Piech: Sam poprosiłem o kartkę dodał: pmamczak | źródło: LigaPolska.pl | 21.02.2012 09:33
Arkadiusz Piech | fot. ASInfo
Zremisowaliście ze Śląskiem, ale dużo nie brakowało, a zwyciężylibyście lidera...
- Takie mecze powinno się wygrywać. Mieliśmy sporo sytuacji do tego, by wygrać, ale zremisowaliśmy. Z remisu z liderem należy się jednak cieszyć. Cieszyć z dobrej inauguracji rundy rewanżowej.
Jarosławowi Fojutowi należała się czerwona kartka w pierwszej połowie spotkania?
- Miałem taką nadzieję. Decyzja należała do sędziego. Ja krzyknąłem: "kartkę" i... sam ją dostałem (śmiech). Dziwna sytuacja. Później Cristian Diaz strzelił do pustej bramki, a takie coś też powinno być ukarane. On jednak żółtego kartonika nie zobaczył.

W końcówce sędzia Gil odgwizdał nawet spalonego przy wybiciu piłki z autu bramkowego...
- Tak. Nie wiem jak tak można... Wróćmy może do szkoły podstawowej...
Stały fragment gry, po którym padł gol dla Ruchu był ćwiczony na treningach?
- Tak, ćwiczyliśmy takie stałe fragmenty gry. Na treningu kilka razy to wypaliło, ale nie spodziewałem się że znajdę lukę już we Wrocławiu. Nabiegałem na piłkę i udało się strzelić gola.
Pochodzisz ze Świdnicy. Był kiedyś temat twojej gry dla Śląska?
- Był kiedyś, ale to za czasów juniorów. O ile się nie mylę, byłem na testach u trenera Tarasiewicza. Ale Śląsk był wtedy w drugiej lidze. Ogólnie licząc, na testach w Śląsku byłem ze cztery razy, ale to już jako junior. Ciężko się dostać ze swojego mniejszego klub. Poszedłem w inną stronę i jak widać, opłacało mi się.
Rywalizacja o miejsce w napadzie Ruchu wygląda bardzo ciekawie. Po solidnej jesieni dołączył do was jeszcze Andrzej Niedzielan...
- Dokładnie. Jest jednak zdrowa rywalizacja. Andrzej wraca po przerwie, bo chyba z miesiąc nie trenował, ale widać już jego postępy. Żałuję, że nie został u nas wcześniej, kiedy grał u nas jeszcze Artur Sobiech. Jest też Paweł Abbott, który cały czas czeka i... walczymy.
Wiosna w Chorzowie zapowiada się optymistycznie. Udało się zatrzymać w zespole większość zawodników, trenera, a na inaugurację jeszcze lidera ligowej tabeli!
- Wierzę, że dobra forma utrzyma się do końca. Że wywalczymy dobrą pozycję w tabeli. Po to ciężko trenowaliśmy.
A tak realnie patrząc - na co stać Ruch w obecnym sezonie?
- Na walkę, na nieustępliwość i na zdobywanie punktów. Nie będę nic obiecywał, wszystko okaże się na boisku.
Rozmawiał i notował: Przemysław Mamczak
Czytaj również
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:







