Światełko w tunelu dla Błaszczykowskiego? dodał: Andrzej Kotarski | źródło: własne | 28.11.2011 11:58

Światełko w tunelu dla Błaszczykowskiego?

Jakub Błaszczykowski  |  fot. ASInfo

Jakub Błaszczykowski [fot] przeżywa najtrudniejszy sezon w Dortmundzie. Polak stracił miejsce w podstawowej jedenastce Borussii. Na hitowy mecz przeciwko Bayernowi nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych. Jego promyk nadziei na lepszą przyszłość w ekipie mistrza Niemiec odżył po niespodziewanym, ale świetnym występie w derbach Zagłębia Ruhry z Schalke.

Kapitan reprezentacji Polski dostał swoją szansę w najważniejszym dla kibiców Borussii spotkaniu sezonu. Pomocnik wykorzystał okazję na przypomnienie trenerowi Jurgenowi Kloppowi o swoich walorach.

Od pierwszej minuty orał boisko wzdłuż i wszerz. W ofensywie szukał wolnych przestrzeni w okolicach pola karnego Schalke. Często dochodził do sytuacji strzeleckich i oddał trzy uderzenia na bramkę rywala. Ponadto dwukrotnie wykreował szanse na gola dla kolegów. Zaliczyłby asystę, gdyby próby Mario Gotze po jego podaniu nie obronił golkiper Schalke.

Błaszczykowski wziął sobie do serca przykazania od trenera. Klopp wcześniej wymagał od niego aktywnej pracy w obronie. Dlatego Kuba co chwila wracał do defensywy i wspomagał Łukasza Piszczka. Jak podają statystyki WhoScored.com, był wraz z Marcelem Schmelzerem najlepszym graczem Dortmundu w obronie. Zaliczył pięć udanych odbiorów i trzy przechwyty. Polak wykorzystywał swoją szybkość do gonienia przeciwników oraz zamykania wolnych przestrzeni do zagrań gości.

Mogę tylko tak trenować i grać żeby zmusić trenera do myślenia. Być może spotkanie Schalke odmieni moją sytuację - powiedział Błaszczykowski „Rzeczpospolitej” po meczu o prymat w regionie Zagłębia Ruhry.

Polski skrzydłowy zagrał przeciwko Schalke, ponieważ Klopp postanowił dać odpocząć swoim najbardziej pracowitym zawodnikom – Kevinowi Grosskreutzowi i Shinji Kagawie. To właśnie z nimi Błaszczykowski będzie rywalizował o miejsce w wyjściowym składzie, gdyż prawy pomocnik Mario Gotze jest w Dortmundzie nie do ruszenia.

Spotkanie z zespołem z Gelsenkirchen stanowiło jednak jedyny powód do zadowolenia dla kapitana reprezentacji Polski w ostatnich tygodniach. Wcześniej Błaszczykowski grał ogony lub wcale nie pojawiał się na murawie. Klopp na początku sezonu dawał mu szansę w końcówkach. Tylko raz zostawił Polaka na boisku od początku do końca. Z czasem zaufanie trenera malało. Przed Schalke nie wystąpił przez choćby minutę w żadnym z czterech poprzednich meczów Borussii w Bundeslidze. Słabnącą pozycję Błaszczykowskiego w Dortmundzie podkreśliła decyzja o udsunięciu go od kadry meczowej na szlagier w Monachium. Lepiej nie było też w Londynie. Gdy podczas pojedynku z Arsenalem kontuzji doznał Gotze, nie Błaszczykowski, wydawałoby się naturalny zmiennik, a Ivan Perisić pojawił się na placu gry.

Polak w krajowych mediach wylewał swoje żale na sytuację w klubie. - Znam swoją wartość i swój potencjał. Trudno, żebym ciągle siedział na ławce rezerwowych i marnował swoje najlepsze lata, długo tak nie wytrzymam. Jeśli moja sytuacja w klubie się nie zmieni, to już w zimie będę chciał poszukać nowego otoczenia - przyznał w rozmowie z „Super Expressem”.

Po nasilających się sygnałach o słabnącej roli Kuby, tym dziwniejsza była decyzja o wystawieniu go do pierwszej jedenastki na tak ważny mecz. Klopp wysyłał mu w ostatnich dniach sprzeczne sygnały – raz: „jesteś zbędny”, a raz: „masz o co walczyć”.

Błaszczykowski nie krył krytycznych opinii o braku regularności występów w Dortmundzie, gdyż wyjątkowo zależy mu na utrzymaniu dobrej formy przed Euro 2012. Transfer z Borussii wydaje się obecnie niemożliwy, co potwierdzają słowa dyrektora sportowego Michaela Zorca. - W ogóle nie ma takiego tematu. Nawet mi to do głowy nie przyszło - powiedział Zorc odnosząc się do plotek o sprzedaży Błaszczykowskiego. Przyszłość Polaka maluje się w żółto-czarnych barwach BVB i swoją uwagę powinien skupić wyłącznie na przekonywaniu do siebie trenera Kloppa. Spotkania takie jak to z Schalke stanowią właściwą drogę do odzyskania względów u szkoleniowca Dortmundu.
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

malizna_09 | 29.11.2011 02:56

piechot10 tak to byly specjalne stroje tylko na derby.

piechot10 | 29.11.2011 00:00

Wiem, wiem o trzecim komplecie - dla przykładu Bayern ma czarny, ale mi wydawało się, że trzeci zestaw BVB to żółte koszulki z czarnymi paseczkami (http://www.ruhrnachrichten.de/stor age/scl/mdhl/fotostrecken-archiv/sp ort/2627713_m3t1w564h376q75v26864_5 .jpg  --- takie), a nie te w których grali w weekend.

Atletico Poland | 28.11.2011 23:47

Nie jestem fanem Borussi ,ale ci odpowiem.

To jest trzeci komplet koszulek. Borussia używa też innych koszulek do Ligi Mistrzów.
Trzeci komplet posiada wiele drużyn europejskich. Czerwone stroje graczy Realu były tego przykładem.

piechot10 | 28.11.2011 23:05

Tak wracając do meczu BVB z S04: pytanko do kibiców Borussii. Czy czarno-żółte koszulki w jakich grali w sobotę to tylko okazjonalne stroje na Derby?

BVB09 | 28.11.2011 17:12

@mayor kto jest lepszy to jedynie trener jest w stanie ocenic,nie kibice.

mayor | 28.11.2011 17:02

Ja nie wiem jak Grosskreutz moze grac w Borusii Dortmund. Przeciez on jest słaby jak nie wiem, nie ma nic, ani dryblingu ani szybkosci a o technice nawet nie mowie... Kuba powinien grac bo jest lepszy od niego, ale Perisic z tej trojki jest najlepszy

Sebastiano93 | 28.11.2011 17:01

@h17

a widziałeś mecz z Schalke? Kuba częściej odbierał piłki w obronie niż Łukasz

BVB09 | 28.11.2011 16:11

Byc moze,zrozumial wreszcie kuba,czego od niego trener wymaga,dla Kloppa na pierwszym miejscu stoi druzyna a nie pojedyczy pilkarz.Klopp przypomnial sobie jak w poprzednim sezonie Kuba gral przeciwko  Fuchsowi,wtedy Vfl Bochum i dla tego wystawil Kube.przewiduje,ze przeciwko Borussi M-G kuba znowu zagra,gdyz Gladbach posiada na skrzydlach bardzo szybkich zawodnikow,przeciwko ktorym szybkosc kuby bedzie nie bez znaczenia.dobrze dla Kuby jest tez fakt,ze niema przerwy dla reprezentacji,gdyz po wszystkich zgrupowaniach polskiej kadry wracal kuba zawsze z malymi problemami i bez formy.

h17 | 28.11.2011 15:31

być może. tylko, że nowoczesna piłka wymaga powrotów do obrony nawet skrzydłowych. a np. Grosskroutz lepiej sobie z tym radzi niż Kuba. Niemiec więcej przebiegnie po boisku w czasie meczu, Kuba jest raczej sprintowcem. Liczy się drużyna.

palos26 | 28.11.2011 14:53

Błaszczykowski to świetny zawodnik.Powinien grać w pierwszym składzie Borussi.Jest dużo lepszy od Perisica czy Grosskroutza.

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj