Madej: Nie nadawałem się do zmiany! dodał: pmamczak | źródło: LigaPolska.pl | 13.12.2011 11:28
Łukasz Madej | fot. ASInfo
Dość długo męczyliście się z ŁKS-em, ale w końcu udało się strzelić dwie bramki, dzięki którym opuszczacie Łódź z dorobkiem trzech punktów.
- Tak. Dobrze, że wygraliśmy. To był ważny mecz dla nas i fajnie, że mamy trzy punkty.
Zostałeś zmieniony w 43. minucie gry. Ta decyzja trenera mocno wyprowadziła cię z równowagi?
- A zgadzasz się z tą decyzją? Bo ja nie.
Według mnie, trener chciał wprowadzić napastnika i musiał ściągnąć z boiska któregoś ze skrzydłowych...
- Jeżeli ty się z tym zgadzasz, to nie znasz się na piłce. Uważam, że do zmiany byłem najlepszym zawodnikiem Śląska na boisku. Przeze mnie przechodziły wszystkie akcje. A jeżeli myślisz inaczej, nie znasz się na piłce.
A jak trener uargumentował tę zmianę?
- Powiedział, że nie zawsze zmienia się najgorszego.
Czyli chodzi ci o to, że Łukasz Gikiewicz powinien zmienić Piotra Ćwielonga lub Waldemara Sobotę?
- Nie, nie chodzi mi o to. Takich rzeczy się nie robi i mówię to wprost. Tym bardziej, że graliśmy w moim rodzinnym mieście. Ale już nawet pomijając to, że graliśmy na ŁKS-ie, absolutnie nie nadawałem się do zmiany. I mogę to wprost trenerowi powiedzieć. Mogę z trenerem usiąść i przeanalizować ten mecz w klubie.
Będziesz chciał porozmawiać o tym z trenerem?
- Tu nie ma o czym rozmawiać. Ja tylko mogę powiedzieć, że tak się nie traktuje zawodnika i absolutnie nie zgadzam się z tą zmianą.
W całej tej sytuacji jest jeden pozytyw - kibice, gdy opuszczałeś plac gry, skandowali twoje nazwisko. W Łodzi pamiętają Madeja...
- Urodziłem się ełkaesiakiem i ełkaesiakiem umrę. I nic tego nie zmieni. Obojętnie, gdzie będę grał. Dziękuję tym kibicom, bo to jest mój dom i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tu jeszcze zagram. Oby powstał tu kiedyś piękny stadion, który będzie przyciągał kibiców, a nie odstraszał jak teraz.
Bierzesz pod uwagę zmianę klubu już zimą?
- Myślę, że miałem za duży wpływ na grę tej drużyny w rundzie jesiennej. Jakieś propozycje się dla mnie pojawiają. Jeżeli nikt nie podejmie zimą tematu przedłużenia kontraktu, jak najbardziej będę rozglądał się za nowym pracodawcą. Aczkolwiek nie ukrywam, że chciałbym zostać w Śląsku, bo czuję się w nim dobrze.
Znów odskoczyliście Legii i macie już cztery punkty przewagi nad stołeczną drużyną. Oficjalnie - jesteście mistrzami jesieni!
- I to jest jedyna rzecz, która cieszy mnie tego dnia.
Rozmawiał Przemysław Mamczak
Czytaj również
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:
Komentarze | 3 komentarze
Kubacz | 13.12.2011 20:31
Ty gnoju dla ciebie słowo trenera powinno być święte. Co ty myslisz ze jesteś Rooney ? Takich jak ty są tysiące
Ambrose | 12.12.2011 18:14
\"A we włosach mu żel. Jak srebrzysty księżyc lśnił.\"
Więcej pokory panie Madej, a mniej tego typu komentarzy. Liczy się dobro drużyny, a jak widać dokonane przez Lenczyka zmiany przyniosły oczekiwane rezultaty, tj. zwycięstwo.
mayor | 12.12.2011 15:36
I po co takie komentarze?? Lenczyk wie co robi, dla mnie i tak to jest jeden z najslabszych ogniw w kadrze Śląska
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy







