Jarosław Fojut dla Goal.pl dodał: pmamczak | źródło: Goal.pl | 13.12.2011 11:30

Jarosław Fojut dla Goal.pl

Jarosław Fojut  |  fot. ASInfo

- Potrzebujemy taką ławkę, by powalczyć o mistrzostwo. Mówi się, że to właśnie na takich stadionach zdobywa się tytuł - mówi w rozmowie z Goal.pl Jarosław Fojut, obrońca Śląska Wrocław i mistrz jesieni 2011.

Atakowaliście ŁKS, ale brakowało okazji bramkowych. Koniec końców wycisnęliście z łodzian trzy punkty. Chyba zasłużone?

- Tak mi się wydaje. Bardzo ciężko gra się z zespołami, które się cofają. Zresztą my jesteśmy chyba tego najlepszym przykładem. W zeszłym sezonie, a także od początku w tym, strzelaliśmy bramki ze stałych fragmentów gry, a następnie cofaliśmy się i efektywnie broniliśmy. Tym razem było odwrotnie. Antek Łukasiewicz strzelił bramkę i musieliśmy walić głową w mur. Na szczęście udało nam się zdobyć dwie bramki. Bardzo dobre zmiany trenera, co pokazuje, że mamy bardzo wartościową ławkę.

No właśnie, po raz kolejny pokazaliście, że zmiennicy w Śląsku nie tylko wchodzą na boisko, ale podnoszą często wartość drużyny...

- Dokładnie. Patrząc przez pryzmat całej rundy, grało wielu zawodników. Nie było tak, że jedna jedenastka grała przez dwa czy trzy mecze. Wszyscy tak naprawdę zasłużyli na to pierwsze miejsce, które mamy. Każdy się do tego przyczynił. Pokazaliśmy, że mamy naprawdę szeroki skład.

Kierowałeś w Łodzi poczynaniami obrońców Śląska. Nie żal ci trochę, kiedy patrzysz na powołania do kadry, które otrzymali w tym tygodniu koledzy z drużyny?

- Zawsze mówię, że jestem gotowy do gry w reprezentacji. Nie powiem oczywiście, że oczekiwałem powołania, ale uważam, że jestem w takiej dyspozycji, że mógłbym zostać sprawdzony. To nie ja podejmuję decyzje. Trener Smuda powołał takich, a nie innych zawodników. Fajnie, że jest aż czterech zawodników z naszego zespołu. Ja się nie obrażam, tylko gram dalej.

A nie sądzisz, że powołania dla Mili czy Celebana, biorąc pod uwagę medialną presję, to dla trenera Smudy takie powołania na „odpieprz się”?

- Nawet jeżeli tak jest, choć ja w to nie wierzę, tych zawodników to nie interesuje. Oni jadą się pokazać z jak najlepszej strony. Wyobraźmy sobie sytuację, że Sebastian Mila dośrodkowuje trzy razy na głowę Waldka Soboty, a ten strzela trzy gole. I co trener Smuda zrobi? Będzie musiał powołać ich na Euro i będą mieli szansę na grę. Nie ma znaczenia powód ich powołania. Dla mnie oni zasłużyli na to, by tam być i by reprezentować nasz kraj.

Brak powołania dla ciebie dziwi tym bardziej, że wielka rywalizacja w Śląsku zmusiła trenera Lenczyka do przesunięcia Piotra Celebana na prawą stronę.

- W naszej drużynie jest bardzo duża rywalizacja. Warto też podkreślić sytuację Marka Wasiluka, który gra zawsze w środku obrony, a postawiony na lewej stronie zagrał świetnie, mimo że przeciwko niemu zagrał bardzo szybki Sebastian Szałachowski. Strzelił bramkę, asystował... Rywalizacja jest na każdej pozycji. Jesteśmy monolitem. Na temat reprezentacji nie chcę się wypowiadać. Szanuję piłkarzy, którzy grają w niej na środku obrony i trzymam kciuki za ich sukces.

Apropos Wasiluka - powiedział mi,  że chciał się w Łodzi godnie pożegnać ze Śląskiem...

- Nie, nie ma szans. Ja uważam, że klub przekonał się do Marka. Kiedy zobaczyłem go na początku w naszym zespole, widzę olbrzymi postęp. Nie wierzę, by z niego zrezygnowali. Tym bardziej, że z tego co wiem, nie trzeba wykładać za niego jakiś wielkich pieniędzy. Sytuacja w meczu z ŁKS-em pokazała, że potrzebujemy taką ławkę, by powalczyć o mistrzostwo. Mówi się, że to właśnie na takich stadionach zdobywa się tytuł.

Skoro wywołałeś już ten temat - jesień kończycie na pozycji lidera. Wygląda to coraz lepiej.

- Coraz lepiej, ale to są tylko cztery punkty. To jest nic. Jagiellonia w poprzednim sezonie miała jeszcze większą przewagę w poprzednim sezonie, a skończyła na czwartym miejscu. Zgodzę się z jednym - co mecz, jest coraz bliżej końca sezonu. Co mecz, jest coraz bliżej mistrzostwa. Wygraliśmy z ŁKS-em i cieszymy się z tego. Przyjmujemy to z pokorą. Każdy mecz jest o mistrzostwo i walczymy w każdym tak samo.

Rozmawiał Przemysław Mamczak
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj