Krivets: To może być ciężki mecz dodał: Jędrzej Janus | źródło: ligapolska.pl | 08.12.2011 18:33

Lech Poznań zmierzy się z ostatnim w tabeli Zagłębiem Lubin. Zapraszamy do odczytania obecnej sytuacji w Lechu Poznań z Sergeiem Krivetsem.

Jędrzej Janus: Rozmawialiśmy przed mecze z ŁKS-em i powiedziałeś, że musicie od razu zaatakować i strzelić bramkę. Tak jak powiedziałeś, tak zrobiłeś i Twoi koledzy. Jak wspominasz ten mecz?
 
Sergei Krivets: To na pewno był dobry mecz. Wygraliśmy 4:0 i strzeliliśmy szybko bramkę. Dobrze, że wszystko poszło tak jak trzeba.
 
J.J: Wygraliście 4:0, ale niektóre fragmenty Waszej gry są do poprawy.
 
S.K: Zawsze jest coś do poprawy. Na pewno druga połowa nie była taka świetna. Trzeba zrobić wnioski co zawiodło i następnie należy, to zmienić.
 
J.J: Mówisz, że druga połowa nie była świetna. Czyli z czego nie jesteście zadowoleni?
 
S.K: Przede wszystkim jak się wygrywa 4:0 to już się tak nie myśli o zdobywaniu kolejnych bramek. Ale wiemy dobrze, że trzeba zmienić parę rzeczy. Ciężko pracujemy na treningach, aby zmienić, to co nas nie zadowala. Jesteśmy myślę na dobrej drodze, aż szkoda, że kończy się runda (śmiech).
 
J.J: Patrząc na poprzednie wyniki Zagłębia Lubin, ich miejsce w tabeli i mając na uwadze Wasz mecz z ŁKS-em, trzy punkty z następnym Waszym rywalem, to formalność?
 
S.K: Nie powiedziałbym, że to formalność. Wiemy dobrze, że Zagłębie Lubin jest w kryzysie. Jest to bardzo niebezpieczny przeciwnik. Mają ostatnie miejsce w tabeli i poprzednie spotkania im nie wyszły. Dlatego na pewno przyjadą bardzo skoncentrowani i zmotywowani, aby uciec ze strefy spadkowej. Miejsce w tabeli nie jest adekwatne do zespołu. Oni nie mają słabych piłkarzy, posiadają wysoki budżet i duży stadion. Nie można powiedzieć, że będzie łatwy mecz. Powiedziałbym, że nawet może być ciężko. Ale my patrzymy na nasz zespół i wiemy, że musimy zdobyć trzy punkty.
 
J.J: Przez ostatnią niską frekwencję na Bułgarskiej na pewno bardzo ucierpiał budżet klubu. Nawet się mówi, że Lech, aby załatać dziurę sprzeda jednego zawodnika, Ciebie albo Semira Stilića. A jak to wygląda z Twojej perspektywy?
 
S.K: Nie myślę o tym na pewno. Moim zadaniem jest trenować i dobrze grać. Nie moja sprawa, że klub ma problemy z budżetem, nie ja go planowałem. Myślę, że aż takiego wielkiego dramatu nie ma, że trzeba kogoś sprzedać. Wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że Lech będzie coraz mocniejszy i może nawet w nadchodzącym okienku przyjdzie nowy zawodnik.
 
J.J: Nie chcę pytać jak, to wygląda formalnie od strony klubu i Twojej. Ale chciałbym Ciebie zapytać prywatnie. Podoba się Tobie w Poznaniu? Myślałeś nad zmianą otoczenia w tym okienku transferowym? A może pod koniec sezonu?
 
S.K: Ciężkie pytanie. Każdy zawodnik myśli, żeby stawać się coraz lepszym. Jeżeli będzie dobra propozycja z lepszej ligi, czemu nie? Ale ja teraz o tym nie myślę. Skupiam się na dobrej grze, bo jeszcze ostatni mecz przed nami.
 
Rozmawiał
Jędrzej Janus
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj