Borussia wymęczyła zwycięstwo w Berlinie dodał: maaarcin | źródło: fussball.pl | 18.02.2012 17:28

Borussia wymęczyła zwycięstwo w Berlinie

Łukasz Piszczek  |  fot. Eurosport

Borussia Dortmund w dalszym ciągu może się pochwalić kompletem zwycięstw na swoim koncie w 2012 roku. Wygrane obrońcom tytułu ostatnio nie przychodzą jednak łatwo. W sobotnim meczu drużyna Jürgena Kloppa skromnie 1:0 wygrana na Stadionie Olimpijskim w Berlinie z tamtejszą Herthą Berlin. Jedyna bramka meczu padła po uderzeniu Kevina Großkreutza. Kontuzji w końcówce pierwszej połowy nabawił się Łukasz Piszczek.

Trener Borussii Dortmund Jürgen Klopp, pod nieobecność Shinjiego Kagawy, zdecydował się postawić w podstawowym składzie zarówno na Roberta Lewandowskiego, jak i Lucasa Barrios. Bardziej wysunięty mecz rozpoczął Paragwajczyk, natomiast reprezentant Polski miał operować za jego plecami. Od pierwszej minuty, podobnie jak we wcześniejszych wiosennych spotkaniach, zagrali także Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski.

Od początku spotkania bardzo aktywny na prawej stronie boiska był Piszczek, który często włączał się do ofensywnych akcji. W ósmej minucie precyzyjnie dośrodkował w pole karne, ale Lucas Barrios nie zdołał strzałem głową pokonać bramkarza rywali.

W kolejnych minutach kibice nie oglądali zbyt ciekawego widowiska. Gospodarze przede wszystkim ograniczali się do bronienia dostępu do własnej bramki. Z kolei goście z Dortmundu mieli problemy z konstruowaniem akcji. W 32. minucie po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Piszczek, który ponownie dograł piłkę w pole karne, ale i tym razem Barrios nie zachował zimnej krwi.

Tymczasem kilka minut później na prowadzenie mogła wyjść. Po błędzie Matsa Hummelsa, w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Raffael, ale świetną interwencją popisał się Roman Weidenfeller. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy do siatki Herthy mógł trafić Piszczek, który po prostopadłym podaniu miał przed sobą tylko Thomasa Krafta, ale nie zdołał trafić do siatki. Na domiar złego, w starciu z bramkarzem Herthy na bawił się urazu i nie mógł już wyjść na drugą połowę.

Cztery minuty po wznowieniu gry gorąco było pod bramką mistrzów Niemiec. Po szybkiej kontrze Adrian Ramos ładnie zagrał do Patricka Eberta, który jednak w dobrej sytuacji uderzył obok słupka. W odpowiedzi z ostrego kąta próbował uderzać Lewandowski, ale posłał piłkę obok dalszego słupka.

Inicjatywa cały czas należała do Borussii, która dłużej utrzymywała się przy piłce. Mistrzowie Polski dopięli swego w 66. minucie. Wówczas po dośrodkowaniu Błaszczykowskiego z prawego skrzydła, głową uderzał Lewandowski, ale Kraft z najwyższym trudem odbił piłkę. Spadła ona jednak pod nogi Kevina Großkreutza, który stojąc tyłem do bramki, efektownym strzałem wpakował piłkę do siatki.

Hertha próbowała zdobyć kontaktowego gola. Bardzo aktywny w jej szeregach był Raffael, który sprawiał duże problemy defensywie Borussii. Napastnik gospodarzy nie potrafił jednak pokonać Weidenfellera. W 80. minucie przed szansą stanął Lewandowski, ale jego strzał z ostrego kąta wybronił Kraft.

Hertha Berlin - Borussia Dortmund 0:1 (0:0)
0:1 Großkreutz 66'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 49 komentarzy

Putifarre | 19.02.2012 17:19

Byłem w Berlinie na tym meczu. Samo spotkanie średnie, za to atmosfera (74 244 widzów) - kapitalna!

Życzę BVB mistrzostwa, a HBSC utrzymania w Bundeslidze, bo na nią zasługują.

Joker | 19.02.2012 13:00

krysti_BVB
Bez przesady... Tak jakbyś nie wiedział, że Grosskreutz jest farciarz:)
Gdyby nie był to nie grałby w takim klubie jak Borussia, bo umiejętności czysto piłkarskie ma co najwyżej na Freiburg, albo Kaiserslautern...
Ale umie się znaleźć pod bramką, ma zdrowie do biegania i jest ambitny, więc dlatego gra... Trenerzy często cenią takich piłkarzy...
I to też nie jest tak, że jak Dortmund wygra, ale Polacy nic nie strzelą to ja chodze smutny:) Też się ciesze ze zwycięstwa, bo im życze tytułu:)

krysti_BVB | 19.02.2012 11:14

@Joker,

Chyba, że w ten sposób, to rozumiem ;) Ale wiesz, nas kibiców BVB jak się czyta zdania typu : \"Szkoda także, że ta główka Lewego po wrzutce Kuby nie wpadła od razu, byłaby polska akcja, a tak farciarz Grosskreutz był jak zwykle tam gdzie spada piłka i to on zapisał się na liście strzelców:)\" dotykają bardziej niż innych ludzi, bo dla nas liczy się dobro klubu, a nie to, żeby bramka padła po polskiej akcji, chociaż nie mam nic przeciwko temu ..

Joker | 19.02.2012 01:20

krysti_BVB
Kto Ci powiedział, że ja kibicuje Borussii? W Bundeslidze zawsze trzymałem kciuki za HSV Hamburg, a od ładnych paru lat śledze dokładniej mecze Borussii, bo gra tam jeden z moich ulubionych piłkarzy, czyli Kuba Błaszczykowski... Poza tym jakby nie patrzeć aktualnie w Dortmundzie mamy 3 liderów naszej kadry, wiec trudno się nie interesowac i nie życzyć im dobrze...

krysti_BVB | 19.02.2012 01:13

Oj Joker Joker, jesteś strasznie zapalonym patriotą .. Kontrast pomiędzy Polakami a resztą drużyny ąż nadto bije z Twoich wypowiedzi. Widać, że kibicujesz poszczególnym polskim piłkarzom, a nie całej Borussii ..

Joker | 19.02.2012 00:28

Na pewno słabszy mecz Borussi, ale takie spotkania też trzeba potrafić wygrać, bo później na koniec sezonu są zliczane wszystkie punkty, także z tych słabych meczów:)
W sumie w tej przeciętnej kopaninie z całkiem niezłej strony pokazali się Polacy...
Niestety Piszczek tylko w pierwszej połowie, ale już Kuba zagrał cały solidny mecz... Chyba był najaktywniejszy i najgroźniejszy dla defensywy Herthy...
Szkoda, że łamaga Barrios nie wykorzystał świetnej piłki, którą w pierwszej połowie dograł mu Piszczu...
Szkoda także, że ta główka Lewego po wrzutce Kuby nie wpadła od razu, byłaby polska akcja, a tak farciarz Grosskreutz był jak zwykle tam gdzie spada piłka i to on zapisał się na liście strzelców:)

Robben10 | 18.02.2012 21:04

chłop twardy, wyzdrowieje jak najszybciej !;:)

BVB09 | 18.02.2012 20:34

PIszczek, stluczenie czaszki i wstrzas mozgu,kilka dni przerwy.

daneczny133 | 18.02.2012 20:28

Wymęczone?Są?-no są,takie pkt.najbardziej cieszą;].Teraz 2 mecze u siebie i trzeba zdobyć 6 pkt.Na Mainz wróci Kagawa a na Werder już pomału Mario ma być.

Robben10 | 18.02.2012 20:26

Piechot10 u BVB09 wy nie macie co robic ? po co wam to ? koniec meczu jest 0;0 mamy 4pkt straty ... ale jest jeszcze sporo kolejek do konca all moze sie zmienić .. bez napinki idzcie na browar, pizze lub balety ;P

Giorgio Chielin | 18.02.2012 20:21

haahaahahahaaha a tak kibice FCB sie sadza.

BVB09 | 18.02.2012 20:20

wiadomosc dla kibicow Borussi koniec meczu 0-0,4 pkt przed Bayernem.

piechot10 | 18.02.2012 20:16

Ta. A gdyby zdobył ją Bayern to by nie zasłużył, co? A na forum chyba mogę oceniać. W końcu do tego ono służy. Ty też oceniasz inne zespoły i to głównie negatywnie.
Pzdr.

BVB09 | 18.02.2012 20:13

@piechot 10 nie nawidze Bayernu,tylko takich kibicow jak ty,jezeli jestes przeciwko Borussi,to co szukasz tutaj.a co do BMG zremisowali szczesliwie z BvB i jeszcze musza zagrac w Dortmundzie.Dlaczego uzurpujesz sobie prawo do oceniania kto najbardziej zasluguje na patere,ja na przyklad uwazam,ze kto na koncu Patere dostanie ten ja najbardziej zasluzyl.

piechot10 | 18.02.2012 19:40

Akurat do nich można mieć najmniejsze pretensje. Hehe
Tak z ciekawości: skoro Twoim \"ojczystym językiem\" jest niemiecki to czemu udzielasz się na polskiej stronie o Bundeslidze?

1 |2 |3 |4
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj