Boguski: Aż chce się grać! dodał: pmamczak | źródło: LigaPolska.pl | 27.11.2011 18:58

Rafał Boguski po długiej przerwie spowodowanej kontuzją w piątkowy wieczór znalazł się w wyjściowej jedenastce krakowskiej Wisły. Szlagierowy pojedynek pomiędzy Śląskiem Wrocław i „Białą Gwiazdą” zwyciężyli ci drudzy, a autorem zwycięskiej bramki okazał się właśnie wychowanek ŁKS-u Łomża.

Strzeliłeś dla Wisły zwycięską bramkę w meczu ze Śląskiem. Z początku wydawało się jednak, że rzut karny będzie wykonywał Tomas Jirsak...

- Obaj byliśmy przed meczem wyznaczeni do rzutu karnego. Tomek pierwszy wziął piłkę, ale zapytałem go czy to ja mogę strzelić. Oddał mi futbolówkę i powiedział „strzelaj”. Dodał jeszcze, bym wyczekał bramkarza. Kelemen rzucił się wcześniej, w obrany róg i pozostało mi tylko strzelić w drugą stronę.

Nie było chwili zawahania?

- Nie, na szczęście nie trwało to długo. Sędzia gwizdnął, trzeba było strzelać i... po wszystkim.

W pierwszym składzie Wisły zagrałeś po raz pierwszy od bardzo dawna. Jak wrażenia?

- To był mój pierwszy występ od ponad roku. Dobrze, że wygraliśmy, bo w ostatnim pojedynku z Jagiellonią przegraliśmy (śmiech). Ważne, że to przełamanie nastąpiło i wywieźliśmy z Wrocławia trzy punkty.

Uważasz, że piątkowym występem zapewniłeś sobie miejsce w wyjściowym składzie „Białej Gwiazdy”?

- To zależy od trenera. W zbyt wielu akcjach ofensywnych nie brałem udziału. Bardziej koncentrowałem się na środku pola, by pomagać obrońcom czy środkowym pomocnikom. Wszystko będzie teraz zależało od trenera i od tego jak odebrał on mój występ w tym meczu.

Na trybunach Stadionu Miejskiego we Wrocławiu zasiadło ponad 40 tysięcy widzów. Atmosfera była bardzo gorąca...

- Tak, grało się bardzo fajnie. Super. Tyle ludzi, trybuny blisko - aż chce się grać!

Po serii porażek zwycięstwo przyszło chyba w jak najlepszym momencie?

- Nie myślimy o tym w ten sposób, że „wracamy”. Chcieliśmy ten mecz wygrać, przełamać tę czarną serię. Interesuje nas każdy kolejny mecz, każdy kolejny mecz chcemy wygrać.

Śpiewaliście w szatni po spotkaniu. Chyba dawno nie okazywaliście radości w ten sposób?

- Nie pamiętam, kiedy miało to miejsce po raz ostatni. Wygraliśmy w końcu mecz i pozostaje się tylko cieszyć.

z Wrocławia - Przemysław Mamczak

drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

smirot6 | 28.11.2011 11:37


http://pvv.pl/vi   zapraszam ! juz dzisiaj kolejne spotkanie z wielkim kursem ! coraz wiecej klientow ! 100% skutecznosci !

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj