Felieton: Manchester do góry nogami! dodał: maaarcin | źródło: anglia.goal.pl | 25.10.2011 13:44
Roberto Mancini | fot. Roger Goraczniak
Już przed spotkaniem wiadomo było, że czeka nas emocjonujące widowisko, bowiem stawką spotkania poza prymem w Manchesterze był także fotel lidera Premier League. Obie drużyny przygotowywały się do tego pojedynku z należytym szacunkiem względem rywala, ale także z przekonaniem, że komplet punktów powędruje na ich konto. Wielu ekspertów było zdania, że więcej atutów po swojej stronie mają „Czerwone Diabły” – doświadczenie w spotkaniach o najwyższą stawkę oraz komfort rozgrywania meczu przed własną publicznością. Jakże wielkie musiało być ich rozczarowanie po gwizdku arbitra kończącym spotkanie.
Manchester City wypunktował wszystkie słabe strony lokalnego rywala i dał mocny sygnał, że w obecnym sezonie jego głównym celem jest walka o mistrzostwo Anglii. Po dziewięciu rozegranych kolejkach podopieczni Roberto Manciniego mają na swoim koncie 25 punktów i o pięć wyprzedzają zajmujące drugie miejsce „Czerwone Diabły”. Na tym etapie rozgrywek taka przewaga niczego nie przesądza, ale daje komfort psychiczny przy podchodzeniu do kolejnych spotkań.
Czas na dwie potęgi z Manchesteru? Wiele wskazuje, że taki scenariusz może urzeczywistnić się w nadchodzących sezonach. Wielce prawdopodobne jest także, że to „The Citizens” będą mieli przewagę nad lokalnym rywalem. Mający spore długi Manchester United nie imponuje działaniami na rynku transferowym. Wręcz przeciwnie jest po przeciwnej stronie miasta. City niemalże w każdym okienku transferowym pozyskują zawodników z najwyższej światowej półki, nic zatem dziwnego, że z sezonu na sezon grają coraz lepiej. Gdy „Obywatele” zatrudniali Roberto Manciniego wielu wytykało, że nie jest to dobra kandydatura. Na chwile obecną muszą oni jednak zamilkać. Włoch, który w przeszłości poukładał rozbity Inter Mediolan, doskonale radzi sobie w prowadzeniu kapryśnych gwiazd i osiąga z nimi wymierne rezultaty. Jego celem na obecny sezon jest mistrzostwo Anglii i jak na razie jest na bardzo dobrej drodze.
Przyczyny porażki „Czerwonych Diabłów”? Zapewne można wymienić by ich tu bardzo wiele, ale niezaprzeczalnie na czoło wysuwa się czerwona kartka w 47. minucie spotkania dla Jonathana Evansa. Zanim jednak doszło do tej sytuacji obie drużyny rozegrały już pierwszą połowę, w której lepsi okazali się „The Citizens” prowadzący po bramce Mario Balotelliego. Grający w osłabieniu podopieczni Alexa Fergusona stracili jeszcze pięć bramek. Trafienie honorowe na dziewięć minut przed końcem spotkania zapisał na swoim koncie Darren Fletcher. W doliczonym czasie gry United zupełnie się pogubiło, czego efektem były trzy stracone bramki, które przypieczętowały sromotną klęskę. Porażka z City była najwyższą przegraną „Czerwonych Diabłów” na własnym stadionie od 50 lat. Po raz ostatni tak wysoka przegrana z lokalnym rywalem miała miejsce przed własną publicznością 23 stycznia 1926 roku.
Uwadze nie umyka także fakt, że Manchesterowi United brakuje klasycznego rozgrywającego, który uporządkowałby grę w środkowej strefie boiska. Przewaga „Obywateli” w środkowej strefie boiska była niezaprzeczalna, a dodając do tego super duet napastników – Sergio Aguero i Mario Balotelli – obrona United została rozmontowana. Już po porażce w finale Ligi Mistrzów z FC Barceloną wiadomo było, że podopieczni Alexa Fergusona by rywalizować z najlepszymi zespołami na starym kontynencie potrzebują poważnych wzmocnień. Działacze nie spisali się i słabszych wyników można było się spodziewać.
Po spotkaniu Alex Ferguson był w szoku spoglądając na rezultat, natomiast Roberto Mancini z radością oraz olbrzymim szacunkiem dla rywala udzielał wywiadów. Wielkie pieniądze wpompowane w Manchester City zaczynają przynosić wymierne rezultaty i możemy być przekonani, że będą czołowym zespołem na krajowym podwórku jak i na europejskich boiskach.
(Marcin Hejnowicz)
Dodaj komentarz

Komentarze | 11 komentarzy
ravvel7 | 27.10.2011 23:28
jak dla mnie faworytem jest Chelsea i United. Chelsea jeszcze nie jest formie City jest na fali ale gdy przyjdzie spadek formy, zadonicy zaczna sie kłucic i Mancini nad tym nie zapanuje a United w zeszłym sezonie nie grała imponująco ale i tak wygrała teraz jest w dole ale jeszcze wróci forma
cypek | 26.10.2011 21:36
To dopiero początek sezonu więc nie ma co wymyślać. Każdemu zarzają się potknięcia i sądze że United zdobędzie 20 Mistrzostwo Angli ;] , ale nie wykluczam że City może zdobyć te \"3\" xD jak również inne kluby z Pl napewno Chealsea czy Arsenal jak i Liverpool mają równe szanse na tytuł miszcza Angli co ekipy z Manchesteru ;] No może z Arsenalem to niewiadomo ale kto wie może jeszcze wrócą do starej formy i zaskoczą wszystkich ;]
Pozdrawiam
zordon | 25.10.2011 19:59
AVFC
Jaksolka? Ja bym powiedzial ze to bardziej samolot, o jakskolkach to mozna bylo mowic w poprzednich sezonach jak wygrywali z Chelsea czy z Arsenalem lub w polfinale pucharu w zeszlym sezonie. Wybacz ale 1:6 przypadkiem sie nie wygrywa, tym z takim przeciwnikiem jak united na stadionie nie zdobytym w zadnych rozgrywkach od prawie dwoch lat.
Citizen | 25.10.2011 18:06
@AVFC
O tytule nawet nie myślę bo wiem jakie zwroty akcji bywały w poprzednich latach.Jak wspomniałem 9 kolejek to nie jedna jaskółka.(w tym tylko male potkniecie z Fulham)
W tym sezonie gramy z pomysłem, większą silą rażenia w ataku jak i w pomocy, każdy wie ze na każdą pozycje mamy dublera tej samej klasy niektórzy jak Johnson Milner Nasri wchodzą głodni gry i udowadniają swoja klasę.
@JB Pewnie któregoś pięknego dnia się potkniemy.Musze jednak wierzyć ze teraz będzie tylko lepiej.
Pozdrawiam
Vervvis | 25.10.2011 16:19
heee jedno porazka a ci juz ze sklad slaby a jak wygralismy 5 meczow z rzedu to ohhy i ahhhy lecialy oraz ze United to glowny faworyt i ciezko bd mu sie sprzeciwic wiec jestem optymista co do tytulu :)
AVFC | 25.10.2011 15:02
Hah, dokladnie JB, jedna jaskółka wiosny nie czyni i mimo, ze doceniam zwyciestwo City to do mistrza jeszcze dluga i wyboista droga, nie bedzie tak lekko :)
Poza tym Citizen - forma meczowa moze sie utrzymywac na stalym poziomie, ale kazdemu moga sie zdarzyc slabsze dni i moze sie okazac, ze pewnego dnia nie sforsujecie obrony np. Wigan czy Swansea i mecz skonczy sie wynikiem 0:0 albo jakims 1:0 dla przeciwnika wiec na Twoim miejscu ostudzilbym troche glowe :)
I tak, jak pisze piresfan - nieprzewidywalny sezon, jaram sie nim straszliwie :)
red29 | 25.10.2011 14:58
W lidze City będzie bardzo mocne, ale LM już nie tak bardzo. Bynajmniej jeszcze nie w tym sezonie.
pozdro
Chelsea Fan | 25.10.2011 14:54
Poczekajmy jeszcze z osądami, oczywiście na dzień dzisiejszy City jest głównym kandydatem do mistrzostwa no ale właśnie na dzisiaj. Sezon długi także wiele się jeszcze wydarzy, ale po tych paru kolejkach widać że to będzie fantastyczny i emocjonujący sezon.
JB | 25.10.2011 14:34
Citizen nie badz taki pewny bo twoja pewnosc siebie moze sie skonczyc tak samo jak kibicow MU przed derbami...
piresfan | 25.10.2011 14:33
MU, które równało wszystkich z ziemią
od początku sezonu przegrywa 6:1, to
delikatnie mówiąc niezwykłe. Ciekawe
czy Ferguson podniesie drużynę, jak
Wenger podniósł AFC po 8:2. Nie ma co,
nieprzewidywalny jest ten sezon.
Citizen | 25.10.2011 14:30
Wiec zacznijcie sie przyzwyczajac do wynikow.Chlopaki juz cos udowodnili w tych 9kolejkach.Supermario,SILVA,Aguero,
i Dzeko rozmontuja kazda obrone w PL.
Blue Moon Rising.









