Messi na wyżynach talentu – analiza taktyczna dodał: Andrzej Kotarski | źródło: własne | 20.02.2012 11:17

Messi na wyżynach talentu – analiza taktyczna

Josep Guardiola i Lionel Messi  |  Fot. Tomasz Jastrzębowski / Foto Olimpik

Leo Messi po raz kolejny wznosi futbol na nowe standardy. Przeciwko Valencii Argentyńczyk był zjawiskowy. Jego dryblingi, strzały i podania idealnie pasowały do taktycznej myśli Pepa Guardioli. Wokół Messiego kręcił się zespół, który zdemolował trzecią siłę La Liga.

Leo Messi po raz kolejny wznosi futbol na nowe standardy. Przeciwko Valencii Argentyńczyk był zjawiskowy. Jego dryblingi, strzały i podania idealnie pasowały do taktycznej myśli Pepa Guardioli. Wokół Messiego kręcił się zespół, który zdemolował trzecią siłę La Liga.

Spotkanie Barcelony z Valencią obnażyło kolosalną różnicę między hiszpańskimi gigantami a resztą stawki. Przyjezdni z Estadio Mestalla okazali się bezradni jak dzieci we mgle, a przecież to Los Che są liderem grupy pościgowej za Realem i Barceloną. Dość powiedzieć, że zdecydowanie najjaśniejszą postacią w szeregach graczem gości okazał się bramkarz Diego Alves, który puścił przecież pięć goli!

Mecz na Camp Nou zapowiadał się ciekawie pod względem taktycznym, ponieważ Valencia Unaia Emery’ego lubiła sprawiać trudności ekipie Guardioli. W pierwszym starciu ligowym Nietoperze byli bliscy zwycięstwa, ponieważ umiejętnie atakowali lewą stroną boiska. Emery eksplorował luki defensywne, które zostawiał za sobą Dani Alves.

Formacje wyjściowe



Guardiola wyciągnął wnioski z potyczki na Mestalla. Na tamto spotkanie zestawił zespół w formacji 3-4-3, ale jego podopieczni zbyt często narażani byli na błyskawiczne kontry Valencii. Trener Barcelony zmienił ustawienie w przerwie tamtego meczu.

Na Camp Nou Guardiola od pierwszej minuty zdecydował się na schemat 4-3-3, mimo absencji kluczowego Alvesa na prawej obronie. Wykartkowanego Brazylijczyka zastąpił młodzian Martin Montoya. 20-latek rzadziej niż Alves udzielał się w ofensywie, ale w drugiej połowie przeprowadził dwie błyskotliwe akcje, które pachniały zdobyciem gola.

W wyjściowej jedenastce brakowało Xaviego, którego zadania przejął głównie Andres Iniesta. Na lewym skrzydle od pierwszej minuty biegał Pedro.

Emery odpowiedział formacją 4-2-3-1. Trener Valencii chciał zabezpieczyć tylną formację i spróbować choć trochę zneutralizować Messiego przez obecność dwóch defensywnych pomocników.

W porównaniu do pierwszego ligowego starcia obu ekip, Nietoperzom doskwierał brak w wyjściowym składzie Jordi Alby, którego szybkość i współpraca z Jeremym Mathieu przynosiła tyle korzyści na Mestalla. Alba na boisku zameldował się dopiero w drugiej połowie.

Messi vs Soldado

Messi był epicentrum niemal wszystkiego co dobre w Barcelonie. Argentyńczyk ze spokojem wykańczał akcje i świetnie ustawiał się do dobitek.

Jednak bardziej niż w finalizowaniu ataków imponował w konstrukcji natarć. Choć Messi zdobył cztery gole, grał wyjątkowo zespołowo. Argentyńczyk karierę zaczynał na prawym skrzydle, później przeniósł się do środka ataku. Ale chyba najbardziej dla niego odpowiednią rolą jest ta obecna, czyli “fałszywa dziewiątka”.

Messi na papierze jest najwyżej ustawionym piłkarzem Blaugrany. Jednak często cofa się po piłkę, przejmując zadania rozgrywającego. Przeciwko Valencii lider Barcelony chętnie zaczynał swoje akcje stojąc jeszcze przed defensywnymi pomocnikami rywali.



W ten sposób miał sporo miejsca i czasu na decyzję o kształcie ataku. Messi absorbował uwagę kilku obrońców w jego pobliżu, co stwarzało więcej przestrzeni dla pozostałych kolegów z zespołu. Mógł wybrać: 1) podanie prostopadłe do wbiegających w pole karne partnerów (jak na schemacie), 2) spróbować dryblingu.

Obie metody sprawdzały się wręcz zjawiskowo. Messi zaliczył siedem (!) kluczowych podań (tych kończonych strzałem kolegi), a także dziewięć (!!) udanych dryblingów.

Technika i balans ciała Argentyńczyka często uniemożliwiała rywalom skuteczny odbiór. Defensorzy boli się doskakiwać do Messiego, gdyż ten łatwo ich mijał. Gdy “kryli go na radar” i zostawiali miejsce, wtedy grał dokładnie do kolegi z zespołu. Dlatego obrona Valencii tylko raz pozbawiła go piłki! Messi to definicja zawodnika kompletnego, perfekcyjnie wpasowanego w układankę Guardiolii. Taktyka Barcelony i wynikający z niej ruch napastników maksymalnie wykorzystują zdolności piłkarza z numerem 10.

Nietypowość gry Messiego uwydatnia porównanie z gwiazdą Valencii, najlepszym strzelcem zespołu – Roberto Soldado. Hiszpan teoretycznie występował na tej samej pozycji co Argentyńczyk, ale jego rola w taktyce Emery’ego różniła się diametralnie.

Soldado miał grać jako typowy środkowy napastnik – walczyć w powietrzu, przytrzymywać piłkę do czasu nadbiegnięcia partnerów z pomocy. Tyle, że snajper Nietoperzy żyje z dobrych podań, których wyraźnie zabrakło. Soldado pozostawał osamotniony. Jego ruchy błyskawicznie kasowali stoperzy Gerard Pique oraz Carles Puyol. Soldado przez 90. minut nie oddał żadnego strzału na bramkę, trzy razy tracił piłkę i zanotował ledwie 15 podań!

Moment Valencii

Nieefektywność Soldado wynikała z planu trenera Valencii. Emery nakazał błyskawicznie przenosić akcje do przodu długim podaniem. Adresatem mieli być skrzydłowi. Wyjaśnienie tego manewru jest proste. Nietoperze chciały wykorzystać wysoką obronę Barcelony, która zostawia sporą przestrzeń między linią spalonego a bramkarzem.



Przez pierwsze 20. minut plan sprawdzał się znakomicie. Wysoki pressing Valencii uniemożliwiał rywalom wiązanie długich serii podań w środkowej strefie. Każdy z pomocników Los Che trzymał się blisko pomocników Barcelony – David Albelda krył Iniestę, Tino Costa pilnował Cesca Fabregasa, a Jonas trzymał się Sergio Busquetsa.

Dzięki aktywności w obronie, przyjezdni mieli więcej czasu na posyłanie mierzonych długich piłek na skrzydła. Boczni pomocnicy grali ryzykownie na linii spalonego, stąd aż cztery razy wpadali w pułapkę ofsajdową. Ale jeden z takich wypadów zakończył się precyzyjną centrą Sofiane Feghouli’ego i trafieniem Pablo Piattiego.

Dominacja Barcelony

Obiecujący plan Valencii rozsypał się jak domek z kart po indywidualnym błędzie Adila Rami’ego, po którym Messi wyrównał stan rywalizacji. Francuski obrońca podobnie pomylił się także przy piątej bramce gospodarzy. Od 22. minuty Blaugrana przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Poza świetnym wykorzystywaniem zdolności Messiego, Barcelona żyła z udanych dryblingów. Gracze Guardioli 27 razy wygrywali indywidualne pojedynki, przy ledwie trzech skutecznych dryblingach Valencii. To stwarzało przestrzeń do kolejnych rozegrań.

Katalończycy korzystali też na pracy Iniesty i Fabregasa. Ten pierwszy z głębi pola posyłał olśniewające podania prostopadłe, drugi zaś skutecznie przebijał się w pole karne rywali.

Gdy Barcelona odnalazła swój rytm, rywale z Valencii tylko przyglądali się piłce. Kiedy z rzadka wchodzili w jej posiadanie, usiłowali długą piłką przenieść ciężar gry do przodu. Skutek? Ledwie 70% skuteczność podań. Tylko bramkarz i obrońcy Los Che zanotowali 34 próby dalekich zagrań. Zapędy ofensywne Valencii były gaszone już w środkowej strefie boiska.

Podsumowanie

Deklasacja Valencii niewiele zmieniła w ligowej tabeli. Barcelona nadal traci do Realu dziesięć punktów i mało prawdopodobne, że Królewskich uda się dogonić.

Ale warto było prześledzić na jakie wyżyny wznosi się bezbłędny w niedzielę Messi. Argentyńczyk uczcił swój 200. ligowy mecz strzeleniem czterech bramek. Łącznie w La Liga uzbierał już 146 trafień. Wcześniej tylko przeciwko Arsenalowi 24-latek z Rosario potrafił czterokrotnie znaleźć drogę do siatki.

Guardiola mógł niepokoić się tylko na początku. Jego taktyczny plan obnażył niedoskonałości rywala. Messi wspierany Fabregasem i Iniestą rozbili w pył defensywę Valencii. Taki scenariusz to już codzienność dla drużyn wizytujących Camp Nou.
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 36 komentarzy

rav_1993 | 21.02.2012 11:59

Super mecz, mam nadzieję. że forma utrzyma się jak najdłużej.

Joker | 21.02.2012 00:37

1Bianconero
Ty niestety nic nie rozumiesz, bo tu nie chodziło w tej analizie o same bramki tylko generalnie o sposób gry... Ale Ty pewnie nawet nie przeczytałeś powyższej analizy, bo jakbyś to zrobił to nie pisałbyś takich bzdur... Hat-tricka to może strzelić prawie każdy średnio uzdolniony napastnik jak ma akurat dobry dzień, ale tak jak pisałem wcześniej to nie o strzelone gole tu chodziło...
"nic szczególnego"
Jak to nic szczególnego to wejdź na boisko i zrób tak przeciwko 3. sile La Liga...
Piszesz tak jakby każdy potrafił to co Messi... Warto się czasem zastanowić...

1Bianconero | 20.02.2012 22:56

Stone1993 ale jesteś dowciapny dzieciaku ;) Tu nie chodzi o skuteczność tylko o to że jak ronaldo strzela hattricki to nikt się tym tak nie zachwyca i nie robi pomeczowych analiz jakiego to geniuszu nie wykazał zdobywając te bramki, a już tym bardziej nie pisze takich BZDUR że wznosi futbol na nowe standardy LOL Te gole to żaden geniusz tylko wykorzystanie fatalnej dyspozycji obrońców, nic szczególnego.
d4zzik - święta racja!

siwuszek | 20.02.2012 21:34

Jooe

no dobra ale nie w każdym meczu z Barcą nie istnieje bo np w ostatnich 2 meczach był najlepszy a Messi za bardzo nie istniał.

Jooe | 20.02.2012 20:35

siwuszek

chodziło mi raczej o mecze wyskokiej rangi, czyli te z Barceloną... jak widzisz Ronaldo nie jest taki wspaniały w ważnych meczach... taka już jego klątwa... w United też tak było... fakt ostatnio się poprawił ale czy to jest już wyższy poziom od Argentyńczyka w tych bezpośrednich meczach?

a na YouTube z Robinho, Van Persiego, Ibrahimovica można zrobić piłkarzy wszechczasów

siwuszek | 20.02.2012 19:30

i to głupie porównywanie ich do siebie obaj są genialni i potrzebni drużynie

siwuszek | 20.02.2012 19:25

Jooe, 18:11 20-02-2012
Czy Ronaldo popisał się kiedyś jakąś ładna asysta?  już nie gadaj że C.Ronaldo nie ma ładnych asyst zobacz;http://www.youtube.com/watch ?v=RIeDwHqlQmY  .Porównujesz mecz z grudnia powiedz o tym co było w styczniu jaki Messi był genialny. ,,Ronaldo ma zadanie strzelania bramek i nic więcej.\" haha zobacz sobie ile ma powrotów i odbiorów Messi a ile CR.

HalaMadrid

cich cich | 20.02.2012 19:06

Oglądam właśnie ten wczorajszy mecz....To jest magia.
Nadal są jedyni....i niepowtarzalni.

Cudowna piłka, play station wysiada....
Dla takich chwil, dla takich chwil....warto życ.


Cudeńko.



Pozdro - cich cich

Jooe | 20.02.2012 18:11

Mam parę pytań do tez stawianych przez kibiców niektórych...


Messi nie istnieje bez Iniesty, Xaviego czy też teraz Cesca... Więc w takim razie taki Sanchez mając za plecami taki graczy dlaczego nie strzela tyle bramek i nie notuje tylu asyst? Albo taki Pedro, gole strzelał ale to i tak była 1/3 tego co strzelił Messi a o asystach już nie wspomnę... Czy Ronaldo popisał się kiedyś jakąś ładna asysta? Czy choćby jakimś dryblingiem gdzie mija 4, 5 graczy Barcelony? Czy jak Messi wyłożył piłkę Iniescie w meczu o superpuchar...? Kto jest lepszy widać jak czarno na białym w starciach bezpośrednich... W grudniowym hicie CR został wybrany jako najgorszy zawodnik na boisku... Później już trochę lepiej było... Ja nie ujmuje umiejętności Ronaldo ale w moim pojmowaniu piłka nożna to sport drużynowy i właśnie Messi o wiele więcej ma do zaoferowania drużynie... Różnica jest taka, że Ronaldo ma zadanie strzelania bramek i nic więcej... A Messi rozgrywania piłki + strzelanie bramek

Aaah ta Reprezentacja... Czy ktoś z was widział chociaż trzy pełne mecze Portugali albo Argentyny? Nie sądzę... Zarówno i Messi i Ronaldo są tam zwykle najjaśniejszymi punktami swojej drużyny, w Argentynie nie ma kto rozgrywać więc Messi za to sie bierze... W Portugalii Ronaldo jest w sumie uzależniony od samego siebie bo nie ma z kim pograć, jest Nani ale to nie pasuje mu tak jak obecność Ozila, Di Marii czy Marcelo za plecami...


Jak narazie po  bezpośrednich meczach stwierdzić można:

Messi > Ronaldo

Kily | 20.02.2012 17:24

Nie wiem kto wybrał taki mecz do analizy taktycznej.
Niestety VCF wczoraj była na bakier z jakąkolwiek taktyką, chyba że taktyką można nazwać podawanie przeciwnikowi czy potykanie się o własne nogi (Rami & Ruiz).
Wystarczająca taktyka dla Barcelony na ten mecz by polegała na kopnięciu piłki w pole karne Valencii, już oni wystawią na talerz..

Bob | 20.02.2012 16:49

Messi zagrał bardzo dobrze z Valencią, ale nie ma co się rozpływać nad samymi bramkami, bo tylko ostatnia bramka Messiego była ładna.

\"juz do konca sezonu barca nie straci punktu to pewne!\"
Jedno słowo: hehehe

takmabyc | 20.02.2012 16:37

ahhh ci fani realu tacy malutcy wiedza ze messi jest najlepszy w historii pilki noznej ale pogodzic sie z tym nie moga i porownuja do ronalda a prawda jest taka ze crystyna rekord ligi zdobyl z rzutow karnych a co messi zrobil z valencia to magic trick hahah i real zmiazdza tak samo to pewne forma wrocila i juz do konca sezonu barca nie straci punktu to pewne!
visca el barca

bixmix | 20.02.2012 16:35

1Bianconero,

Problem polega na tym ze Ronaldo oprocz strzelenia np. 4 bramek nie robi nic wiecej. A Messi rozgrywa pilke asystuje i bierze ciezar gry na siebie skupia uwage obroncow a Ronaldo jest typowym napastnikiem ktory fak strzela mnostwo goli ale nic wiecej. Jak Realowi nie idzie to Ronaldo gra dno. Jak Barcelonie nie idzie to Messi swoimi zagraniami dryblingiem i asystami ciagnie druzyne. Tu jest wlasnie odpowiedz na pytanie dlaczego Ronaldo nikt sie nie podnieca tak jak Messim.

Astad | 20.02.2012 16:31

@d4zzik

Dyskusje kto jest lepszy, Messi czy Ronaldo bedą trwać latami dopóki nie pojawi sie ktoś nowy i ich pogodzi. Oczywiście ze każdy może mieć swoje zdanie i ja to rozumiem. Co do Ronaldo to ja mu umiejętności nie ujmuje bo technikę ma świetna ale patrząc obiektywnie grał w MU i w Realu czyli w klubach które styl mają podobny wiec łatwo było mu sie dopasować.Kolegów na boisku tez miał nie byle jakich. Gdyby Messi grał nadal na skrzydłe to oczywiście mniej goli by zdobywał ale mógłby grać w większości klubów na takim samym poziomie i nie byłby uzależniony od dobrych środkowych pomocników. Messi gra obecnie jako fałszywa dziewiątka czyli porusza sie po takiej strefie boiska gdzie jest największy tłok i bez dobrych pomocników za plecami nikt nie byłby w stanie dużo zrobić.

Reprezentacja... Ronaldo z nią nic nie zdobył a kolegów tez ma dobrych wiec powinien być krytykowany tak samo jak Messi. 2004 rok finał ME jako gospodarze przegrali finał i to był chyba pierwszy dla niego turniej. Można powiedzieć ze to i tak sukces ale grając u siebie z Grecją która cudem dotarła do finału powinni wygrać. dodam do tego ze wszystkie inne reprezentacje które na poprzednich ME odegrały pierwszoplanowe role były w słabej formie np. Francja. MŚ 2006 czwarte miejsce ale zostali upokorzeni przez Niemców. MŚ 2010 słabo w grupie i odpadnięcie z Hiszpania. To dla ciebie wyniki na możliwości Portugalii? bo dla mnie nie a jeżeli Ronaldo chce pokazać swoją wyższość nad Messim to musiałby coś ugrać.

Dyskusja może trwać w nieskończoność...

Joker | 20.02.2012 16:10

Hehhe:) Kibice Real (przynajmniej niektórzy) już wkroczyli do akcji i zaczynaja swoje przeciekawe teorie, że Valencia fatalnie w obronie, że Messi jest przeciętny co widac w meczach Argentyny...
A ja powiem tak... Jak się stwarza 17 okaji w meczu z tak silnym rywalem jak Valencia i wywiera się na niego ciągłą presje to nie ma cudów, aby te błędy się nie zdarzyły...
To nie było 6:2 Reali z Sevilla, gdzie Real miał 7 sytuacji, a strzelił 6 goli... To była konsekwentna miazga i demolka przez 90 minut...
Co do Messiego to jak ktoś nie ogląda meczów Argentyny to niech się nie ośmiesza... Messi w większości spotkań jest najlepszy na boisku, a już nie jego winą że np. Higuain nie potrafi wykorzystać 3 patelni jakie mu wystawił Messi w ćwierćfinale CA z Urugwajem... Messi w reprezentacji gra jako rozgrywający i w zeszłym roku zaliczył 10 asyst w 13 meczach!
Poza tym chciałbym zwrócić uwage, że Wasz Ronaldo też furory w kadrze nie robi, choć partnerów ma wcale nie gorszych niż Messi w swojej reprezentacji... W kadrze brakuje zgrania i automatyzmów jakie wystepują w klubie, wiec na to w ogóle nie ma co zwracać uwagi...

\"Ronaldo co drugi mecz ma taką skuteczność a nikt się nim tak nie zachwyca.\"  
O to moje ulubione:) A może tu nie chodzi tylko o strzelanie goli, a o styl gry? Ronaldo raczej nie bawi się w rozgrywanie, a bynajmniej w mniejszym stopniu niz Messi... CR7 głównie skupia się na wykańczaniu akcji i ostrzeliwaniu bramki rywala...
To jest kompletnie inny styl gry... Równie skuteczny, ale inny...
A co do popisywania się taką skutecznośc przez Ronaldo co drugi mecz to chciałbym zwrócic uwage, że Ronaldo w tym sezonie ani razu 4 goli nie strzelił;)
I jeszcze szczypta statystyk obu Panów uwzgledniająca wszystkie rozgrywki...
Messi: 40 meczów, 42 gole (4 z karnych) i 25 asyst. (3424 minuty spędzone na boisku), czyli gol srednio co 81,5 minuty...
Ronaldo: 34 mecze, 35 goli (11 z karnych) i 11 asyst (2990 minut spędzonych na boisku), czyli gol średnio co 85,5 minuty...

1 |2 |3
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj