_22,
\"A może Serie A jest gorsza niż Primera Division ? wybaczcie ale w Serie A liczy się kilaka klubów w walce o mistrzostwo co roku, a w hiszpańskiej tylko Real i Barca się liczą, Valencia nawet przegrywa 5:1 więc to jest słabe na maxa. \"
Tylko, że Barca i Real odstają o kilka długości od 2 najlepszych drużyn włoskich. To że Serie A jest wyrównana nie znaczy, że jest silniejsza od PD.
Zresztą mieliśmy pojedynki w tym roku w LE Atletico 6 zespół PD wygrał grupę z Udinese 3 zespołem Serie A a teraz pokonał na wyjeździe 4 zespół Lazio.
Zolek | 22.02.2012 11:51
Ja myślę ze każdy z kibiców serie a (liga cienka jak barszcz )1. Tak czy siak Anglia jest najlepszą ligą na świecie bo tam najwięcej się dzieje 2.Że raz na Chiński rok jakimś drużyną z serie a udaje się wygrać to odrazu trzeba mieć kisiel w majtkach bo jest jeszcze mecz na SB a tam takie kluby jak MU ,MC,Valecia tracą pukty lub przegrywaja . 3.Barcelona to jest zaj****ty klub który wygrywa z Realem dlatego ze sędziowie jej pomagają
robertosadi | 22.02.2012 11:49
Nie ma co się oszukiwać serie a jest najbardziej wyrównaną liga, co nie oznacza, że najlepszą. Jestem fanem serie a właśnie też z tego powodu:)
martin77788 | 22.02.2012 11:47
przez kilka nastepnych lat liga wloska moze zapomniec o czterech miejscach w LM bo strata prawie 13 pkt do niemiec jest ciezka do odrobienia
robertosadi | 22.02.2012 11:46
Gratulacje dla Napoli teraz tylko dopełnić formalności w rewanżu. No niestety kryzys dopadł ligę angielską mimo w słono pompowane pieniądze w tamtejszy football przez szejków i milionerów, to przestroga, że takie wydarzenia mogą być wszędzie z resztą. Właśnie o to chodzi, aby wszystko się zmieniało wtedy rywalizacja jest ciekawsza:)
martin77788 | 22.02.2012 11:44
1 Anglia 17.875 15.000 17.928 18.357 12.875 82.035 5/ 8
2 Hiszpania 13.875 13.312 17.928 18.214 12.285 75.614 5/ 7
3 Niemcy 13.500 12.687 18.083 15.666 11.250 71.186 4/ 6
4 Włochy 10.250 11.375 15.428 11.571 10.214 58.838 5/ 7
5 Francja 6.928 11.000 15.000 10.750 10.000 53.678 2/ 6
6 Portugalia 7.928 6.785 10.000 18.800 9.166 52.679








