Štilić: Mecz w Lizbonie będzie decydujący dodał: Jędrzej Janus | 02.11.2011 15:00
- Najlepszy młody piłkarz Ekstraklasy
- City mistrzem Anglii, QPR się utrzymało!
- La Sexta: Piszczek na liście Realu
- Borussia z podwójną koroną!
- City mistrzem Anglii, United w szoku!
- AS: Real negocjuje transfer Piszczka
- Mistrz niepokonany w lidze!
- LE: Drugi triumf Atletico!
- Cios Montpellier w końcówce, La Paillade prawie ...
- Barcelona remisuje z Betisem!

Jędrzej Janus: Dostałeś powołanie do reprezentacji Bośni i Hercegowiny na mecz barażowy z Portugalią. Zdziwiło Ciebie, to powołanie czy raczej się spodziewałeś?
Semir Štilić: Od trzech i pół roku dostaję regularnie powołania, więc mnie nie zdziwiło. To już jest dla mnie normalne.
J.J: Czego się spodziewasz po tym zgrupowaniu?
S.Š: Przed nami dwa bardzo ważne mecze z Portugalią. Ale jedziemy tam tylko w jednym celu, aby spełnić nasze marzenia i zagrać na Euro 2012.
J.J: Mało grasz w reprezentacji. Jesteś głównie zmiennikiem. Rozmawiasz z selekcjonerem o swojej przyszłości?
S.Š: Rozmawiam z nim bardzo często. Mam, to nieszczęście, że na mojej pozycji w kadrze grają zawodnicy, którzy są w bardzo mocnych klubach. Trener mi mówił, że mam być spokojny i nie mam się martwić.
J.J: Mieszkałeś kiedyś w Portugalii oraz grałeś tam w juniorach. Pamiętasz coś z tych czasów?
S. Š: Mieszkałem w Portugalii przez pięć lat, ale to było siedemnaście lat temu także niewiele z tego pamiętam. Teraz mnie, to nie interesuje, że tam byłem. Dla mnie Portugalia, to jest kolejny rywal, z którym musimy się zmierzyć.
J.J: Teraz przez Tobą ważny czas w karierze. Kończy się Tobie kontrakt z Lechem pod koniec sezonu i otrzymałeś powołanie na mecz barażowy. Mówi się, że Twój dobry występ w reprezentacji może „podbić” Twoją wartość. Jak do tego podchodzisz?
S. Š: Jestem spokojny. Nie podchodzę do tego w jakiś szczególny sposób. Wiem dobrze, że to może coś zmienić, ale nie musi. Wiadomo, że jeden mecz wszystkiego nie rozstrzyga. Jeśli jakiś klub chce pozyskać piłkarza bardzo długo go obserwuje. Tak jest i ze mną. Dla mnie najważniejsze jest żebym był zdrowy i zobaczymy, co będzie dalej.
J.J: Dwa lata temu również Bośnia i Hercegowina grała z Portugalią. Wtedy przegraliście 0:1. Jak od tamtego czasu zmieniły się obie jedenastki?
S.Š: Na pewno przez te dwa lata zdobyliśmy dużo doświadczenia. Będzie, to zupełnie inne spotkanie. Myślę, że mamy bardzo duże szansę na awans, ponieważ mamy bardzo dobrych piłkarzy. Dwa lata temu nie graliśmy na tak wysokim poziomie, a teraz tak. Myślę, że zapowiada się ciekawy mecz.
J.J: Nie żałujecie, że już przez zwycięstwo z Francją nie zapewniliście sobie awansu? Te trzy punkty były blisko.
S. Š: Mogliśmy zapewnić sobie awans, ale niestety się nie udało. Taki już jest sport. W piłce nożnej gra się przez 90. Minut, a nie tylko przez 75. gdybyśmy na ostatnie 15. minut o tym nie zapomnieli na pewno by się, to wszystko inaczej potoczyło.
J.J: Jak myślisz, co jest mocnym punktem Portugalii? Każdy na pewno zna, Ronaldo, ale przeciętny kibic nie zna nikogo więcej. Czasy Figo i reszty już minęły. Portugalia jest na pewno w Waszym zasięgu.
S. Š: Na pewno już jest inna generacja zawodników, ale trzeba się z tym liczyć, że mają dużo dobrych piłkarzy. Cristiano Ronaldo się wyróżnia na tle reszty składu, ale to nie znaczy, że pozostali są słabi. My musimy dobrze zagrać i wiemy, że ostatni mecz w Lizbonie będzie decydujący.
J.J: Jak duża rolę odrywa w Waszym składzie Edin Džeko? Stanowi dużą indywidualność na boisku?
S. Š: Edin jest takim zawodnikiem, który w każdym meczu potrafi strzelić bramkę. Tym bardziej, że teraz jest w formie. To wpływa bardzo na naszą korzyść i mam nadzieję, że będzie groźny przeciwko Portugalii i strzeli gola, który da nam awans na Euro 2012.
J.J: Nie marzy się Tobie taka kariera, jak Edinowi Džeko? Nie chciałbyś wyjechać gdzieś zagranicę? Miałeś sporo ofert, już nawet transfer do Niemiec wisiał na włosku.
S.S: Piłkarz musi być przede wszystkim zdrowy. Potem wszystko jest łatwiej. U mnie jest dobrze ze zdrowiem, dobrze gram i mam dopiero dwadzieścia cztery lata. Myślę, że wszystko jest przede mną. Muszę ciężko pracować na treningach, dobrze grać w meczach, żeby zrobić krok do przodu.
Rozmawiał
Jędrzej Janus (janus.org.pl)
Czytaj również
Dodaj komentarz

Komentarze | 2 komentarze
Joker | 02.11.2011 23:58
Trzeba przyznać, ze Stilic ma troche pecha do reprezentacji... Naprawde niezły z niego piłkarz, ale Bośniacy na jego pozycji mają kilku lepszych... Choćby Pjanic, Misimovic czy Salihovic i jak tu się przebić przez takie gwiazdy? Dużym sukcesem jest, że się w ogóle na ławke łapie...
Pewnie jakby przeszedł np. do Bundesligi i grał tam regularnie to trener Bosniaków bardziej brałby pod uwage jego gre w wyjściowej jedenastce...
~koziołeKKS04~ | 02.11.2011 17:38
Ehh szkoda, że którejs z tych dwóch reprezentacji (Portugalia/Bośnia) nie zobaczymy na euro ;< Trudno jest mi wybrać między tymi drużynami... coprawda mam sentyment do Portugalii, którą uwielbiałem za czasów piłkarzy takich jak Figo, ale w tym przypadku będę chyba kibicował Bośniakom. Głównie ze względu na Lechitów (Semir oraz być może Burić, który jak na razie powołania nie dostał).







