Villas-Boas stąpa po kruchym lodzie dodał: Andrzej Kotarski | źródło: własne | 18.02.2012 19:03
Andre Villas-Boas | fot. thesportreview (flickr.com)
W tym tygodniu Villas-Boas udzielił szczerego wywiadu, w którym opowiadał o ruchu oporu w części szatni The Blues.
- W następnym roku zmieni się sytuacja w zależności od kontraktów z piłkarzami. To oznacza różne zmiany. Dwóch piłkarzy już opuściło zespół. To czeka następnych, którzy nie będą częścią planu. Takie są realia funkcjonowania klubów – stwierdził Portugalczyk.
Villas-Boas odwoływał się do Alexa i Nicolasa Anelki, którzy zimą pożegnali się ze Stamford Bridge. Obaj zawodnicy otrzymywali mało szans od nowego menedżera. Ich nastawienie zniechęciło trenera Chelsea, dlatego zostali skreśleni. Niezadowolonych z pracy Villas-Boasa w Londynie jest więcej. Jeśli 34-latek pozostanie na stanowisku, skonfliktowani z nim gracze odejdą z Chelsea w letniej sesji transferowej. The Blues czeka kolejna rewolucja kadrowa.
- Oni wiedzą, że menedżer realizuje trzyletni projekt. Więc jeśli chcą być jego elementami, muszą grać na odpowiednim poziomie. W żadnym klubie nie wynagradza się ludzi, którzy zawodzą – dodał szkoleniowiec Chelsea.
Villas-Boas za najważniejszą osobę uważa Abramowicza. W porozumieniu z nim zamierza budować lepszą przyszłość The Blues.
- Piłkarze nie muszą popierać mojego projektu. To właściciel ma udzielać wsparcia. Niektórzy się sprzeciwiają? To normalne. Właściciel w pełni mi ufa i będziemy kontynuować pracę według tych pomysłów. Mój autorytet jest całkowity, ponieważ udziela go Abramowicz - zauważył Villas-Boas.
- Nasza relacja jest [z właścicielem] wzorowa. Dyskutowaliśmy nad tym co trzeba usprawnić. Nie czuję presji co do mojej pracy, choć wiem, że istnieje presja wyniku - kontynuował były trener Porto.
Menedżer Chelsea sporo ryzykuje stawiając wszystko na jedną kartę – Abramowicza. Właściciel klubu słynie przecież z lekkiej ręki w zwalnianiu nawet najbardziej zasłużonych szkoleniowców. Rosyjski miliarder nie waha się też przed wypłacaniem gigantycznych odpraw trenerom nie spełniającym oczekiwań. Samo wyjęcie Villas-Boasa z Portugalii kosztowało go przecież blisko 30 mln funtów. Abramowicz nie cofnął się przed zwolnieniem Jose Mourinho – człowieka, który przywrócił Chelsea do europejskiej czołówki – po przeciętnej inauguracji kolejnego sezonu. Pożegnał Carlo Ancelottiego, zdobywcę dubletu, po nieudanych drugich rozgrywkach.
Villas-Boas dzisiaj ma poparcie Abramowicza, ale już jutro wizja Rosjanina może się zmienić. Dlatego odcinanie się od części piłkarzy przypomina stąpanie po kruchym lodzie. “The Sun” donosi, że większość kadry nie miałaby nic przeciwko usunięciu 34-latka ze stanowiska. Mówi się, że tylko David Luiz, Ramires oraz Jose Bosingwa, portugalskojęzyczna grupka, stoi murem za obecnym menedżerem.
Pozycję trenera Chelsea dyskredytują dodatkowo ostatnie wyniki. Wymęczony remis w Pucharze Anglii przeciwko Birmingham nie zagoił ran po czarnej serii w Premier League. W lidze The Blues uzbierali ledwie trzy punkty w czterech spotkaniach. W praktyce zespół ze Stamford Bridge walczy już tylko o awans do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.
Po zeszlotygodniowej porażce 0:2 z Evertonem Villas-Boas odwołał planowany wolny dzień. Na dodatkowej sesji treningowej przedyskutowano napięcia na linii piłkarze – sztab szkoleniowy. Według “Daily Mail” zawodnicy skrytykowali taktykę z meczu na Goodison Park oraz podkreślili słabą postawę Petra Cecha w tym spotkaniu.
Prezydent Porto Jorge Nuno Pinto da Costa wskazał też, że problemem Chelsea jest ciągły kontakt część graczy z byłym menedżerem Mourinho.
- Villas-Boas musi mieć czas na stworzenie drużyny. Nie da się tego zrobić, gdy ma się piłkarzy, którzy, jak mówią ludzie dookoła, wymieniają się SMSami z Mourinho. Abramowicz ma tego świadomość – podkreślił szef portugalskiego klubu.
Przy klęsce Arsenalu w Mediolanie, Chelsea pozostanie ostatnią nadzieją Wielkiej Brytanii na zachowanie twarzy w Lidze Mistrzów. The Blues we wtorek pojadą na gorący stadion Napoli, gdzie w tym sezonie sparzył się już Manchester City. Piętrzące się wewnętrzne konflikty z pewnością nie pomagają Villas-Boasowi przed najważniejszym dwumeczem tego sezonu.
Jedynym pocieszeniem dla 34-letniego Portugalczyka mogą być za to wiadomości z Rosji. Anży Machaczkała zarezerwowała sobie usługi Guusa Hiddinka, ulubieńca Abramowicza, który uchodził za faworyta przejęcia sterów na Stamford Bridge.
Dodaj komentarz

Komentarze | 11 komentarzy
Arjen1 | 19.02.2012 14:29
@Xpax z całym szacunkiem ale tekst \"mimo próby naśladowania stylu\" jest totalną bzdurą :) Za Mou graliśmy fizycznie, z kontry, a AVB próbuje grać technicznie, utrzymując się przy piłce. Dwa totalnie odmienne style.
@Zordon - nie zrobił dużych zakupów, bo nie powinno się robić dużych zakupów przychodząc do nowego klubu i nie wiedząc w jakim jest stanie, w jakiej formie piłkarze, co można z nich wykrzesać, jaką mają mentalność motywacje... najpierw powinien poznać zespół i dobrze zrobił.
Nie powinno się zwalniać AVB, raczej pokazać moim ulubionym piłkarzom typu Drogba (legenda, uwielbiam go), że za samo stanie w miejscu nie wygra się meczu i trzeba się starać.
mack | 18.02.2012 22:57
kibice CFC chcą wywalenia Boasa na zbity pysk hm.. bez sensu. Jak sam Villas mówi realizuje jakiś tam projekt. Wątpię, aby to były słowa na alibi, a po prostu jego wizja. Z reszta po to był sprowadzany - żeby nie obrazu wygrywać wszystko, a zbudować w przeciągu 2-3 sezonów zespół na miarę tego za czasow Mou. Mam nadzieję, że Romek nie zrobi nic na pokaz, bo dotąd chyba ufał Boasowi, inaczej by go dawno wywalił, a miał ku temu nie jeden pretekst. A te czystki narzekających piłkarzy też wydają mi się słuszne.
xpax | 18.02.2012 22:00
trochę dziwne wypowiedzi trenera wychodzi na to że oczekuje od graczy ślepego posłuszeństwa a jak nie to wypad...
co prawda w nieco podobny sposób pracował mou ale co by o nim nie powiedział zawsze stał murem za swoimi zawodnikami ...
no i broniły go wyniki jak się nie mylę to wygrał z chelsea tyle co wszyscy trenerzy razem wzięć przez jakieś 10 lat przed nim...
nie sądzę by AVB powtórzył jego osiągnięcia mimo próby naśladowania stylu...
Żuko | 18.02.2012 21:56
jakubwoj22 - czyżby nagroda w konkursie SportKlubu :)?
jakubwoj22 | 18.02.2012 20:45
Rząd-F, miejsce 0140, świetnie ogladało sie to spotkanie:) pozdrawiam wszystkich sympatyków chelsea:)
Pepsi | 18.02.2012 20:35
No to Chelsea słaba forma, może dojdą do LM, bo Arsenal też słaba forma, Live w kratkę, a Newcastle słabiej ostatnio... Jednak, Chelsea ostatnio gra słabiutko...
zordon | 18.02.2012 20:27
Bardzo dziwnie mi w kontekscie Boasa brzmi fraza : \"W żadnym klubie nie wynagradza się ludzi, którzy zawodzą \"
Wiadomo ze to nie trener gra i to ze w Chelsea zbliza sie kryzys zwiastowal juz poprzedni sezon ale w tym przeciez jest Sturridge i Mata ktorych nie bylo w tamtym sezonie a w tym mocno ciagnal za uszy ten zespol, jest tez Romeu. Ja jakos caly czas mam wrazenie ze ten caly kryzys w chelsea jest przez Torresa, bo po jego przyjsciu stawiano na niego, on zawodzil i inni napastnicy sie poobrazali, a tak naprawde moge sie zalozyc ze Anelka przynioslby w tym sezonie o wiele wiecej bramek od Torresa. Na torresa sie stawia a in mimo ze gra niezle to wciaz zawodzi. Zastanawia mnie rowniez dlaczego Boas nie zrobil porzadnych zakupow zaraz po przyjsciu do klubu, nie wierze ze pan Roman by pozalowal pieniedzy. Jak przyszedl robic rewolucje to powinien zaczac od razu. Rozumiem ze musial zobaczyc co ma tu na miejscu ale nie wierze ze wypieprzenia niektorych juz wtedy nie przewidywal.
Wydaje mi sie tez ze jeszcze do konca nie zrozumial ze jest w anglii a nie w portugalii bo moze takie porto nie musialo sie przygotowywac porzadnie do kazdego meczu ale w anglii nie ma cieniasow, a golym okiem widac ze chelsea lepiej gra z mocnymi druzynami niz ze sredniakami.
Tak jak mowilem w innym poscie, Boas moze byc pewny swego, ale jak dostanie baty od Napoli co jest calkiem mozliwe to czuje ze w srode juz nie bedzie pracowal na Stamford bridge, chyba ze bedzie mial jeszcze okazje do rehabilitacji w rewanzu.
Neil | 18.02.2012 20:02
To wypierdzielic tych piłkarzy i zapewne tak będzie z tego co AVB mówił ostatnio.Szanowni królowie Drogba i Lampardfochy tylko będą strzelac. Tacy starzy a tacy głupi. Powinni dbac o dobro zespołu a nie odwalac takie maniany.Nie dośc że z klubowej pensji pobierają b.duże pieniądze to jeszcze im nie pasuje.
Ta sytuacja mnie denrweuje mam nadzieje ze wylecą piłkarze \"zbędni\" a AVB zostanie. Nie może byc tak że piłkarze zwolnią nam kolejnego trenera!!!
_czerwonaaMU_ | 18.02.2012 19:46
Polci niedługo. Po co ambramocz zwolnił Carlo to nie wiem
Siewca Terroru | 18.02.2012 19:32
Autor nie wziął kluczowego argumentu po uwagę. Abramowicz pragnie sexy footballu i AVB ma mu go zagwarantować, dlatego ma tak duże poparcie u Romka.
Liverpoolisblue | 18.02.2012 19:18
wypad z cfc.. niszczysz ten klub.. najgorszy trener chelsea odkad roman przejal klub







