Do odważnych świat należy dodał: Andrzej Kotarski | źródło: własne/Sport Bild | 19.01.2012 15:15

Do odważnych świat należy

Robert Lewandowski  |  fot. ASInfo

Robert Lewandowski na celowniku wielkiego Bayernu Monachium. Od czasów Zbigniewa Bońka w Juventusie żaden polski piłkarz z pola nie odgrywał ważnej roli w topowym klubie Europy. Czy Lewandowskiemu opłaca się potencjalny transfer na Allianz Arena?



Monachium wzywa

Plotkę transferową, która rozgrzała polskie media wydał Sport Bild. Niemiecki tygodnik umieścił wizerunek Lewandowskiego na okładce w otoczeniu zawodników Bayernu. W tekście na temat Lewandowskiego dziennikarze sugerowali, że działaczy z Monachium przyciągnęła wszechstronność napastnika Borussii Dortmund. Wielkim echem odbiło się też wygryzienie z pierwszego składu Lucasa Barriosa – wcześniej murowanego kandydata do gry w ataku. Informacja Sport Bilda jest tym bardziej wiarygodna, że gazeta ma opinię szarej eminencji niemieckiego futbolu. Bild w temacie piłki posiada znakomite źródła.

Pomysł ściągnięcia Lewandowskiego na Allianz Arena wiąże się bezpośrednio ze słowami gwiazdy Bayernu Francka Ribery’ego. – Kiedy patrzę na zespół Dortmundu, zauważam Roberta Lewandowskiego. Jest naprawdę dobrym zawodnikiem, podobnym do mnie. Strzela bramki, ma dobre warunki fizyczne, umie utrzymać się przy piłce. Według mnie jest najlepszy w Borussii – chwalił snajpera BVB 28-letni Francuz na łamach… Sport Bilda. - Lewandowski znaczy więcej niż [Mario] Goetze – dość zaskakująco dodał Ribery. Skrzydłowy zastrzegł, że jego zadaniem nie jest prowadzenie polityki transferowej Bayernu. Taki cytat nie miał prawa przejścia bez echa.

Sprzedaż Polaka dementuje dyrektor Borussii Hans-Joachim Watzke. -  Nie ma takiej możliwości. Nie ma i nie będzie. Zdenerwowałem się, bo po tym artykule wszyscy uważają, że Robert odejdzie. Nieprawda, zostanie z nami. Możecie to podkreślić. Ma ważny kontrakt. Jest zadowolony z warunków, jakie zapewnia mu klub, a my jesteśmy zadowoleni z niego. A więc obie strony nie mają żadnych powodów do tego, by się rozstawać – stwierdził Watzke pytany przez dziennikarzy Gazety Wyborczej.

Nie od dziś jednak wiadomo, że Bayern chętnie gromadzi wszystkie najpiękniejsze perły Bundesligi. Taką stał się lider polskiej reprezentacji. 12 ligowych goli,  pięć asyst, wybór na najlepszego gracza pierwszej rundy (z dużym udziałem kibiców znad Wisły) – to dorobek tylko połowy sezonu. Gdyby więc transfer doszedł do skutku, co czeka Lewandowskiego w Bayernie?

Rywale

Przede wszystkim jeszcze bardziej wzmożona konkurencja o miejsce w składzie.  Na środku ataku panuje Mario Gomez. Jego pozycja jest silna tak, jak miejsce Robina van Persiego w Arsenalu lub Leo Messiego w Barcelonie. Gomez to talizman ofensywy Bawarczyków. W samej tylko Bundeslidze i Lidze Mistrzów uzbierał 22 bramki w 21 meczach! Z drugiej strony, kiedyś miejsce Barriosa w Borussii było równie niepodważalne. Warto przypomnieć, że Gomez fatalnie zaczął przygodę z Monachium. W pierwszym sezonie, podczas którego Bayern sięgnął finału Ligi Mistrzów, grzał ławkę rezerwowych. Wówczas wydane na niego 30 mln euro wydawało się kompletną stratą pieniędzy. Ale już następny rok należał do Gomeza. Wysoką formę utrzymuje i teraz, dlatego jest mało prawdopodobne, by Lewandowski mógł wskoczyć na jego miejsce.

Szansa 23-letniego Polaka leży we wszechstronności. W Dortmundzie nauczył się gry na pozycji ofensywnego pomocnika. Wykształcił umiejętność dzielenia się piłką i szukania kolegów podaniami. Rozwinął grę kombinacyjną, o czym świadczy wspomniany licznik asyst.

W Monachium miejsce za plecami napastnika zajmują Toni Kroos lub najlepszy strzelec Mundialu 2010 Thomas Mueller. Obaj należą do najbardziej kreatywnych piłkarzy Bayernu. Kroos zaliczył pięć, a Mueller cztery asysty w Bundeslidze. Są młodsi od Lewandowskiego, sprawdzili się w grze na najwyższym poziomie. Nie bez znaczenia pozostaje także silna pozycja w reprezentacji Niemiec. Wydaje się zatem, że jedyną możliwością upchnięcia Lewandowskiego na tej pozycji, byłoby przesunięcie Kroosa/Muellera na lewe skrzydło. Tam coraz rzadziej grywa kontuzjogenny Arjen Robben.

Pierwszy skład w Monachium od początku pobytu w klubie wydaje się marzeniem ściętej głowy. Ale ewentualne przenosiny na południe Niemiec nie wiążą się z ryzykiem utracenia rytmu meczowego przed Euro 2012. Jeśli transfer dojdzie do skutku, Lewandowski na Allianz Arena stawi się dopiero latem. Polak musi także pamiętać, że często los nie daje drugiej, tak wielkiej szansy. Napastnik BVB jest teraz na fali, więc powinien wykorzystać zainteresowanie europejskich gigantów. Dortmund może regularnie występować w Lidze Mistrzów, ale tylko drużyny pokroju Bawarczyków gwarantują walkę o wszystkie trofea.

Kierunek Anglia?

Rywalizacja w Bayernie może na stałe przykuć Polaka do ławki. Warto rozejrzeć się za rozwiązaniami alternatywnymi. Pod koniec zeszłego roku mówiło się o zainteresowaniu Lewandowskim ze strony Chelsea i Liverpoolu. Angielski kierunek wydaje się rozsądniejszy. Tam pojedynek o miejsce w składzie mógłby być znacznie prostszy. Szczególnie na Anfield Road. Liverpool cierpi na brak goli. Niska skuteczność przyczyniła się do utraty gradu punktów na własnym stadionie. Andy Carroll słabo współpracuje z Luisem Suarezem. Znacznie lepszy technicznie Lewandowski miałby lepsze perspektywy na znalezienie wspólnego języka z urugwajskim gwiazdorem The Reds.

Przed Lewandowskim i jego menadżerem, Cezarym Kucharskim, najważniejsza decyzja w karierze. Kucharski, bardzo słusznie, podchodzi z dużą cierpliwością do tematu sprzedaży swojego podopiecznego. 23-letni napastnik jest przypadkiem rzadkim w polskiej piłce jak biały kruk. Swoją pracą zapisał się w notesach skautów największych klubów świata. Perspektywa występów dla Bayernu jest kusząca, ale i niebezpieczna. Lewandowski udowodnił, że lubi wyzwania. Szybkie pożegnanie z Lechem dla niepewnej przyszłości w Dortmundzie okazało się strzałem w dziesiątkę. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

BVB09 | 20.01.2012 17:00

nigdzie nie pojdzie.Prawdopodobniejsze jest przedluzenie kontraktu w BvB.

arsenal14 | 20.01.2012 16:04

Forma Roberta jest stabilna z sezonu na sezon jest coraz lepszy.Czekam na jego przejście do Premiership.

esiektsk | 19.01.2012 22:30

Jedyna rozsądna opcja to moim zdaniem przeprowadzka na Anfield Road ale jak juz zaznaczyli poprzednicy dopiero latem . Anglia to prawdziwy test dla piłkarza aktualnie jest to najbardziej wyrównana liga gdzie o mistrzostwo walczy 5 , 6 zespołów idealne miejsce do rozwoju tam dają rade tylko najlepsi zawodnicy :)

WorldX | 19.01.2012 19:57

Mógłby przejść właśnie do Liverpoolu, jeżeli go tam chcą. Jeśli przejdzie do Bayernu, to jego kariera się zatrzyma, Gomeza ze składu raczej nie wygryzie.

anfield92 | 19.01.2012 17:44

nie przejdzie... conajmniej do lata. Ale warto było by kupić go już teraz i poczekać do lipca, bo później (po euro2012) cena może drastycznie wzrosnąć.
Warunki fizyczne musiałby poprawić. Kondycyjnie jest ok, bo Borussia to klub, który ogólnie bardzo dużo biega po boisku. Wszechstronny, strzelać potrafi- z pewnością lepszy od Carrolla no i tańszy.

er.de.wu. | 19.01.2012 16:05

niech Robert pogra jeszcze sezon i jak będzie utrzymywał stabilną formę będzie można myśleć o wyższych celach, ponieważ jedna fantastyczna runda niczego nie pokazuje tak dobitnie. owszem widać, ze ma chłopak ogromny potencjał, ale tylko stabilnością może się polepszać, więc niech zaczeka z przeprowadzką jak dla mnie oczywiście on sam wie co dla niego dobre :-)

Konrad Robert | 19.01.2012 15:56

Na dzien dzisiejszy dalby sobie rade na Anfield.Zapewne jest lepszy od Kyuta, Carrolla.Nie wiem jak z kondycja Lewego , ale podejrzewam ze jak daje rade w twardej bundeslidze u nas tez wytrzymywal by 60 minut minimum.Ale watpie czy;
1]Borussia go sprzeda
2]Liverpool go kupi
3]Cena zapewne zaporowa.

Skorumpowany | 19.01.2012 15:38

Niech Lewy jeszcze by pograł kolejny sezon w Borussii a potem może Liverpool albo Chelsea jeśli tam by miał większe szanse na grę w podstawowym składzie to czemu nie.

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj