Gikiewicz: Karnego nie było! dodał: pmamczak | źródło: LigaPolska.pl | 01.11.2011 09:11

Kontrowersyjna decyzja sędziego Roberta Małka o nieprzyznaniu gościom rzutu karnego w końcowych minutach meczu Śląska z Lechią do dziś budzi sporo kontrowersji. Czy Rafał Gikiewicz faulował Piotra Wiśniewskiego? Poniżej, tylko na łamach LigaPolska.pl, prezentujemy wywiad z bramkarzem wicemistrzów Polski!

Zobacz kontrowersyjną sytuację>>

Mecz z Lechią to dla ciebie ligowy debiut w barwach Śląska. Jak się po nim czujesz?

Rafał Gikiewicz (bramkarz Śląska Wrocław): - Na pewno fajnie. Kiedy debiutuje się w wygranym meczu, jest dobry nastrój. Najważniejsze jednak jest to, że Śląsk zdobył trzy punkty.

Szczególnie cieszyć powinna cię także gra na „zero z tyłu”. Było widać, że czujesz się pewnie między słupkami wicemistrzów Polski...

- Cały zespół na to pracuje. Od wysuniętego napastnika, aż do bramkarza. Cały zespół zagrał dobrze, a Lechia nie stworzyła jakiś klarownych sytuacji. Zero z tyłu na pewno cieszy. Czyste konto zachowałem także w pucharowym meczu z Podbeskidziem, więc jestem zadowolony.

Zagraliście po raz pierwszy na Stadionie Miejskim wybudowanym na Euro 2012. Jak wrażenia?

- Świetne. Ja porównuję takie coś do teatru. Ludzie przychodzą tu oglądać spektakl, nie mecz. Fajnie, że w Polsce powstaje coraz więcej takich obiektów. Cieszę się także, że dane jest mi grać przy takiej widowni.

Dopingował was komplet publiczności...

- Tak. To także jest dla mnie cenne doświadczenie. Mam 24 lata i zbieram dopiero doświadczenie, a udział w otwarciu 40-tysięcznego obiektu to wielka rzecz.

Uważasz, że jesteście w stanie zapełnić stadion w kolejnych spotkaniach?

- Jeśli na każdym meczu będzie po 25 tysięcy widzów, będzie to sukces. Wiadomo, że fajnie byłoby, gdyby był zawsze komplet, ale nie ma się co podniecać i trzeba twardo stąpać po ziemi. W kolejnym meczu przyjeżdża do nas Wisła Kraków, świetny rywal. Mam więc nadzieję, że znów będzie praktycznie pełny stadion, bo dla nas jest to wtedy podwójne święto. Dla takiej widowni aż chce się grać.

Z debiutem trafiłeś w idealny moment. Rafał Gikiewicz dzięki temu występowi pozostanie na zawsze w historii Śląska.

- No tak, choć Marian (Kelemen - red.) to klasa sama w sobie. Gdyby nic mu się nie stało, broniłby pewnie świetnie. Ten debiut to był trochę przypadek. Dwa dni przed meczem miałem urodziny, więc był to dla mnie taki spóźniony prezent. Ale trener mi zaufał, wstawił do bramki i odpłaciłem się mu chyba dobrą grą.

Mnóstwo kontrowersji wzbudziła końcówka spotkania, a konkretnie twoje starcie z Piotrem Wiśniewskim. Faulowałeś piłkarza Lechii?

- Z mojej perspektywy wyglądało to tak, że rzutu karnego nie było. Wyszedłem, chciałem interweniować rękami, ale Wiśniewski „dziubnął” do boku. Ja zostawiłem nogi, piłka trafiła mnie w nogę, podbiła się i odbiła jeszcze od niego, wychodząc na rzut rożny. Na pewno przeleciał przez moje nogi, ale piłka dotknęła mnie pierwsza. Uważam więc, że absolutnie nie ma mowy o rzucie karnym. Jeżeli nie dotknąłbym piłki, należała by się jedenastka. Nawet jednak jeśli był faul, to mam szczęście, bo sędzia go nie podyktował.

Zadrżało serce patrząc na reakcję arbitra?

- Nie, ja wiedziałem, że trafiłem piłkę. Poczułem ból, bo też trafił mnie w kolano. Wiadomo, że zawodnik, który atakuje, zawsze będzie miał pretensje do sędziego. Tym bardziej, że przegrywali mecz. Na arbitrze była jakaś tam presja wymuszenia karnego przez Wiśniewskiego, ale na szczęście sędzia się pod nią nie ugiął.

Ty chyba nawet domagałeś się kartki dla lechisty?

- Dokładnie. Uważam, że jeśli zawodnik gestykuluje i ma pretensje do sędziego to należy mu się żółta kartka.

z Wrocławia - Przemysław Mamczak
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

marian_ | 31.10.2011 21:08

Nie było faulu. Dobra decyzja sędziego, choć szkoda mi Lechii. Wiśniewski jakby nie szukał kontaktu, a grał normalnie to by strzelił bramkę i nie byłoby kontrowersji.

maciek95 | 30.10.2011 19:36

eeee, karny był jak nic

michau87 | 30.10.2011 19:09

Ślepy, czy głupi?

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj